Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu
Na skróty
12.08.2026 Euzebii, Innocentego, Lecha Pogoda 12/22

Mieszkańcy malowniczych Kruklanek przerażeni. ''Chcą nam zbudować ogromną fermę świń''

Redakcja ·
Mieszkańcy malowniczych Kruklanek przerażeni. ''Chcą nam zbudować ogromną fermę świń''
Fot. Stowarzyszenie Czysta Gmina Kruklanki

Mieszkańcy malowniczej, leżącej na skraju Puszczy Boreckiej na Mazurach gminy Kruklanki alarmują, że najczystsze dotąd w kraju powietrze, jakie wedle badań naukowych jest w ich gminie jest zagrożone zatruciem z przemysłowej fermy świń. Inwestycję, która ma polegać na hodowaniu na fermie we wsi Brożówka około 4 tysięcy świń, chce zrealizować przedsiębiorca, który od maja tego roku podejmuje już w tej sprawie kroki prawne.

reklama

Stowarzyszenie Czysta Gmina Kruklanki stanęło na czele mieszkańców gminy, którzy protestują przeciwko planowanej budowie dużej chlewni w miejscowości Brożówka (nad jeziorem Brożówka połączonym z jeziorem Gołdapiwo - oba dotąd o najwyższej klasie czystości).

Jak informują nas mieszkańcy tej malowniczej, mazurskiej gminy, czują się oszukani przez wójta, który – jak relacjonują – zataił informację o wszczęciu procedury zmierzającej do budowy fermy świń.

- Sprawa była do tego stopnia utajniona, że nie wiedzieli o niej nawet radni. Podano ją do wiadomości publicznej dopiero po 4 miesiącach, gdy wieść o inwestycji pocztą pantoflową rozeszła się po okolicy. Mieszkańcy gminy w znakomitej większości sprzeciwiają się budowie ogromnej fermy świń, ponieważ nasza gmina od wielu lat uchodzi za jedną z najbardziej malowniczych na całych Mazurach i od później wiosny do jesieni odpoczywają u nas tysiące turystów z kraju i zagranicy. Dla bardzo wielu rodzin turystyka stanowi główne - a często jedyne - źródło utrzymania. Jesteśmy przekonani, że zbudowanie tak ogromnej przemysłowej fermy świń odstraszy od nas turystów, ponieważ nikt nie będzie chciał wdychać odorów gnojowicy wylewanej na pola i kąpać się w skażonych tym nawozem jeziorach. O tym, że zachodzi wysokie prawdopodobieństwo wylewania na pola gnojówki świadczą dotychczasowe praktyki inwestora, który w innej wsi już posiada mniejszą fermę świń – informują członkowie Stowarzyszenia.

Oburzeni mieszkańcy gminy informują również, że hodowla zwierząt kłóci się z kierunkiem rozwoju gminy Kruklanki, w tym wsi Brożówka. Głównym Kierunkiem rozwoju są turystyka i rekreacja a rolnictwo - wyłącznie ekologiczne.

- Jako makabreskę traktujemy to, że po zrealizowaniu tej inwestycji w naszej gminie będzie więcej świń (3900 tys. sztuk z nowej inwestycji + 1300 z istniejącej hodowli inwestora = 5200 szt ), niż ludzi (3,1 tys. osób) – dodają działacze Stowarzyszenia.

Niepokój mieszkańców budzi również przygotowany przez inwestora raport oddziaływania inwestycji na środowisko.

- W naszej ocenie jest on nierzetelny i w wielu miejscach nieprawdziwy, a sporządzono go w taki sposób, by umniejszyć walory przyrodnicze okolicy i tym samym umożliwić inwestycję – komentują społecznicy z Kruklanek.

Mieszkańcy nie poddają się już 8 grudnia o godzinie 17.00 w miejscowym GOK-u organizują spotkanie, podczas którego zaproszony przez społeczników specjalista z zakresu Ochrony Środowiska przedstawi swoją analizę środowiskową w kontekście planowanych tuczarni oraz omówi prezentację dotyczącą wpływu ferm wielkoprzemysłowych na środowisko. Na spotkanie zaproszono także wójta gminy i lokalnych radnych.

Komentarze (6)


  • Mieszkanka 2017-12-18 08:20
    Inwestor twierdzi że zatrudnienie w jego chlewni znajdzie kilka osób... ale dochody z turystyki straci kilkaset rodzin .... czy inwestor nam to wyrówna? Zwróci? Zapłaci? Będzie nas utrzymywał ? Wójt to porażka... nie chcemy wyjeżdzać za chlebem bo nam się zabierze dochody
    Odpowiedz 1 0
  • Mieszkaniec2 2017-12-08 22:13
    KOLESIOSTWO W NASZEJ GMINIE LUBIĄ ŚWINIE!! Wójt udaje że nie ma problemu i że biedak musi stać z boku z założonymi rękoma. Nawet ludzie obserwujący sytuację z boku widzą że jest stronniczy- na korzyść inwestora. Powinien bronić mieszkańców i ich praw do godnego życia. Mieszkańcy nie mający nic wspólnego z turystyką też nie chcą przemysłowych chlewni! Nie może być tak, że chęć zysku jednej rodziny niszczy rozwój całej gminy i zdrowie mieszkańców. Władze powinny dbać o pielęgnowanie i rozwój walorów naszej gminy i zdrowia mieszkańców.
    Odpowiedz 13 0
  • Marcinek ulubieniec bartka 2017-12-07 16:42
    Bartek i tak zrobi co zechce łamanie prawa w tej gminie jest na porządku dziennym a że wójt pochodzi z malutkiej wsi i nie raz slizgał się na krowich plackach to dla niego jest to powrót do wspomnień z dzieciństwa
    Odpowiedz 17 0
  • Ekolog 2017-12-07 13:07
    Mam nadzieję, że wójt nie zafunduje Nam tego całego gnoju. To byłby dramat!!!!
    Odpowiedz 19 0
  • mieszkaniec 2017-12-07 07:49
    Trzeba wójtowi juz taczke kupic żeby bylo go na czymś wywiesc
    Odpowiedz 24 0

Proponowane artykuły