Opuszczony, trzykondygnacyjny budynek znajduje się tuż za kapliczką w południowej części podolsztyńskiej wsi Dorotowo.

Gdy inwestycję oglądamy na zdjęciach wykonanych w lipcu 2013 roku na potrzeby funkcji Street View Map Google, obiekt jest jeszcze w stosunkowo dobrym stanie. W większej części okien wklejone są szyby (niektóre posiadają nawet fabryczne naklejki), elewacja głównego gmachu nie jest zniszczona ani pomalowana.
Co ciekawe, południowa część obiektu w 2013 roku prawdopodobnie była zamieszkana. Na fotografiach dostępnych w Google dostrzegamy zaparkowany przed budynkiem samochód, wiszący przy ścianie ciąg roślin w donicach. Na zewnątrz piętrzy się drewno na opał, obok stoją akcesoria ogrodowe.
Były wielkie plany, jest ruina
W 2026 roku po tym widoku nie ma już ani śladu. Budynek stał się za to gratką wśród fanów eksploracji opuszczonych obiektów - relacja z wizyty w tym miejscu pojawiła się m.in. na portalu Desolate Zone.

Internauci wskazali, że teren jest bezpieczny i wart zwiedzenia, ale pomieszczenia w większości są puste. Jeden z komentujących radził, aby uważać na mieszkającego na posesji nr 76 w Dorotowie bezdomnego.

Nasz fotoreporter, który pojechał na miejsce, w środku ruiny znalazł porozrzucane dokumenty, książki i prasę. Jak można dostrzec, gazety i książki dotyczą głównie dziedzin medycyny oraz biznesu - wśród tytułów pojawiają się m.in. “Informator medyczny”, “Jak przetrwać i odnieść sukces w biznesie” czy “Kodeks Pracy”. Z kolei większość znalezionej dokumentacji to faktury wystawione przez lub na rzecz TUTTO - Przedsiębiorstwa Wielobranżowego, datowane na 2003 rok.



Wizja Bronisława Złomańczuka
Jak udało nam się ustalić, firma dawno już nie istnieje, a jej założycielem był nieżyjący już lokalny biznesmen Bronisław Złomańczuk. W sieci próżno jednak szukać informacji na temat przedsiębiorstwa. Wzmiankę o wykonaniu realizacji na rzecz TUTTO znajdujemy na stronie internetowej olsztyńskiej firmy architektonicznej Sosak i Sosak Projekt.

Stanisław Sosak, prezes zarządu Sosak i Sosak Projekt potwierdza nam tę informację. - Dla pana Złomańczuka zrealizowaliśmy niegdyś projekt przebudowy obiektu w Dorotowie - mówi. - Projekt przewidywał funkcję jako "Dom spokojnej starości" dla emerytów o wyższym standardzie z basenem krytym i rehabilitacją. Prawa autorskie przekazaliśmy dla nowego inwestora, którego reprezentował pan Romuald Centkowski - wyjaśnia Sosak w rozmowie z redakcją Olsztyn.com.pl.
W ten sposób docieramy do Romualda Centkowskiego, który szczegółowo przedstawia nam historię biznesów swojego dawnego kolegi - Bronisława Złomańczuka. Okazuje się, że zgodnie z pierwotnym zamysłem budynek w Dorotowie nie miał być domem spokojnej starości. - Jako firma Centbet realizowałem dla Złomańczuka w tym miejscu budowę zakładu graficznego w stanie surowym. Ówczesny wspólnik Złomańczuka - pan Szaflicki - prowadził biznes związany z drukarniami, stąd pomysł, by w Dorotowie wybudować zakład graficzny - opowiada.
Z zakładu graficznego w dom spokojnej starości
Wspólnicy nie doszli jednak do porozumienia, dlatego ostatecznie zakład nie powstał. Złomańczuk zmienił wówczas plany - miejsce miało stać się domem spokojnej starości. Prawdopodobnie wtedy zlecił olsztyńskiemu biuru architektonicznemu Sosak i Sosak Projekt stworzenie nowej koncepcji budynku.
Tej inwestycji przedsiębiorca jednak także nie dokończył. Jak relacjonuje Romuald Centkowski, Złomańczuk za życia pozaciągał wiele kredytów, a że biznes z domem spokojnej starości nie wypalił - wpadł w spiralę długów. W końcu, już po śmierci Złomańczuka, budynek w Dorotowie został sprzedany z wolnej ręki przez syndyka.

Pytany o to, czemu Bronisławowi Złomańczukowi nie udał się biznes z domem spokojnej starości, Centkowski nawiązuje do innych biznesów zmarłego. Żartuje, że Złomańczuk “był nigdy nieskończonym człowiekiem”. - Co zaczął, tego nie skończył. Miał wiele pomysłów, ale nie nadążał za ich realizacją. Posiadał na przykład budynek przy ratuszu w Olsztynie, gdzie kiedyś mieścił się sklep z tapetami. W pewnym momencie zlecił mi jego rozbiórkę. Dokonaliśmy jej, a on następnie nie chciał nam zapłacić i uznał, że niepotrzebnie to rozebraliśmy. Później podał mnie do sądu, że rozebrałem mu budynek. To było oczywiście już po realizacji w Dorotowie - wspomina.
Do dziś w regionie stoi kilka nieruchomości, co do których niegdyś Złomańczuk miał duże plany biznesowe. - Jakoś mu nie szło, chyba nie miał smykałki do interesów. Z początku był rolnikiem, potem się wziął za biznesy, ale bez powodzenia. Gdyby stało się inaczej, mógłby być najbogatszym człowiekiem w Olsztynie - podsumowuje Romuald Centkowski.

Co dalej z posesją w Dorotowie?
Od syndyka budynek kupiła anonimowa osoba, której imienia i nazwiska nasz rozmówca nie chce podawać. Dowiadujemy się jedynie, że kupującemu nie chciano sprzedać praw do projektu domu spokojnej starości. Z tego względu projekt od biura architektonicznego Sosak i Sosak Projekt oficjalnie przejął Centkowski jako przedstawiciel. - Nowy właściciel spytał mnie także, czy mogę pomóc mu w znalezieniu inwestora na to miejsce. Popytałem więc moich znajomych prowadzących tego typu biznesy. Na tamtą chwilę nikt jednak nie był zainteresowany - opowiada.
Pozostaje więc pytanie, czy w Dorotowie otworzy się jeszcze kiedyś dom spokojnej starości. - Widzę w tym miejscu potencjał, choć kiedyś było ono jeszcze lepiej skomunikowane, niż jest teraz, bo znajdowało się tuż przy drodze krajowej. Ale obecnie jest tam spokój, las, dobre powietrze - mówi Centkowski.

Dodaje, że w tej chwili nowy właściciel zastanawia się, czy w tym miejscu nie postawić domów mieszkalnych. Szczegółów tej inwestycji jednak od Centkowskiego nie uzyskaliśmy.

Zapytanie w tej sprawie skierowaliśmy także do Urzędu Gminy Stawiguda. Zgodnie z przekazanymi nam informacjami, projekt planu ogólnego powiela ustalenia obowiązującego dotychczas na tym terenie Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego. W planie ogólnym działki, na których znajduje się niedokończony dom spokojnej starości oznaczone będą jako "strefa wielofunkcyjna z zabudową mieszkaniową wielorodzinną". Na tym terenie może powstać więc zabudowa mieszkaniowa, ale mogą być świadczone również usługi. Wójt Gminy Stawiguda poinformował naszą redakcję, że w tej chwili nie toczą się żadne rozmowy w sprawie procesu zmian dla przedmiotowej nieruchomości.












Komentarze (5)
Dodaj swój komentarz