Do 10 lat pozbawienia wolności grozi dwóm mężczyznom, którzy włamali się do pomieszczenia gospodarczego w Szyldaku. Złodzieje niczego nie ukradli, bo wypłoszyła ich właścicielka gospodarstwa. Uciekając w pośpiechu zostawili na miejscu zdarzenia swoje auto.
Tomasz K. i Piotr M. wybrali się na włam, ponieważ potrzebne im było paliwo. W miejscu, które sobie wybrali paliwa nie znaleźli, ale elektronarzędzia, które tam były również wydały im się wartościowe. Zanim cokolwiek zabrali wypłoszyła ich właścicielka gospodarstwa. Włamywacze uciekali w pośpiechu i zapomnieli zabrać ze sobą auto. Policjanci przybyli na miejsce zdarzenia oprócz samochodu znaleźli jeszcze kurtki oraz kominiarki włamywaczy.
Tej samej nocy w miejscowości oddalonej o kilka kilometrów od Szyldaka funkcjonariusze zauważyli dwóch mężczyzn, którzy pasowali do opisu włamywaczy. Tomasz K. i Piotr M. przyznali się do kradzieży. 27-latek i 28-latek trafili do policyjnego aresztu.
Wczoraj wobec mężczyzn prokuratura zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Za kradzież z włamaniem Kodeks Karny przewiduje karę nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Polska to ciekawa kraj jak mawiał Zulu Gula !
Nawet już złodziei mamy idiotów !
Tak się uśmiałem z ich "WIELKIEGO SKOKU" ze są mi teraz winni czyszczenie klawiatury !
Daję największą ocenę za profesjonalizm Myszoskoczkom
Teraz wiem dlaczego spotykani na ulicy policjanci chodzą uśmiechnięci od ucha do ucha !
Komentarze (1)
Napisz komentarz