Od podpisania umowy na uczytelnienie terenu przed Wysoką Bramą minęły trzy miesiące i jak informują urzędnicy, prace przebiegają zgodnie z planem. W pierwszych tygodniach od przejęcia i zabezpieczenia placu budowy wykonawca skupił się na pracach konserwatorskich przy odkrytym relikcie średniowiecznych fortyfikacji.

Na miejscu pojawiło się już szalowanie, co zapowiada, że wkrótce historyczna rondela zniknie pod żelbetowym stropem. Przestrzeń na powierzchni zostanie zagospodarowana w taki sposób, aby uwidocznić zarys murów rondeli i każdy przechodzący wiedział, co znajduje się pod ziemią.
Projekt, za który odpowiada Sławomir Bryczkowski z gdańskiej pracowni ABC, obejmuje uporządkowanie i odświeżenie całej przestrzeni przy Wysokiej Bramie. Chodzi o rozbiórkę starej nawierzchni, wykonanie nowej, która będzie współgrać z historycznym charakterem okolicy, wymianę ławek i koszy oraz wymianę oświetlenia. Plan przewiduje również nowe nasadzenia drzew i krzewów.
- Stworzymy estetyczny i zgodny z historią plac miejski. Uporządkujemy zieleń, poprawimy nawierzchnię i chodniki. Jestem przekonany, że dobrze wykorzystamy tę przestrzeń także na wydarzenia związane z rozrywką, imprezami, kulturą – podkreśla prezydent Olsztyna, Robert Szewczyk.

Inwestycję realizuje olsztyńska firma GN-KNIT. Koszt prac przekracza 2,3 miliona złotych. Większość środków pochodzi z Programu Fundusze Europejskie dla Warmii i Mazur 2021–2027. Prace potrwają do początku grudnia 2026 roku.
W tym czasie przystanki komunikacji miejskiej nie zmienią swojej lokalizacji, a wejście na Stare Miasto od strony Wysokiej Bramy będzie możliwe. Jednak w zależności od etapu inwestycji zablokowane mogą być niektóre chodniki i "szerokie" przejście pod Wysoką Bramą, dlatego warto zwracać uwagę na tymczasowe oznakowanie i korzystać z dostępnych tras.

Przypomnijmy, że głęboki wykop przy wejściu na olsztyńskie Stare Miasto jest pamiątką po wizycie archeologów z 2012 roku. Odkryli oni wówczas fragmenty nieznanych wcześniej średniowiecznych umocnień. Rondela, którą można też określać mianem barbakanu, pochodzi z czasów drugiej lokacji miasta w 1378 r.
Władze Olsztyna wielokrotnie zapewniały, że teren po wizycie archeologów zostanie uczytelniony. Lata mijały, a dziura, jak z przekąsem nazywali wykopalisko mieszkańcy, trwała.

Nadzieję na zmianę sytuacji przyniósł rok 2017. Rozpisano konkurs na zagospodarowanie przestrzeni wokół rondeli i przy ulicy Feliksa Nowowiejskiego. Komisja doceniała olsztyńską firmę Dżus GK Architekci. - Rondela musi być widoczna. Nie zakładamy jej rekonstrukcji, ale wyciągnięcie jej nawet dwa metry ponad powierzchnię – opowiadał o swoim projekcie Grzegorz Dżus.
Na realizację projektu zabrakło środków. Miasto starało się uzyskać finansowanie m.in. poprzez rządowy program Polski Ład, gdzie walczono o 30 mln zł. Wniosek został jednak odrzucony.











Komentarze (3)
Dodaj swój komentarz