Elbląska Spółdzielnia Mieszkaniowa „Sielanka” od lat z sukcesem przygotowuje projekty i korzysta z unijnych dofinansowań. W roku 2018 wygrano konkurs, w którym kwota dotacji wyniosłą 34 mln zł. W ramach podjętych działań dostosowano budynki do potrzeb osób starszych i niepełnosprawnych ale też dokonano prac remontowych takich jak docieplenia
Teraz ESM znowu będzie mogła ułatwić życie swoim mieszkańcom. Zarząd województwa warmińsko-mazurskiego rozdysponował 86 mln zł na rewitalizację miast w regionie. Do „Sielanki” na trzy projekty powędruje w sumie 25,5 mln zł.
Za te pieniądze spółdzielnia planuje przeprowadzić inwestycje w 45 budynkach. - W niektórych z nich, np. punktowcach przy ul. Robotniczej, Gwiezdnej czy Wigilijnej – tam gdzie jest to technicznie możliwe – zostaną zamontowane windy, dzięki czemu zwiększy się komfort i bezpieczeństwo mieszkańców, szczególnie mieszkających na ostatnich piętrach – powiedziała serwisowi portel.pl Ewa Smerża, prezes Elbląskiej Spółdzielni Mieszkaniowej „Sielanka”.
Windy są szczególnie ważne z punktu widzenia seniorów, których dużo mieszka w zasobach spółdzielni. Na tym działania ESM się jednak nie skończą. W planie są też m.in. inwestycje w monitoring, place zabaw pod kątem osób z niepełnosprawnościami, remonty dachów, izolacje ścian i piwnic budynków. Jednym z przedsięwzięć będzie też organizowanie wydarzeń integrujących mieszkańców poszczególnych osiedli.
W oficjalnym komunikacie urzędu marszałkowskiego czytamy, że unijna dotacja dla „Sielanki” ma się przysłużyć „zwiększeniu integracji społecznej mieszkańców i wzmocnieniu więzi społecznych poprzez rewitalizację obiektów i terenów”. Nie wszystkim takie uzasadnienie dotacji się podoba.
- To nie tak, że takie inwestycje są złe – mówi nam jeden z lokalnych działaczy społecznych z Elbląga. - Ale problem polega na tym, że język, którym to się uzasadnia, oderwał się od rzeczywistości. Wszędzie 'integracja', 'wzmacnianie potencjału relacyjnego', 'ożywianie przestrzeni wspólnej', a de facto chodzi o porządny remont podwórka.
Osobną kwestią jest dostępność inwestycji realizowanych z pomocą publicznej dotacji przez spółdzielnię mieszkaniową. - Mój dom też jest stary, chciałbym wsparcia na ogrodzenie czy altankę – komentuje z przekąsem pan Marek z gminy Barczewo. - Ale nikt mi nie da, bo nie jestem wspólnotą, tylko prywatnym właścicielem. A spółdzielnia? 8 milionów i mówimy, że to dla społeczeństwa.
W komunikacie urzędu marszałkowskiego czytamy, że „wybrane projekty wpisują się w Gminne Programy Rewitalizacji i odpowiadają na zdiagnozowane problemy społeczne na danym obszarze”. Rodzi się jednak pytanie o ewaluację. Innymi słowy, czy ktoś kiedyś wróci w miejsce inwestycji i sprawdzi, czy problemy społeczne naprawdę zniknęły, a po rewitalizacji przybyło relacji międzyludzkich?
Bo jeśli integrację społeczną mierzyć w długości krawężników i liczbie LED-ów przy siłowni plenerowej, to może lepiej mówić o inwestycji infrastrukturalnej, nie o misji społecznej?
Czytaj również:
Ponad 86 mln zł na rewitalizację miast Warmii i Mazur. To wsparcie dla 22 inwestycji










Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz