W czwartek (4 stycznia) do Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie zgłosiła się kobieta, która twierdziła, że padła ofiarą oszustów. Do pokrzywdzonej miała zadzwonić osoba podająca się za pracownika placówki bankowej z informacją o próbie wyłudzenia kredytu na jej konto. Pokrzywdzona stanowczo zaprzeczyła, aby zleciła realizację takiej transakcji. Następnie rzekomy pracownik banku polecił jej zainstalowanie aplikacji do przeprowadzenia wideokonferencji. Podczas spotkania online kobieta zgodnie z przekazanymi instrukcjami udostępniła swój pulpit, a następnie zalogowała się na swój rachunek bankowy. W ten sposób oszust miał podgląd i dostęp do loginu i hasła. Ponadto kobieta przekazała przestępcy kody autoryzacyjne. Oszust cały czas przekonywał swoją ofiarę, że jest to standardowa procedura w przypadku próby włamania na konto.
Po zatwierdzeniu kilku przelewów nagle kontakt z rzekomym pracownikiem banku się urwał. Pokrzywdzona postanowiła zadzwonić na infolinię swojego banku i tam otrzymała informację, że padła ofiarą oszustów. Wartość strat to prawie 20 tysięcy złotych.
Policja przypomina, że pracownicy banku nigdy nie żądają od klientów podania loginu, hasła do konta, jak i nie polecają instalowania aplikacji i logowania się do konta podczas rozmowy, nie informują poprzez komunikatory społecznościowe o wykonywaniu ruchów na koncie klienta. O wszystkich próbach wyłudzenia pieniędzy należy natychmiast informować Policję, korzystając z numeru alarmowego 112.







Komentarze (8)
Napisz komentarz-
Niestety Polak
2024-01-07 11:15
Nie kobieta straciła tylko polska idiotka
Odpowiedz
5 1
-
Iw 58
2024-01-06 20:58
Pojechałam na policję zgłosić próbę wyłudzenia i usłyszałam od policjanta,że może przyjąć zgłoszenie ,ale i tak będzie ono umorzone.Policjant nie był zainteresowany z jakiego numeru było połączenie i nawet nie sporządził notatki,więc ........
Odpowiedz
2 2
-
Mieszkaniec
2024-01-06 09:25
Pół roku temu próbowali mnie oszukać takim sposobem. Moją siostrę próbowali tak urobić dwa tygodnie temu. To jest jakaś plaga a ci ludzie są kompletnie bezkarni.
Trzeba być czujnym, bo oszust po drugiej stronie słuchawki jest bardzo przekonujący. Jak tylko słyszycie, że ktoś jest z jednego z waszych banków to grzecznie powiedzcie, że musicie te informacje zweryfikować dzwoniąc do swojego oddziału. W tym momencie oszust zacznie się denerwować i będzie mówił, że wasze pieniądze są w natychmiastowym niebezpieczeństwie. To oczywiście jest ściema mająca wywrzeć presję czasową. Za pierwszym razem gdy próbowali mnie oszukać od razu pojechałem do placówki swojego banku by sprawdzić czy rzeczywiście ktoś robił jakieś ruchy na moim koncie. Oczywiście nic się nie działo, tylko oszust próbował skłonić mnie do zainstalowania aplikacji w telefonie. Teraz jak próbowali z siostrą to rozmowa już była krótka. Po wszystkim tylko szybki telefon do swojego zaufanego opiekuna kont.
Najgorzej, że tego typu oszustwa są codziennością i co jakiś czas ludzie się na to łapią. A policja jest oczywiście całkowicie bezradna.
Odpowiedz
3 1
-
Kleks
2024-01-06 03:44
Debili nie sieją, sami się rodzą.
Odpowiedz
7 3
-
asd
2024-01-05 21:05
Trafiają osoby tak przypadkowo czy mają jakiś sposób wybierania swoich celów? Zastanawia mnie dlaczego nie wprowadzą w systemach bankowych czegoś na wzór pue zus. Przy nieautoryzowanym sprawdzeniu danych pacjenta przez lekarza (kiedy nie ma to związku z wizytą lekarską lub teleporadą) pacjent dostaje informację o nieautoryzowanym sprawdzeniu. Co prawda nie jestem pracownikiem banku aczkolwiek wydaje mi się,
że byle pracownik ma dostęp do danych klientów i raczej nie jest rozliczany z tego kogo sprawdzał i w jakim celu...
Odpowiedz
4 0
-
observer
2024-01-05 16:37
I takie coś ma prawa wyborcze...
Odpowiedz
9 2
Napisz komentarz