Wiatr zabijał i ranił

Trzy osoby nie żyją, dwie są ranne, setki połamanych drzew, ogromne straty: oto tylko wstępny bilans strat, jakie spowodował silnie wiejący wiatr na Warmii i Mazurach.

Niezwykle silny wiatr zaczął wiać w Olsztynie ok. godz. 5.50. Szalał przez cały dzień. Najbardziej dramatyczne zdarzenia miały miejsce w: * Małdytach, gdzie wiatr przewrócił 68-letniego rowerzystę. Mężczyzna upadł na jezdnię i wyniku urazu głowy zmarł. * Giżycku, gdzie po południu na ul. 1 Maja na renault clio spadło drzewo. Kierująca kobieta w wieku ok. 50 lat poniosła śmierć na miejscu. * Mariance w gm. Pasłęk, gdzie podczas prac polowych na skarpie wiatr wywrócił ciągnik, który przygniótł kierowcę. Mężczyzna zginął na miejscu. * Przed godz. 13 na drodze nr 51 między Olsztynem a Dywitami, gdy na jadącego fiata cinquecento spadło drzewo. Kierowca 79-letni Józef Ch. z urazem czaszki przebywa w szpitalu. * Na drodze nr 51 w pobliżu Starego Dworu, gdzie na renault clio spadł konar drzewa. Ranny kierowca 28-letni Rafał C. z urazem kręgosłupa i ranami głowy został odwieziony do szpitala. - Mamy mnóstwo pracy - opowiadała Małgorzata Szmidt-Jeżewska z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Olsztynie. - Najczęściej usuwaliśmy drzewa i konary z dróg oraz zabezpieczaliśmy rynny i inne elementy, które mogły zagrażać bezpieczeństwu. Do godz. 17 takich interwencji było blisko 200. Już rano padające drzewa zablokowały drogę z Butryn do Olsztyna. Drzewa utrudniały ruch na niemal wszystkich drogach w regionie. Strażacy najczęściej interweniowali w okolicach Olsztyna i w północno-zachodniej części województwa. Wiatr wywrócił też naczepę tira na drodze w pobliżu Barcikowa k. Dobrego Miasta. Przez kilkadziesiąt minut pusta przyczepa leżała w poprzek drogi i całkowicie blokowała ruch. Do podobnego zdarzenia doszło na drodze na 7 w pobliżu Miłomłyna. Natomiast na drodze między Świątkami a Ostródą wiatr zepchnął ciężarówkę na pobocze, gdzie uderzyła w drzewo. Przez kilkanaście minut zablokowane było przejście graniczne w Bezledach. W pobliżu budynków odprawy granicznej przewróciło się jedno z rosnących tam drzew. Na ulicach leżało mnóstwo liści, połamanych gałęzi i zwyczajnych śmieci, które roznosił wiatr. Jak silny Według IMGiW w Białymstoku prędkość wiatru w Olsztynie osiągała 29 m na sekundę. - Wichurę spowodował przechodzący nad regionem zimny front atmosferyczny - mówił nam dyżurny synoptyk. - Właśnie nad Warmią i Mazurami była najgorsza pogoda. W piątek ochłodzi się i spadnie śnieg, a wszystko potrwa do połowy przyszłego tygodnia. Bez prądu Mnóstwo pracy mieli też energetycy. - W Morągu i Miłakowie przez kilkadziesiąt minut zupełnie nie było prądu, napięcia nie było też w połowie domów w Dobrym Mieście - mówi Grażyna Banasiewicz-Burdal z Zakładu Energetycznego w Olsztynie. - Nie były to poważne awarie, tylko za każdym razem pracownicy musieli dotrzeć do miejsca, gdzie gałęzie spadły na przewody, i zdejmować je. Podkopana topola O godz. 6.20 na osiedlowy parking przy ul. Warszawskiej w Olsztynie runęła potężna topola, która uszkodziła cztery zaparkowane pod nią samochody. Straty przekraczają 20 tys. zł. - Do wymiany jest tylna klapa wraz z szybą, cały dach i pokrywa silnika - wylicza właściciel opla calibry. - Wstępne koszty naprawy wynoszą ok. 8 tys. zł. Będę domagał się odszkodowania od spółdzielni. Według mieszkańców osiedla latem, podczas budowy parkingu, robotnicy obcięli korzenie topoli i dlatego osłabione drzewo powalił wiatr. - Jesteśmy ubezpieczeni od takich wypadków. Biegli sprawdzą, czy prace były wykonane prawidłowo - zapewnia Jerzy Okulicz, prezes Olsztyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - A wszystkie wątki i sugestie lokatorów sprawdzi ubezpieczająca nas firma.

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz