Pewien 43-letni mieszkaniec gminy Bisztynek (pow. bartoszycki) wezwał w środku nocy policję, twierdząc, że ktoś znajduje się na strychu jego domu i "rozbiera" ściany. Funkcjonariusze sprawdzili zamknięte na kłódki poddasze. Zamiast włamywacza znaleźli tam ślady obecności gryzoni. Na tym jednak interwencja się nie zakończyła...
Podczas legitymowania okazało się bowiem, że 43-latek jest osobą poszukiwaną.
Mieszkaniec gminy Bisztynek nie uregulował zasądzonej grzywny za wykroczenie polegające na zniszczeniu mienia. W konsekwencji został zatrzymany. Za kratami spędzi pięć dni.
Komentarze (0)
Napisz komentarz