Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się

Stomil zawiódł w finale baraży. W przyszłym sezonie derby z NAKI Olsztyn [WIDEO]

Stomil zawiódł w finale baraży. W przyszłym sezonie derby z NAKI Olsztyn [WIDEO]
Kadr z niedzielnego finału baraży w Mińsku Mazowieckim
Fot. Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl

Piłkarze Stomilu nie będą grali w nadchodzącym sezonie w III lidze. Olsztynianie w niedzielne popołudnie przegrali finał barażu z Mazovią Mińsk Mazowiecki.

reklama

Trener Kraszewski przed tym meczem postawił na stabilizację – od pierwszej minuty na murawę wybiegła dokładnie ta sama jedenastka, która w środku tygodnia odprawiła Warmię Grajewo (2:0).

Stomil wszedł w ten mecz z animuszem, a lewą stroną groźnie szarżował Karol Żwir. Plany taktyczne runęły jednak już w 8. minucie – odnowił się uraz mięśnia przywodziciela Piotra Łysiaka i na środku obrony musiał zastąpić go Jakub Mosakowski. Choć gospodarze optycznie przeważali, to Stomil szukał swoich szans. W 35. minucie po centrze Przemysława Klugiera niewiele brakowało, a obrońca rywali przelobowałby własnego bramkarza. Gdy wydawało się, że bezbłędna dotychczas defensywa Stomilu dowiezie remis do przerwy, nadeszła doliczona minuta pierwszej połowy. Chwila gapiostwa kosztowała olsztynian utratę gola. Piłkę na 11. metrze opanował były gracz Stomilu, Patryk Zych, i precyzyjnym strzałem otworzył wynik meczu.  

Bramka „do szatni" podcięła gościom skrzydła. Zamiast sportowej złości i walki o dogrywkę, na boisku brakowało pomysłu. W 50. minucie mogło być już po meczu, ale Mosakowski wybił piłkę z linii bramkowej po uderzeniu Michała Gładysza. Stomil stać było jedynie na zrywy – groźnie z rzutu wolnego uderzał Żwir, a Szymon Masiak z bliska trafił wprost w golkipera. W końcówce rywale mogli podwyższyć prowadzenie, ale w 71. minucie dwukrotnie klasę pokazał Leszczyński, zatrzymując Różańskiego. Mimo kompletu zmian przeprowadzonych przez trenera Kraszewskiego, wynik nie uległ zmianie. Stomil przegrał 1:0, co oznacza, że w przyszłym sezonie przyjdzie mu ponownie rywalizować na poziomie IV ligi.

- Dlaczego nie awansowaliśmy? Myślę, że to pytanie wymaga głębszej analizy - powiedział po meczu Michał Kraszewski, trener Stomilu. - Zostawiliśmy na boisku całe serce. Chłopaki dali z siebie absolutnie wszystko, podobnie zresztą jak w całym sezonie, odkąd objąłem funkcję trenera. Taki jest sport – w finale ktoś musi wygrać, a ktoś przegrać. Ostatecznie o wyniku zdecydował gol stracony w doliczonym czasie pierwszej połowy, w 47. minucie. Co mogę dodać? Na pewno mojemu zespołowi należą się wielkie brawa za zaangażowanie, podejście i przygotowanie do tego starcia. Cel, jakim był awans, nie został zrealizowany, ale na tę sytuację trzeba spojrzeć wielowymiarowo. 

I dodaje: - Wszyscy skazywali nas na porażkę, a na boisku do samego końca walczyliśmy o remis i wyrównanie, to o czymś świadczy. Ta drużyna miała pomysł na grę i walczyła - przecież stworzyliśmy sobie sytuacje, nie możesz powiedzieć, że było inaczej. Rozumiem rozgoryczenie, ale dzisiaj każdy dał z siebie absolutne maksimum. Na ten moment to był po prostu nasz maks. Niestety, przegraliśmy i wszyscy nad tym ubolewamy, wszystkich nas to boli. Koniec końców to jest jednak sport. O wyniku zdecydował jeden mecz i jeden błąd w doliczonym czasie pierwszej połowy, który rywale bezwzględnie wykorzystali. 

Trener Michał Kraszewski mimo niezrealizowania celu jakim był brak awansu do III ligi wcale nie chce odchodzić ze Stomilu. - Plan na okres przygotowawczy jest już oczywiście rozpisany – mamy zaplanowane sparingi i wiemy, kiedy wznawiamy treningi - mówi Kraszewski.

I dodaje: - W najbliższych kilku dniach okaże się jednak, w jakim kierunku pójdziemy i czy to ja nadal będę prowadził zespół. Oczywiście bardzo bym tego chciał. Uważam, że mimo niezrealizowania głównego celu, liczby z mojej kadencji bronią tej pracy. Spójrzmy na to, jak punktowaliśmy, ile bramek strzeliliśmy i jak mało straciliśmy. Od momentu mojego przyjścia nie byliśmy drużyną na drugie miejsce – w tym okresie punktowaliśmy najlepiej w lidze, ze średnią ponad 2,5 punktu na mecz, mając najlepszą defensywę i ofensywę. Zabrakło nam dosłownie jednej bramki. Czy to w domowym meczu z Lidzbarkiem, czy w Nidzicy, gdzie przegraliśmy w ostatniej minucie, walcząc o pełną pulę. Jesteśmy Stomilem i zawsze gramy o zwycięstwo. Dzisiaj nie dowieźliśmy tego najważniejszego celu, ale trzeba pamiętać, z jakiego pułapu startowaliśmy. Ja wciąż czuję w sobie ogromną werwę. Chcę dalej walczyć z tymi chłopakami, kontynuować projekt i w przyszłym sezonie nie pozostawić już żadnych wątpliwości.

 

Komentarze (6)

Dodaj swój komentarz
Odpowiadasz na komentarz.
Zaloguj się i odblokuj lepsze komentarze. Historia, wyróżnienie i dodatkowe opcje w Twoim profilu. Zaloguj się

  • Miodek 2026-06-22 12:33:26 185.138.*.*
    "...mimo niezrealizowania celu jakim był brak awansu do III ligi..." - celem bym awans a nie jego brak. Ktoś to czytał przed publikacją?
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 0
  • Ktoś 2026-06-22 12:27:28 178.42.*.*
    Trzeba nowego stadionu 🤣
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 3 0
  • OKS Co to jest? 2026-06-22 12:21:51 81.15.*.*
    Derby dla Naki!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 0
  • jggtr 2026-06-22 12:19:41 95.160.*.*
    hahahahaahha....... Oni są nawet zacieńcy na IV ligę!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 6 0
  • StadionDlaStomiIu 2026-06-22 12:14:11 178.183.*.*
    Zagadka. Grają w 4 lidze. To ile jest wyższych lig przed nimi ?
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 4 0
  • Adaś 2026-06-22 12:07:05 31.0.*.*
    Bez komentarza
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 1

Proponowane artykuły