Olsztyn pod rządami Piotra Grzymowicza. Czym prezydent naraził się mieszkańcom?

Olsztyn pod rządami Piotra Grzymowicza. Czym prezydent naraził się mieszkańcom?
Piotr Grzymowicz
Fot. Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl

Niedawno pisaliśmy o tym, jakim prezydentem mógłby być Czesław Jerzy Małkowski. Dzisiaj skupimy się na tym, dlaczego w ogóle grupa mieszkańców postanowiła zebrać głosy w sprawie referendum odwoławczego. Innymi słowy, jakie grzechy popełnił Piotr Grzymowicz na stanowisku prezydenta?

Za prezydentury Czesława Jerzego Małkowskiego, jednym z wiceprezydentów był Piotr Grzymowicz, który w tamtych czasach odpowiadał za inwestycje. Nic dziwnego, wszakże jest doktorem nauk technicznych. Od 2009 roku nieprzerwanie pełni urząd prezydenta. Ponad 10 latach prezydentury to wystarczająco dużo czasu, aby można było ocenić pracę Piotra Grzymowicza.

O ile jego poprzednik nie stawiał na inwestycje, tak ostatnie 10 lat śmiało można uznać za skok do przodu w tej dziedzinie.

Na plus z pewnością można zaliczyć przebudowę plaży miejskiej i powstanie CRS Ukiel, gdzie tysiące olsztynian wypoczywa praktycznie przez cały rok. Powstała także Aquasfera, czyli basen z prawdziwego zdarzenia, szkoda tylko, że bez większych wodnych atrakcji, jak chociażby ma to miejsce w Pluskach. W zeszłym roku powstała także Łynostrada. Tutaj jednak można się przyczepić do tego, że prezydent nie był pomysłodawcą tego projektu, a wykorzystał go, aby wypromować własną osobę.

Za prezydentury Grzymowicza wiele ulic zostało przebudowanych i wyremontowanych. Na niektórych jak np. na al. Warszawskiej czy ul. Partyzantów stworzono buspasy. Odnowiono też niektóre place, jak np. Solidarności. Mieszkańcy jednak mają ambiwalentny stosunek do tych zmian. Ich argumentem jest to, że może ulice i place rzeczywiście pięknieją, ale nie zmienia to faktu, że w trakcie prac wycięto wiele drzew, usunięto zieleń a przestrzeń w jej miejscu zalano betonem.

Wybudowano centrum przesiadkowe przy dworcu Olsztyn Główny. Pojawiły się też tramwaje, czyli oczko w głowie obecnego prezydenta. Złośliwi twierdzą, że w pewnym momencie połowa ulic w mieście była w remoncie. A w korkach stało się nierzadko godzinę lub dłużej.

Tramwaje rzeczywiście zmieniły obraz komunikacji w mieście. Przede wszystkim skróciły czas przejazdu z Jarot do centrum. Wiele osób z tego powodu przesiadło się z samochodów właśnie do tramwaju. Oprócz tego przemodelowano wiele tras autobusowych, jak np. dawnej 25 – obecnie 205. Zniknęła też kultowa "15-stka".

Wielu kierowców negatywnie jednak oceniło inwestycję tramwajową, która miała być kręgosłupem transportowym miasta, a stała się jego zmorą. Zarzucają prezydentowi to, że tramwaje mają pierwszeństwo przed samochodami, dlatego też na niektórych skrzyżowaniach czeka się zdecydowanie dłużej, niż przed wykonaniem tej inwestycji. W dodatku zwężone zostały część al. Piłsudskiego i ul. Kościuszki. Zwłaszcza na tej drugiej tworzą się każdego dnia spore korki.

Tradycją stały się również pękające szyny, które co roku trzeba przynajmniej kilkukrotnie naprawiać. W tym miejscu warto też dodać, że naprawy musiały być dokonane także w niedawno oddanym do użytku parku Centralnym. Biorąc pod uwagę powyższe problemy przy, bądź co bądź, nowych inwestycjach, możemy stwierdzić, że nie były one dość dokładnie zaprojektowane czy też nadzorowane.

Jeżeli już jesteśmy w tym temacie, to wytykamy, że kilka dużych inwestycji było opóźnionych, jak chociażby przebudowa ul. Partyzantów. To nie jedyne problemy z wykonawcami. Od blisko czterech lat miasto sądzi się z hiszpańską firmą FCC, pierwotnym wykonawcą linii tramwajowej. Hiszpanie domagają się 322 mln zł za wyrzucenie z placu budowy (gdyby sąd przyznał im te pieniądze, miasto by zbankrutowało). Gmina z kolei chce otrzymać przynajmniej 37 mln zł za opóźnienia inwestycji. Czy i w tym przypadku zawiódł nadzór?

Dość już o inwestycjach, chociaż mamy świadomość, że temat nie został wyczerpany. Jaki jest Piotr Grzymowicz? Na pewno jest dobrym mówcą. Zawsze przygotowany do rozmowy, pewny siebie. Wszelkimi danymi sypie jak z rękawa, co niejednokrotnie pokazywał chociażby na sesjach rady miasta. Jednakże w przeciwieństwie do Czesława Małkowskiego, obecny prezydent nie umie lub nie chce wychodzić do ludzi, zwłaszcza gdy jakaś sprawa wymyka mu się spod kontroli.

Tak było w grudniu, gdy mamy, a także dyrektorzy i pracownicy żłobków niepublicznych protestowali w ratuszu o pozostawienie dotacji na te placówki. Kobiety chciały się spotkać z prezydentem, ale ten schronił się w gabinecie, którego pilnowali strażnicy miejscy. O tym zdarzeniu pisaliśmy w artykule pt. ''Wyjdź do nas, prezydencie'' – wołały pod ratuszem kobiety protestujące przeciw obcięciu dotacji na żłobki.

Podobne odczucia mają zapewne społecznicy, z którymi obecny prezydent żyje jak przysłowiowy pies z kotem. W tym gronie jest znany z tego, że nie słucha głosu mieszkańców, jak miało to miejsce wielokrotnie podczas konsultacji.

Przejdźmy do budżetu miasta na rok obecny, czyli jednego z głównych zarzutów, jaki wobec prezydenta Grzymowicza, mają zwolennicy referendum. Tak, zgadza się, budżet jest słaby, najgorszy od lat. Nie ma pieniędzy na inicjatywy w stylu "Olsztyn.Aktywnie", na żłobki, na zajęcia pływania w szkołach czy na rady osiedli. Obcięto dotacje także m.in. organizacjom pozarządowym. A w ratuszu już rozpoczęła się redukcja etatów. Należy tutaj jednak jasno podkreślić, że nie jest to do końca wina urzędników. Za cięcia budżetowe odpowiadają reformy rządu, w tym obniżenie PIT-u czy podwyższenie najniższej krajowej.

Najbardziej przyczepić się można do tego chaosu w cięciach, jakby budżet był kompletnie nieprzemyślany, pisany na kolanie. Bo dlaczego to najmłodsi i ich rodzice mają tracić najbardziej? Dlaczego wstrzymuje się gro inwestycji (chociaż paradoksalnie ratusz planuje kontynuować budowę nowych linii tramwajowych)? A co ze sportem? W budżecie nie przewidziano pieniędzy na modernizację hali Uranii, mimo że już w październiku pojawiła się informacja, że mogą pojawić się unijne pieniądze na jej finansowanie. Za to Stomil, według umowy z nowym właścicielem, uzyska kilka milionów złotych.

No i pozostaje sprawa zarzutów, jakie Piotr Grzymowicz usłyszał w związku z tzw. aferą Helpera. Przypomnijmy, że prokuratura zarzuciła mu niedopełnienie obowiązków i działanie na szkodę interesu publicznego. Prezydent nie przyznaje się do winy, o czym pisaliśmy w artykule pt. ''Proszę nie zasłaniać mi oczu, jestem niewinny'' – apeluje prezydent. Na początku stycznia dowiedzieliśmy się, że Sąd Rejonowy w Białymstoku zmniejszył wysokość poręczenia majątkowego z 80 do 60 tys. zł, które Piotr Grzymowicz musi zapłacić.

Reasumując, obecny prezydent Olsztyna ma zarówno wiele sukcesów, jak i sporo porażek, głównie wizerunkowych. Widać, że za jego czasów w mieście powstało naprawdę wiele inwestycji, chociaż część z nich była niedopilnowana. Niewątpliwymi ofiarami placu budowy są kultura i sport, które zostały zepchnięte na boczny tor. Przypomnijmy tu tylko o problemach Teatru Lalek, rezygnacji z Memoriału Wagnera czy Warmia Mazury Grand Slam. W dodatku prezydent nie słucha głosu mieszkańców i sam podejmuje decyzje, ewentualnie z przychylnymi mu radnymi. Nie mamy wątpliwości, że chodzi o dobro miasta, jednak zastanawiać się można, czy miasto, pod dowództwem Piotra Grzymowicza, nie uszczęśliwia swoich mieszkańców niemal na siłę?

Komentarze (30)

Dodaj swój komentarz

  • Poslaniec Warminski 2020-01-17 19:51:56 86.186.*.*
    Priorytety dla Olsztyna. Stadion Stomilu na 15 tys. Rozbudowa linii tramwajowych Wzmacnianie miasta jako osrodka administracyjnego ,kulturalnego,akademickiego i sportowego w tej czesci Polski Poszerzenie administracyjnych granic miasta Zielone światło dla inwestorów i deweloperów Tego oczekują mieszkańcy od przyszłego prezydenta
    Odpowiedz Oceń: 6 3 Zgłoś treść
  • Obserwator 2020-01-17 18:58:29 195.136.*.*
    jedno mnie zastanawia od dłuższego czasu dlaczego w komentarzach używa się tyle wulgaryzmu przecież można to napisać w sposób kulturalny każdy ma prawo do wypowiedzi swego zdania na temat zarówno jednego z panów jak drugiego. Trzeba przyznać rację że wiele inwestycji zostało wykonanych za czasów Piotra G. Ale ten który jest obserwatorem wie że część pierwszych inwestycji to te które zapoczątkował Czesław Jerzy dopiero w późniejszych latach obecny prezydent Rozkopał miasto I za korkował i jego centrum hasło ówczesnego prezydenta brzmiało Olsztyn przyśpiesza pamiętam zdjęcie przy czerwonym świetle.jeśli zaś chodzi o byłego prezydenta to ten w przeciwieństwie i jest humanistą dlatego stawiał na sport i kulturę i na kontakty z mieszkańcami nie odmówił chyba nikomu spotkania jeśli wiedział że sprawa jest do załatwienia załatwił. Dzisiaj po wyrok uniewinniający nie mamy już prawa mówić o tym co było bo można ponieść za to konsekwencje A jeśli chodzi o referendum to przeczytajcie państwo ze zrozumieniem jaka jest jego inicjatywa i kto za tym stoi a kto przygląda się z boku.mówienie dzisiaj że Małkowski to kandydat znowu na prezydenta jest dużo za wczesny A może wcale nie realne przecież jest wielu jeszcze innych wartościowych ludzi w naszym mieście.
    Odpowiedz Oceń: 4 2 Zgłoś treść
  • Tramwaj 2020-01-17 15:50:35 94.254.*.*
    Won.
    Odpowiedz Oceń: 1 6 Zgłoś treść
  • Kolo 2020-01-17 14:27:28 188.147.*.*
    Jak czopki uwarza że Piotr G. zrobił dużo to nie wyjeżdżał z Olsztyn przez 10 lat i nie ma porównania a wystarczy do Ostródy się wybrać albo bialegostoku.olsztyn wyrzucił kasę w błoto przez chore pomysły nieudacznika
    Odpowiedz Oceń: 4 5 Zgłoś treść
  • Wroclaw 2020-01-16 23:38:15 83.137.*.*
    Gdyby nie Grzymowicz Olsztyn dalej byłby wioska na wczasy dla warszawiaków. Poprowadził drogę do tego waszego zadupia i coś zaczęło się tam u was kręcić. Nie mówię że ma zostać. Wisi mi to. Ale gdyby nie on to dalej bylibyscie w szoku na widok lekcji minimalnej
    Odpowiedz Oceń: 15 10 Zgłoś treść
  • Onberg 2020-01-16 18:48:21 37.109.*.*
    Grzyb to partacz i cham.
    Odpowiedz Oceń: 9 6 Zgłoś treść
  • Poslaniec Warminski 2020-01-16 18:37:55 86.186.*.*
    Nie jestem wielkim fanem Grzymowicza ale wk....a mnie takie coś. Dwóch cwaniakow,przydupasow Małkowskiego wykorzystując luki w prawie urządza sobie zabawę w referendum. Efekt tego będzie taki że z kasy miasta zostanie wyszlamowane 0.5mln a i tak nic się nie zmieni. Referendum odbędzie się a i tak prezydentem zostanie dalej Grzymowicz i nie dlatego że jest tak uwielbiany a dlatego że Małkowski wśród normalnych mieszkańców miasta budzi obrzydzenie a na szczęście takich jest tu więcej
    Odpowiedz Oceń: 25 19 Zgłoś treść
  • frv 2020-01-16 17:24:55 88.156.*.*
    Aleję Wojska Polskiego też spartolił. Pamiętamy, że miały nie jeździć tam TIRy. Idziemy złożyć podpisy. Może pojawi się ktoś zupełnie nowy i otrząśnie Olsztyn z obornika.
    Odpowiedz Oceń: 13 7 Zgłoś treść
  • Xnx 2020-01-16 14:43:55 188.147.*.*
    Ignorancja to chyba główny grzech obecnego prezydenta , ktoś pamięta aby wziął udział w jakiejś debacie w tv czy radiu przed wyborami ? , Jakość inwestycji byle jak byle było , przykład rondo Schumana , wjazdy do galerii Warmińskiej generujące wieczny korek nawet przy małym ruchu, czas trwania remontów np Partyzantów czy Bałtycka i przede wszystkim nie pozyskano nie przygotowano gruntu pod biznes który daje pracę przejadamy kasę bo jest dobry czas ,parkami z betonu nie nakarmimy przyszłych pokoleń
    Odpowiedz Oceń: 14 4 Zgłoś treść
  • Kasia 2020-01-16 13:20:57 94.254.*.*
    Kłamstwo nr 1: rozkopane ulice i tablice z napisem "Kierowco! Uśmiechnij się! Robimy to dla Ciebie". Akurat robili to dla nas... Przegięcie nr 1: likwidacja kultowej 15-stki i nagle większość przesiadła się na tramwaje – tak jakby uciąć wszystkim nogi i cieszyć się, że zaczęli łazić na rękach. Przegięcie nr 2: BUS Pasy tam gdzie ich nie potrzeba - np. dwupasmowa Warszawska w kierunku Kortowa, gdzie rosły piękne drzewa - czy tam były jakieś korki, które blokowały komunikację miejską? NIE! Przegięcie nr 3: ITS za gruby szmal, na którym nie widać numerów tablic rejestracyjnych a jak jakieś skrzyżowanie jest wyłączone z ITS to nagle ruch odbywa się płynnie a w rejonie znikają korki. No i ten nieszczęsny PR Grzymowicza, który jakimś sposobem wkupił się w łaski niemal każdej lokalnej gazety a sztuczny uśmiech prezydenta pojawia się niemal wszędzie, przynajmniej 2-3 razy w tygodniu! Pamiętam jak czepiali się Małkowskiego za jego lansowanie tymczasem teraz strach lodówkę otworzyć!
    Odpowiedz Oceń: 27 6 Zgłoś treść