3 grudnia zadzwoniła do nas przerażona czytelniczka. Poprosiła o pomoc w interwencji ws... łabędzia. Według relacji rozmówczyni, zwierzę od kilku dni znajdowało się na stawie w Parku Jakubowo.
– Łabędź siedzi na środku stawku. Próbuje rozwinąć skrzydła, ale nie może odlecieć. Nic nie jadł od kilku dni. Może jest chory. Proszę, pomóżcie! – zaapelowała do nas pani Bożena.
Czytelniczka dodała, że dzień wcześniej zadzwoniła do straży miejskiej, ale strażnicy mieli nie podjąć interwencji.
Napisaliśmy w tej sprawie do Straży Miejskiej w Olsztynie. Po kilku godzinach otrzymaliśmy odpowiedź, w której komendant Jarosław Lipiński poinformował nas, że przeprowadzono postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.
Wynika z niego, że strażnicy podjęli interwencję.
Dyżurny straży miejskiej poinformował panią, że zgłoszenie zostało przyjęte i zostanie przeprowadzona stosowna kontrola. W dalszej kolejności przeprowadzono rzeczoną kontrolę, w wyniku której ustalono, że na stawie po lodzie przemieszcza się łabędź, który nie jest przemarznięty oraz nie wygląda na chorego. Na tym interwencję zakończono.
– napisał Jarosław Lipiński.

W międzyczasie skontaktowaliśmy się z Fundacją Albatros z Bukwałdu, która zajmuje się pomocą dzikim ptakom.
Zapewniono nas, że wolontariusze pojadą na miejsce i sprawdzą, czy ptak potrzebuje pomocy.
Czekamy na odpowiedź.








Komentarze (9)
Napisz komentarz-
Lol
2020-12-05 20:07
Łabędź jest poprostu samotny pośród tylu kaczek
i gołębi. Powinien mieć partnera lub partnerkę w zależności od orientacji
Odpowiedz
7 0
-
Tak tylko
2020-12-05 17:18
Wrzućcie na luz. Woda jeszcze nie zamarzła. Łabędzie dają sobie radę, bo to jest ich naturalne środowisko.
Odpowiedz
7 1
-
llw
2020-12-05 15:26
No widać po niektórych komentarzach, że te osoby nie tolerują lub nie lubią zwierząt
Przykre
Odpowiedz
0 5
-
spoko
2020-12-05 13:55
Łabędź normalnie zdziwiony że nie ma wody A stary moher szuka reklamy w mediach.
Odpowiedz
5 0
-
gość
2020-12-05 12:56
Wszyscy ewidentnie macie za mało problemów. Jutro zacznijcie akcję ratowania wyziębionych much i osamotnionych biedronek.
Odpowiedz
12 0
-
Alojzy Mrowczynski
2020-12-05 08:45
Przyjadą wolontariusze z Bukwaldu i zabiorą osieroconego łabędzia do swojego schroniska gdzie doczeka wiosny. Po to właśnie to schronisko powstalo i strażnicy miejscy powinni znać się na procedurach, a nie robić sobie turystyczne wyjazdy nad sadzawki w parku jakubowo
Odpowiedz
7 3
-
ikk
2020-12-05 08:22
Odpowiedz dla "kru"
Powiadomić strażaków i fundację, że tego dnia będą wyciągać łabędzia
Strażacy po uwolnieniu łabędzia przekazują go na miejscu dla fundacji. I dalej tu rola fundacji
Co tu jeszcze kombinować?
Odpowiedz
0 1
-
ikk
2020-12-04 19:01
No nie to aż trzeba pisać pisma i nie wiadomo co. Straż pożarna na pewno by pomogła gdyby ją poinformowano
Na nich można zawsze liczyć. Zawsze pomogą
Odpowiedz
7 1
Napisz komentarz