Zajezdnia autobusowa zlokalizowana obok oddanego niedawno wielkiego salonu meblowego przy alei Sikorskiego miała być opcją tymczasową. W planie jest jednak jej rozbudowa, aby stworzyć miejsce dla autobusów, które przestają mieścić się w zajezdni na ul. Kołobrzeskiej, gdzie większą rolę odgrywają tramwaje.
1 kwietnia ratusz ogłosił przetarg na rozbudowę obiektu na Nagórkach. Jego rozbudowa ma wiązać się z powstaniem nowego budynku warsztatowo-socjalnego, dodatkowych miejsc postojowych oraz instalacją paneli fotowoltaicznych. Wszystko po to, żeby dostosować obiekt do potrzeb obsługi autobusów elektrycznych, które w najbliższych latach trafią do Olsztyna.
Miasto zdecydowało się na formułę „zaprojektuj i wybuduj”. Wykonawca najpierw przygotuje dokumentację, uzyska wszystkie wymagane zgody, a następnie przejdzie do robót budowlanych. Zajezdnia musi funkcjonować bez przerw, dlatego wykonawca będzie musiał tak zaplanować roboty, by nie zakłócić codziennej pracy i jednocześnie zapewnić bezpieczeństwo. Szacunkowa wartość zamówienia to ponad 41,7 mln złotych netto, a całość ma zostać zrealizowana w ciągu 18 miesięcy od podpisania umowy.
Rozbudowa zajezdni będzie wiązać się z większą ingerencją w przyrodę. Jak alarmował w ubiegłym roku miejski radny Adam Andrasz, wycinka miałaby objąć ponad 250 drzew.
- Stanowią one naturalną otulinę oddzielającą park Nagórki-Jaroty od ruchliwej alei Sikorskiego. Rozbudowa zajezdni obniży walory wizualne parku oraz pogorszy komfort użytkowników parku – mówił radny PiS [WIĘCEJ: Miejski radny o "rzezi" drzew przy parku Nagórki-Jaroty. Wszystko przez rozbudowę zajezdni].
W ratuszu odpowiadają, że wycięte drzewa w pobliżu zajezdni zostaną w pełni zrekompensowane.











Komentarze (1)
Dodaj swój komentarz