Po nich sprzęt trafi do parku zamkniętego, skąd wyjedzie dopiero na chwilę przed rozpoczęciem pierwszego odcinka specjalnego rajdu, w Nowy Rok, 1 stycznia 2012 roku.
- Bardzo skrupulatnie sprawdzamy, czy wszystkie części zamienne są spakowane zgodnie z listą sporządzaną przez naszych inżynierów. Doskonale wiemy, co będziemy mieli w samochodzie i na jakie elementy możemy liczyć w razie usterki. Musimy również doskonale poznać usytuowanie tych rzeczy w samochodzie, by później nie tracić czasu w warunkach rywalizacji. Dlatego też wszystko dokładnie sprawdzamy razem z Jean-Marck’iem. Auto pod każdym względem jest w idealnym stanie. Rajdówka jest zupełnie nowa, a zespół pracuje nad znalezieniem jej idealnych setupów od dawna. Teraz nasze przygotowania ograniczają się do wyćwiczenia procedur – mierzymy szybkość zmiany koła, sprawdzamy większość elementów w silniku, które są narażone na awarie. W razie potrzeby będziemy wiedzieć, który sensor wymienić, jak to zrobić i jaka jest przyczyna awarii. Dążymy do wypracowania pewnego mechanicznego schematu działania, aby być maksymalnie szybcy – opowiadał w serwisie Krzysztof Hołowczyc.
Jutro rajdowe Mini All 4 Racing będzie miało okazję sprawdzić się po raz ostatni przed odprawą podczas rozegranego około południa shakedown. Samochodowy ORLEN Team pokona około 50 kilometrów.
Hołowczyc: ostatnie przygotowania do Rajdu Dakar
·
W parku serwisowym Rajdu Dakar zlokalizowanym nad Oceanem Atlantyckim w argentyńskim kurorcie Mar Del Plata trwają ostatnie prace nad konfiguracją sprzętu rajdowego. Jest to czas na finalne poprawki oraz znalezienie optymalnych ustawień przed odprawą administracyjną oraz odbiorem technicznym.
Źródło: orlenteam.pl







Komentarze (1)
Napisz komentarzPan Krzysztof Hołowczyc jest znany w świecie !
W Polsce zna go nawet małe dziecko !
Zawsze czeka mnie t/z "BONUS" gdy podkreślę że jestem z Olsztyna i znam osobiście naszego mistrza kierownicy, od razu wszelkie problemy znikają a drzwi stoją otworem, to jest piękne !
Każdy zadaje pytanie, czy pan Krzysztof zawsze jest uśmiechnięty jak w telewizji, odpowiadam twierdząco, że tak samo jak ja, od razu mam wielu przyjaciół, bo uśmiech mam wpisany w wyraz mojej twarzy, nie bardzo lubię ludzi bez poczucia humoru (smutasów) !
W 2012 roku panu Krzysztofowi życzę tego co sam sobie życzy!
A nam zwykłym zjadaczom chleba życzę, byśmy zawsze pamiętali co naprawdę jest w życiu najważniejsze !
Każdy jest kowalem własnego losu dosłownie!
Pozdrawiam i by słońce świeciło dla wszystkich !
A nielicznym co myślą że dla nich słonko nie świeci, chcę powiedzieć że to nieprawda!
Trzeba tylko spojrzeć pod innym kątem a na pewno ZAŚWIECI !
Optymizmu,optymizmu i optymizmu w 2012 roku !
Pozdrawiam wszystkich z potężną dawką optymizmu w lepsze jutro, bo jak nie my to kto ma być szczęśliwy ?
Myślę że właśnie MY, i każdy z osobna !
I TEGO SIĘ TRZYMAJMY !