Jak podał "Fakt", mieszkańcy skarżą się na m.in. zakłócanie modlitwy przez ptaki oraz zabrudzone pomniki. Niektórzy zdecydowali się owinąć nagrobki folią.

- W miasteczku mamy trzy ptasie kolonie: jedną na cmentarzu, kolejną przy moście i trzecią za urzędem. Konserwator zabytków nie pozwala na wycinkę drzew. W zeszłym roku, kiedy była silna wichura i przewróciła drzewo, pięć pomników zostało zniszczonych – powiedział "Faktowi" jeden z odwiedzających cmentarz.

Przypomnijmy, że w Polsce gawron jest objęty ochroną ścisłą poza obszarem administracyjnym miast oraz ochroną częściową w tym obszarze. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Środowiska z 2016 roku w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt, w miastach możliwe jest usuwanie gniazd gawronów z obiektów budowlanych albo terenów zieleni w okresie od 16 października do końca lutego, jeżeli wymagają tego względy bezpieczeństwa lub sanitarne.

Z kolei kawka znajduje się pod ochroną ścisłą – więc usuwanie gniazd jest zabronione przez cały rok – nie tylko podczas okresu godowego.

Radni pracują nad wyjściem z impasu. Prowadzone są rozmowy z sokolnikiem (myśliwym, który zajmuje się hodowlą, tresurą oraz polowaniem z wykorzystaniem ptaków drapieżnych, takich jak sokoły, jastrzębie czy orły). Drapieżny sokół miałby przepłoszyć kawki i gawrony z cmentarza.

Mieszkańcy liczą na rozwiązanie sytuacji i przywrócenie spokoju w tak podniosłym miejscu.













Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz