Remont w 2008 r. i „nieudolność firmy kamieniarskiej”
Główne schody kościoła mieszczącego się przy ul. Jarockiej, przeszły remont w 2008 r. Prace polegały na położeniu płyt granitowych na stopniach. Jak zaznacza obecny proboszcz, ks. Tomasz Szałanda, „z powodu nieudolności firmy kamieniarskiej” w krótkim czasie schody ulegać zaczęły zniszczeniom, spowodowanym m.in. przez wody opadowe, mróz czy sól. Skutki niepożądanych działań widoczne są nie tylko na warstwie zewnętrznej, ale również w elementach konstrukcyjnych, w tym w zbrojeniach i podciągach.

Ekspertyzy nie pozostawiają złudzeń...
Proboszcz podkreśla, iż podejmowane dotychczas „działania ratunkowe”, polegające na podparciu schodów od wewnątrz drewnianymi słupami, „jedynie odsuwały w czasie potrzebny remont”. Ks. Szałanda dodaje, iż odkąd objął zarządzanie parafią w lipcu 2024 r., stan schodów był stale monitorowany.
- Zarówno poprzednie ekspertyzy techniczne, jak i te, zlecone już przeze mnie, jednocześnie wskazują na konieczność wybudowania schodów od nowa. Stopień destrukcji jest bowiem na tyle poważny, że nie ma już czego ratować – informuje duchowny.
Trzy oferty na stole. Wybrano najtańszą opcję z „bonusem”
W ostatnich dniach członkowie rady parafialnej spotkali się, by przeanalizować trzy oferty dotyczące remontu, opiewające na następujące kwoty: 1 328 400 zł, 1 008 600 zł oraz 858 540 zł. Zdecydowano o wyborze najtańszej z wymienionych, należącej do olsztyńskiej firmy MB2.
W ramach prac remontowych wykonawca wykonawca ma również przebudować wjazd na przykościelny parking, w ten sposób, by umożliwić poruszanie się po terenie „ciężkich aut” (m.in. z materiałami budowlanymi czy wywożących śmieci).
Skąd tak wysoka cena?
Dodatkowa usługa nie zmienia jednak faktu, że koszt inwestycji jest olbrzymi.
- Składają się na to przede wszystkim ogrom prac budowlanych (zburzenie starych schodów i wybudowanie całkowicie nowych); ilość i jakość materiałów związanych z przepisami dotyczącymi konstrukcji budynków użyteczności publicznej, oddziaływania licznych drgań ulic Wilczyńskiego i Jarockiej oraz przepisów co do wbudowanej w bryłę kościoła zabytkowej kaplicy i sąsiadującego z kościołem starego budynku mieszkalnego przy ul. Podgórnej – czytamy na stronie internetowej parafii.
Majowy start prac i brak środków. Proboszcz apeluje o wsparcie
Prace wystartować mają w połowie maja. Pozostaje jednak wyzwanie związane ze zbiórką funduszy. Proboszcz, ks. Tomasz Szałanda, postanowił zaapelować za pośrednictwem mediów społecznościowych do wiernych o wsparcie.
Duchowny zwraca uwagę, że choć na terenie parafii zamieszkuje ok. 12 tys. osób, to „regularną więź” z kościołem utrzymuje jedynie 14-15%.
- Praktycznie jesteśmy wspólnotą liczącą 1700-1800 osób i nie jesteśmy w stanie sfinansować tego remontu – argumentuje.


Brak remontu oznacza koniec parafii?
Ksiądz wspomniał także o dotkliwych konsekwencjach, które wyniknąć mogą z niepodjęcia prac remontowych, mogących doprowadzić nawet do zamknięcia parafii.
- Jeżeli w tym roku nie powstaną nowe schody, będziemy zmuszeni wyłączyć górny kościół z użytkowania, bowiem dolna kaplica (tzw. dolny kościół) może pomieścić tylko około 100 osób. Nie będzie więc możliwości odprawiania Eucharystii w niedziele i święta dla całej Wspólnoty, co ostatecznie prowadzić będzie do zamknięcia parafii – skwitował proboszcz.

„Prosimy o wsparcie modlitewne i finansowe”
Wsparcia finansowego dokonać można na kilka sposobów: poprzez wpłatę na konta bankowe parafii czy przekazując 1,5% podatku.
- Również tace w Pierwszą sobotę Miesiąca po porannej Mszy oraz taca w drugą niedzielę miesiąca (…) będzie przeznaczona na remont schodów kościoła. Prosimy o wsparcie modlitewne i finansowe inwestycji – napisano na stronie parafii.












Komentarze (7)
Dodaj swój komentarz