Premier rozpoczął od krótkiej, dość metaforycznej przemowy. W swoich słowach poruszył kwestię wykorzystywania silnych emocji np. lęku, na którym nierzadko buduje się kapitał polityczny.
- Musimy w różnorodności odnaleźć wspólnotę nie zbudowaną na strachu – podkreślał polityk.
Odniósł się w ten sposób m.in. do rosnących w Polsce nastrojów antyukraińskich, a także ogólnoświatowych tendencji do „straszenia” imigrantami w ramach walki o głosy w wyborach. Stwierdził, że niektóre siły polityczne w kraju, jak i na świecie „brunatnieją”.
- Siła staje się przekleństwem, kiedy wykorzystuje się ją do budowania swojej pozycji – mówił Tusk.
Jego zdaniem, na przemoc, kłamstwo i pogardę powinno się reagować i z nimi walczyć.
- Wolność, równość i prawa człowieka to mój polityczny dekalog – powiedział. - Tylko te wartości są w stanie uratować nasz świat, jeżeli będziemy ich bronić.
Dodał, iż każda reakcja na przemoc, nie tylko wyjątkowo heroiczna, będzie miała wpływ na przyszłość Polski.
- Jeśli nie odnajdziemy w sobie potrzeby odróżniania zła i dobra, to padniemy ofiarą złych wyborów – mówił szef rządu.
I zadeklarował: - Mi determinacji do tego wystarczy do końca życia.
Tusk stwierdził również, że jednym z jego głównych zadań, jest przygotowanie Polski dla przyszłych pokoleń. Zachęcał młodsze grupy obywateli do uważności i determinacji.

- Nie dajcie złym ludziom rządzić w Polsce – apelował Donald Tusk.
Uczestnicy spotkania pytali o m.in. przyszłość polityczną Europy, walkę z „deep fake'ami” (techniką manipulacji multimediami opartej na sztucznej inteligencji), a także sukcesy i porażki aktualnej koalicji rządzącej.
- Najważniejszym sukcesem jest to, że udało się utrzymać budżet w ryzach elementarnego bezpieczeństwa oraz 5% PKB na zbrojenia – wymieniał Tusk.
I kontynuował: - Jestem dumny z tego, że krok po kroku odbudowujemy państwo prawa.
Premier wypowiedział się również o negatywach.
- Bilans wypełnienia obietnic składanych przy wyborach nie jest satysfakcjonujący – przyznał polityk.
Jako przykłady Donald Tusk podał m.in. prawa kobiet czy osób LGBT+.
- Jestem wkurzony od rana do wieczora, że nie jestem w stanie zrobić wszystkiego szybciej – mówił premier.
Na temat rządzenia krajem żartobliwie powiedział, że jego inspiracją do działania jest Jarosław Kaczyński, który „zawsze coś psuje”.

Publikę interesowało również m.in. zwolnienie z opodatkowania do wieku 26 lat czy wybór Macieja Bereka do Trybunału Konstytucyjnego. Pojawiły się także pytania na temat negatywnego PR-u premiera.
- Jeśli byłby ktoś lepszy w moich obozie politycznym, to przejąłby ode mnie władzę – odpowiedział Tusk.
Premier szerzej wypowiedział się również o legalizacji związków partnerskich.
- Poszliśmy na dużą ugodę. Nawet Giertych za tym głosował – żartował szef rządu. - Byłem mocno zaskoczony, że prezydent zdecydował się tę ustawę zawetować.
I zaznaczył : - Ja się z tego nie wycofam. Tak samo z prawami aborcyjnymi.
Przyznał, iż trudno będzie w obecnej sytuacji politycznej znaleźć rozwiązania ustawowe.
Donald Tusk poinformował także, że Polska jest w stałym kontakcie z CIA.
- Dla Rosji i Ukrainy ta jesień i zima mają być kluczowe – mówił premier. - Musimy być przygotowani na różne ewentualności i z całą pewnością najbliższe miesiące będą krytyczne.
Zaznaczał, iż jest za zasadą „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego” w kwestii NATO.
Campus Polska Przyszłości 2026 to 5. edycja tego wydarzenia. Premier wziął udział w każdej z nich.







Komentarze (1)
Napisz komentarz