Fundacja Schumana utworzyła ranking polskich miast uczących się. Jednak jak tłumaczą przedstawiciele fundacji – odżegnują się od nadużywanego dziś pojęcia innowacyjności.
- My chcemy mówić o miastach wykorzystując do tego pojęcie ukute m.in. przez urbanistę Richarda Floridę, który pisał o regionach i miastach uczących się. Według niego miasta funkcjonują jako magazyny nauki i pomysłów, zapewniając przyjazne środowisko i infrastrukturę ułatwiającą przepływ wiedzy, która jest motorem wzrostu gospodarczego – informują członkowie fundacji.
To na jej zlecenie opracowano pierwszy w Polsce Ranking miast uczących się, klasyfikując aż 66 miast.
Miasta sklasyfikowano za pomocą różnorodnych danych pochodzących z GUS, ZUS, UKE, Ministerstwa Pracy, Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Sprawiedliwości, Ośrodka Przetwarzania Informacji oraz Komendy Głównej Policji.
Na tej podstawie wyodrębniono kategorie, w których byli oceniani wszyscy uczestnicy rankingu. Pod uwagę brano między innymi zasoby infrastrukturalne przedsiębiorstw pozwalające na rozwój badań i tworzenie innowacji, kapitał ludzki, współpracę pomiędzy firmami i mieszkańcami, czy łatwość prowadzenia biznesu.
Jak się okazuje Olsztyn zdobył wysoką, bo 14 pozycję wyprzedzając Sopot, Toruń, czy Białystok. To oznacza, że stolica Warmii i Mazur jako magazyn pomysłów nie ma powodów do wstydu, choć wciąż daleko nam do poziomu Warszawy, Rzeszowa, Krakowa, czy Poznania, które królują jako miasta przyciągające biznes.







Komentarze (0)
Napisz komentarz