Droga rowerowa wzdłuż ulicy Krasickiego na odcinku od ul. Wańkowicza do ul. Barcza będzie miała ponad 200 metrów długości. I choć to niewiele to w budżecie do tej pory nie było środków na zbudowanie tego brakującego odcinka drogi na trasie rowerowej od Pieczewa do ul. Pstrowskiego, którą codziennie poruszają się cykliści.
W tym roku pieniądze się znalazły i rowerzyści wreszcie odetchną z ulgą. Zakres robót obejmuje rozbiórkę zniszczonej nawierzchni chodnika, wykonanie nowej nawierzchni chodnika na całym odcinku z kostki betonowej, wykonanie ścieżki rowerowej o nawierzchni asfaltowej, wykonanie trawnika o szerokości 0,5m między ścieżką rowerową a ciągiem pieszym, wymianę krawężników i obrzeży chodnikowych.
Ścieżka zostanie oddana do użytku pod koniec sierpnia tego roku.







Komentarze (8)
Napisz komentarz-
@ninon
2013-07-29 15:03
Mają do tego prawo. Najpierw trzeba zapytać, dlaczego tej ścieżki nie ma, potem narzekać. Podobnie jest przy placu zabaw pomiędzy Jarotami i Nagórkami - do dzisiaj nie ma tam parkingu. Nie ma co narzekać na kierowców, przyjechali z dziećmi i powinni mieć gdzie zaparkować, tymczasem sorry - jakoś nikt nie zadał sobie trudu, żeby inwestycja miała do końca ręce i nogi.
Odpowiedz
0 0
-
ninon
2013-07-26 15:12
Owszem jestem za rowerzystami,lecz na litość Boską, niech jeżdżą ścieżkami dla nich przygotowanymi , a nie wężykiem /nawet z tyłu/ między pieszymi z zakupami , czy z wózkami z dzieckiem. Ulica Wilczyńskiego ma tylko niewielki odcinek ścieżki rowerowej, a reszta to chodniki dla parkujących samochodów, trochę dla pieszych i na domiar złego śpieszący się rowerzyści , a przecież za wyjątkiem małych dzieci dorośli powinni jeździć jezdnią!!!!!! Aha, na jezdni trzeba znać i przestrzegać przepisy drogowe , a na chodniku wolnoć Tomku ......
Odpowiedz
0 0
-
hehehe
2013-07-26 11:17
Dobre! Urzędnicy nie jeżdżą rowerami. Nie jeżdżą też komunikacją miejską, ale zwykłych zjadaczy chleba wypychają z centrum, robią wszystko, aby zmniejszyć ruch samochodem (teoretycznie), nie polepszając jakości usług publicznych. Nie oszukujmy się - komunikacja miejska jest droga i będzie droższa dzięki tramwajom. Dojdzie do paradoksu berlińskiego studenta, któremu bardziej opłaca się jeździć zdezelowanym Golfem na zajęcia, niż komunikacją miejską. A rowery? Jazda z Jarot np. nad Długie. Powodzenia. Komunikacja jest podstawą - zarówno samochodowa, jak też w postaci autobusów, czy rowerów. Problem w tym, abyśmy mieli wybór i nie musieli decydować się na zło konieczne, bo urzędnik tak wymyślił.
Odpowiedz
0 0
-
Felicity
2013-07-26 10:14
Aha! i żeby to nie było tak, że monsjeur Grzymowicz jechał ulicą warszawską rowerem, a za nim służbowy samochód z teczką i ubrankiem na zmianę...
Odpowiedz
0 0
-
Felicity
2013-07-26 10:12
Proponuję każdego ważniejszego urzędaska i radnego zobowiązać do jeżdżenia rowerem lub chodzenia pieszo (kobiece szpilki kontra olsztyńskie chodniki!!!). A potem jeszcze niech zostawią rowery na kilka godzin w miejscu publicznym (bezpiecznym!!! kolejny olsztyński absurd).
Odpowiedz
0 0
-
bleh ble
2013-07-26 09:11
co za propaganda
Odpowiedz
0 0
-
światła światła
2013-07-25 11:44
światła światłami. mogliby co prawda walną c przejazd przez przejście dla rowerów, ale dobrze, że chociaz ten urwany odcinek wybudują.
Odpowiedz
0 0
-
Pieczewo
2013-07-25 11:34
"Rowerzyści cieszą się, bo do tej pory z Pieczewa do ul. Pstrowskiego nie dało się dojechać rowerem nie przerywając podróży." - teraz też się nie da, ponieważ wcześniej i teraz przeszkodą jest skrzyżowanie, a nie brak trasy. Chodnik jest na tyle szeroki, że rowerem można było tam jeździć (przepisy to dopuszczają). A przerwa i tak była, jest i będzie - na czerwonym nie ma przebacz :D
Odpowiedz
0 0
Napisz komentarz