Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu
Na skróty
08.08.2026 Cypriana, Dominika, Emiliana Pogoda 11/22

Pokolenie 20-30 lat. Czy młodzi zostają na Mazurach?

Redakcja ·
Pokolenie 20-30 lat. Czy młodzi zostają na Mazurach?
Zdjęcie ilustracyjneFot. Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl

Mazury to piękna obietnica. Dla przyjezdnych – wakacyjna. Dla mieszkańców – życiowa. Jeziora, lasy, przestrzeń, cisza. A jednak wystarczy porozmawiać z kilkoma dwudziestolatkami, by usłyszeć zdanie, które wraca, jak refren: „tu jest pięknie, ale...”. I właśnie to „ale” decyduje o tym, czy młodzi zostają, czy pakują walizki.

reklama

Wyjazd, który zaczyna się niewinnie

Większość decyzji zapada wcześnie. Matura. Pierwsza praca, wyjazd do Olsztyna, Gdańska, Warszawy. Początkowo „na chwilę”. Potem pojawia się stabilna umowa, wyższe zarobki, lepszy transport, więcej możliwości. Mazury pozostają w sercu, ale życie zaczyna się gdzie indziej.

To nie jest zarzut wobec młodych. To chłodna kalkulacja. Region warmińsko-mazurski od lat notuje ujemne saldo migracji. Odpływ dotyczy przede wszystkim osób w wieku 20-30 lat – tych, którzy powinni dziś budować lokalne społeczności, firmy i rodziny.

Dwie rzeczywistości jednego regionu

Mazury nie są jednorodne. Inaczej wygląda życie w Olsztynie czy Ełku, inaczej w mniejszych miejscowościach. Miasta przyciągają - pracą, usługami, edukacją. Peryferia tracą – bo tam rynek pracy jest węższy, a sezonowość bezlitosna. Latem praca jest. Zimą – bywa różnie. Turystyka daje dochód, ale rzadko daje bezpieczeństwo. A młodzi dziś nie pytają tylko: „Czy będzie praca?” - pytają: „Czy da się zaplanować życie na 5-10 lat?”.

Piękne miejsce to za mało

Mazury wygrywają jakością życia. Przegrywają infrastrukturą szans. Niższe płace, słabsza komunikacja publiczna, ograniczona oferta mieszkań na start – to nie są tematy z broszury turystycznej, ale codzienne rozmowy młodych ludzi.

Coraz częściej słyszę: „Wrócę, ale jak już się ustawię”. Mazury stają się planem B – drugim etapem życia. Miejscem na dzieci, spokój, naturę. Tyle że wtedy region traci to, co najcenniejsze: energię młodego pokolenia tu i teraz.

A jednak – nie wszyscy wyjeżdżają

Zostają ci, którzy potrafią połączyć Mazury z nowym modelem pracy. Zdalni specjaliści. Mikroprzedsiębiorcy. Ludzie usług. Ci, którzy nie czekają, aż ktoś „da etat”, tylko budują coś własnego. To wciąż mniejszość, ale to właśnie oni pokazują, że Mazury nie muszą być wyrokiem ani sentymentem.

Mazury nie potrzebują kolejnej reklamy. Potrzebują decyzji

Jako samorządowiec i przedsiębiorca z Mazur widzę jedno jasno: młodzi ludzie nie oczekują cudów. Oczekują podstaw. Przewidywalności. Szansy na start. Dlatego pytanie nie brzmi: „Czy młodzi ludzie chcą tu zostać?”. Pytanie brzmi: „Czy my stworzymy im do tego warunki?”.

Jeśli chcemy realnie zatrzymać młode pokolenie ma Mazurach, nie wystarczą hasła o jakości życia. Potrzebne są konkretne działania. Po pierwsze – mieszkania na start dla osób w wieku 20-30 lat, z preferencyjnym najmem i jasną ścieżką dojścia do własności. Po drugie – wsparcie nowoczesnych form pracy: zdalnej, hybrydowej i lokalnej przedsiębiorczości, bo to one dają dziś młodym stabilność. Po trzecie – realna mobilność: transport, który łączy Mazury z większymi ośrodkami, zamiast je od nich odcinać. To nie są rewolucje. To fundamenty, bez których żaden region nie zatrzyma młodych ludzi.

Rafał Karaś – społecznik, publicysta i miłośnik historii Mazur

Czytaj również:

Olsztyn kontra metropolie. Czy stolica Warmii i Mazur może dogonić Wielką Piątkę?

[OPINIE] ''Czy Olsztyn jest dobrym miastem do życia dla młodych ludzi?''

Galeria

Komentarze (4)


  • Kamil 2026-06-22 07:26
    Olsztyn jest doskonałym miastem do życia mając w sobie wszystko co potrzeba. Wielu młodych naciąga po prostu rodziców na koszta!!! Mają duże wojewódzkie miasto z praktycznie zerowym bezrobociem, ale jadą i myślą że wszyscy będą korpodyrektorami a tak nie jest. Teraz korporacje w dużych miastach albo zwalniają albo redukują etaty poprzez łączenie stanowisk. Dlatego PROŚBA 😊. Jak młodzi jadą mając np bardzo dobry start w Olsztynie to nie pomagajcie im!! Zobaczycie jak szybko wrócą do Olsztyna. W 90% to rodzice płacą po 4 tys miesięcznie za najem w (niby) dużym mieście a ktoś jedzie i zaparza kawę albo jest wiecznym asystentem do spraw niepotrzebnych za 400 zł więcej niż w Olsztynie … WIĘC NIE POMAGAĆ MŁODYM!
    Odpowiedz 3 3
  • Nie DLa Bonżura 2026-06-21 18:42
    Łatwo dostępne lokalne warzywniaki też odgrywają tu sporą rolę.
    Odpowiedz 0 2
  • jr 2026-06-21 17:36
    Może zacznijmy od budowy S16, porządna infrastruktyra drogowa generuje setki miejsc pracy.
    Odpowiedz 13 4

Proponowane artykuły