Ul. Kaczyńskich, Płoskiego, a może wszystkich ofiar? - Dowiemy się w maju!

Na wczorajszej sesji Rady Miasta miała zapaść decyzja w sprawie uczczenia pamięci niektórych zmarłych w katastrofie samolotowej pod Smoleńskiem poprzez nadanie ich imienia dwóm olsztyńskim ulicom. Radni przełożyli rozstrzygnięcie w tej sprawie - dali sobie jeszcze miesiąc na zastanowienie się kogo i w jaki sposób warto uhonorować.

Olsztyńscy samorządowcy podczas wczorajszej sesji Rady Miasta mieli zdecydować o nadaniu dwóm ulicom imienia Lecha i Marii Kaczyńskich oraz biskupa Tadeusza Płoskiego. Tymczasem radni przyjęli jedynie tzw. uchwałę intencyjną, która zawiera zapisy o zamiarze uhonorowania ofiar katastrofy samolotowej pod Smoleńskiem, prezydenta RP oraz pochodzącego z Warmii biskupa Tadeusza Płoskiego. Decyzja w sprawie nadania ulicy Artyleryjskiej imienia Lecha i Marii Kaczyńskich, a przedłużeniu łączącemu ul. Sikorskiego z Jarocką – im. biskupa Tadeusza Płoskiego ma zapaść dopiero na majowej sesji Rady Miasta.

O uhonorowanie  pary prezydenckiej zabiegają  członkowie Olsztyńskiego Zarządu PiS. Pomysł nazwania ulicy Artyleryjskiej imieniem Lecha i Marii Kaczyńskich od początku budził kontrowersje. Inaczej było w przypadku propozycji Arcybiskupa Metropolity Warmińskiego Wojciecha Ziemby, który chce, by powstająca właśnie droga, łącząca ul. Sikorskiego z  Jarocką nosiła nazwę ulicy biskupa Tadeusza Płoskiego.

Do ogólnej dyskusji włączyło się niedawno Stowarzyszenie Święta Warmia, które postuluje, by ul. Artyleryjską nazwać imieniem jedynie Lecha Kaczyńskiego, a  nie, jak proponował PiS, Marii i Lecha Kaczyńskich. Zdaniem członków stowarzyszenia skrótowa nazwa ''ul. Kaczyńskich'' mogłaby sugerować, że chodzi o obu braci, a  nie o prezydenta i jego małżonkę. Kilka dni temu pojawiła się także kolejna propozycja, dotycząca upamiętnienia wszystkich ofiar tragedii poprzez nadanie ich imienia jednej z olsztyńskich ulic bądź placu czy skweru.

Radni, chcąc uniknąć kłótni, jaka miała miejsce w tej sprawie np. w Opolu, postanowili dać sobie miesiąc do namysłu i decyzję w tej sprawie podjąć dopiero w  maju.

Komentarze (7)

Dodaj swój komentarz

  • chichot 2010-05-06 15:53:33 83.28.*.*
    Zapomniałem o najważniejszym autorytecie. Jeszcze święty ojciec dyrektor. Bardziej boski od Jezusa.
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • chichot 2010-05-06 15:52:04 83.28.*.*
    Kiedyś ulice nazywano nazwiskami osób, które zasłużyły się dla narodu, nauki, kultury, sportu itd. Dzisiaj wystarczy rozwalić się samolotem i już. Świat schodzi na psy niestety. Jola Rutowicz gwiazdą polskiej kultury. Palikot gwiazdą polskiej polityki. Szczygło ekspertem od służby zdrowia. Lech Kaczyński bohaterem narodowym. Dom wariatów.
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • IPN 2010-05-06 15:49:27 83.28.*.*
    Dkania - jak się zapiszesz do pisiorów to masz szanse :)
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • Dkania 2010-05-06 10:17:59 81.190.*.*
    To jest troche pszesada zeby była ulica Kaczyńskiego :/ już bardziej mi sie podoba nadanie ulicy biskupa Tadeusza Płoskiego.Ale ten olsztyński rząd wymyślił xD może jeszcze moim imieniem nazwiecie xD
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • nie 2010-05-03 10:46:59 83.9.*.*
    Śp. Państwo Kaczyńscy przeszli do historii jako tragicznie zmarli w wypadku samolotowym. Po tej tragedii ich ranga nagle urosła do niebotycznych rozmiarów, a prawda jest taka, że nie wyróżnili się niczym wyjątkowym! Dlaczego nie ma w Olsztynie ulicy Kowalskiego - co zginął w wypadku samochodowym pod Olsztynem?? Taka sama tragedia dla rodzin i bliskich!
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • nie 2010-04-29 16:30:00 213.73.*.*
    Tyle, że Czesław pozostawił po sobie coś, co niezaprzeczalnie jest wartością dla każdego. A sam fakt wypadku nie jest powodem nadania ulicy nazwy byłego prezydenta. Gdyby zmarł śmiercią naturalną nikomu nie przeszło by to przez myśl!
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • mężczyzna 2010-04-29 11:27:39 212.160.*.*
    Po śmierci Czesława Niemena wszyscy chcieli nazywać jego imieniem ulice, ale jego żona zabroniła. Powiedziała, że jest za wcześnie i do tematu powinno powrócić się po 5 latach od śmierci. Tak samo powinno być w tym przypadku. Niech opadną emocje, a ten kto na to zasługuje, będzie nadal zasługiwał. Wtedy można te pomysły rozważyć. Na razie jest za wcześnie.
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść