Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu
Na skróty
30.07.2026 Aldony, Julity, Piotra Pogoda 21/30

Dwuletnia suczka Abi zmarła podczas rutynowego zabiegu. Właścicielka oskarża weterynarza

Kamila Helwak · · Aktualizacja: 2022-06-14 10:49
Dwuletnia suczka Abi zmarła podczas rutynowego zabiegu. Właścicielka oskarża weterynarza
Zdjęcie ilustracyjneFot. Pxhere

Pani Joanna z Olsztyna udała się z 2-letnią suczką do weterynarza na rutynowy zabieg sterylizacji. Niestety, piesek nie przeżył. Właścicielka oskarża lekarza o błąd w sztuce lekarskiej i stara się o odszkodowanie za stratę zwierzaka.

reklama

Abi to suczka rasy shih tzu, była pierwszym pieskiem pani Joanny. Właścicielka i zwierzak były ze sobą bardzo zżyte.

Weterynarz na samym początku poinformował, że badania wstępne nie będą konieczne, ponieważ zabieg sterylizacji jest rutynowy. Według dokumentacji medycznej wszystko szło dobrze – zabieg się udał, a parametry życiowe Abi mieściły się w normie.

Piesek niestety nie mógł się długo wybudzić. Przez 7 godzin leżał w klinice, po czym został przewieziony do domu. Lekarz zapierał się, że to jest normalne zachowanie po tym zabiegu i nie ma się o co martwić.

Pani Joanna uważała jednak coś innego. Zaniepokoiło ją zachowanie Abi, bo nie mogła ustać na nogach, miała otwarty pyszczek, a język zwisał z boku. Lekarz mimo wszystko twierdził, że to pies jest zbyt leniwy, żeby się utrzymać. Niestety z analizy, którą zleciła właścicielka wynikało, że to wynik śmierci mózgowej.

- Dodatkowo weterynarz powiedział, że nie dałam mu zrobić sekcji, więc on nie wie nic i nie poczuwa się do winy. Jak gdyby sam fakt tego, że 7h po zabiegu dalej twierdził, że nie wybudzanie się psa jest normalne, nie świadczył o tym że popełnił kolosalny błąd siedząc i czekając nie ratując psa, który w tym czasie się wykrwawiał – powiedziała nam pani Joanna, właścicielka Abi.

Po powrocie do domu, stan zdrowia suczki nie uległ zmianie, co spowodowało powrót do kliniki. Po sekcji zwłok wynikło, że podczas zabiegu doszło do wielu nieprawidłowości. Główną przyczyną śmierci było krwawienie do jamy brzusznej.

- Ubezpieczycielowi też przekazał, że się nie poczuwa i głównie na tej podstawie odmówili mi wypłacenia odszkodowania. Główną przyczyną śmierci Abi był wstrząs i krwotok wewnętrzny, a ubezpieczyciel napisał mi, że "krwawienie było minimalne", więc zaprzeczył faktom przedstawionym w sekcji. To wszystko to jeden wielki absurd ciągnący się od października, bo wtedy ta sytuacja miała miejsce – dodała nam pani Joanna.

Kobieta złożyła skargę do lokalnej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej. Zamierza się również domagać odszkodowania za straty moralne.

Weterynarz miał też przekazać adwokatowi pani Joanny numer polisy swojego ubezpieczenia, ale „ubezpieczycielowi podał, że nie poczuwa się do popełnienia błędów” – dodała pani Joanna. Lekarz miał mówić, że piesek został zabrany na własną prośbę przez właścicielkę, a zgody na sekcję zwłok nie wyraziła.

- Jeżeli chodzi o odszkodowanie to sytuacja wygląda tak, że Pani mecenas zadzwoniła do weterynarza żeby podał numer swojej polisy OC (ponieważ długo nie odpowiadał na maile) i podał ten numer. Zgłosiłam szkodę do jego ubezpieczyciela i czekałam jakieś 3 miesiące, żeby się dowiedzieć, że nie widzą powodów aby wypłacić mi odszkodowanie przy czym podali absurdalne powody. Odwołałam się i czekam teraz na decyzje – wyjaśniła pani Joanna dla Olsztyn.com.pl.

Kontaktowaliśmy się z Izbą Lekarsko-Weterynaryjną w tej sprawie, jednak nie otrzymaliśmy żadnej informacji zwrotnej. Wkrótce wrócimy do tematu.

Komentarze (65)


  • Xxx 2022-06-11 13:06
    Pani blond napewno przeczytała dokument, który podpisała przed operacją?
    Odpowiedz 13 14
  • Świniak 2022-06-11 11:45
    Niezła suczka:P
    Odpowiedz 16 9
  • OLSZTYN183 2022-06-11 11:40
    Polowa komentarzy pt.: Jaki to ''Konowal''...a rasa psa... ostro tzw. przerasowiona, coz prawdopodobnie pasowala Pani Joannie do profilu Faceabookowego i odpowiednich selfie..a tu ... prosze... zabraklo elementu wyposarzenia zdjec. Rzeczywiscie cala sytuacja wymaga drobnego sledztwa ale jak przypuszczam... Pani Joanna podpisala dokument, w ktorym jest jasno i wyraznie napisane, ze zabieg moze skonczyc sie z powiklaniami dla psa a nawet smiercia.....takie sa zasady..
    Odpowiedz 14 10
  • Mieszkańcy Olsztyna 2022-06-11 11:00
    Który to weterynarz? Nazwisko? Żeby wiedzieć gdzie napewno nie chodzić
    Odpowiedz 23 9
  • Marx 2022-06-11 10:36
    Ta rasa psów to ujadające gó***o
    Odpowiedz 16 18
  • tiktak 2022-06-11 09:25
    Kim jest pani Joanna, że nius o jej piesku jest na pierwszej stronie? Ludzie przeżywają większe tragedie w ciszy.
    Odpowiedz 25 4
  • AL WIELKI WSPANIALY 2022-06-11 08:51
    Pani Joanna ma takie ladne oczy,ze moge dla niej mialczyc lub szczekac co Pani Joanna woli.
    Odpowiedz 5 19
  • Szczerze 2022-06-11 08:47
    Tyle jest do adopcji !!!!!😨😨 To biorą jakieś genetyczne pomyłki by się pokazać a te wynalazki już za szczeniaka obarczone są genetycznymi chorobami
    Odpowiedz 15 10
  • AL WIELKI WSPANIALY 2022-06-11 08:38
    Oj tam,Pani Joanna idzie do zwierzynca i wezmie sobie innego czworonoga,w czym problem
    Odpowiedz 10 17
  • Profesor 2022-06-11 08:23
    Jeśli się nie dowiemy który to to następni pacjenci mogą paść ofiarą oszusta i nieuka, łapiduch
    Odpowiedz 8 10
  • Kaśka z Olsztyna 2022-06-11 06:51
    Który to weterynarz???
    Odpowiedz 19 10
  • Wielki LORD NO. AntyKonował 2022-06-11 06:44
    Biedny pies...weterynarz dożywocie, rodzina po 25 lat i będzie gitara.
    Odpowiedz 4 9
  • Niestety polak 2022-06-11 06:04
    Bardzo dobrze nie odpuszczać wszyscy lekarze to wielka rodzina nieudaczników , będzie ciężko ale jeszcze raz nie odpuszczać
    Odpowiedz 6 22

Proponowane artykuły