We wtorek (25 sierpnia) operator numeru alarmowego odebrał zgłoszenie dotyczące kolizji drogowej, do której doszło na olsztyńskim osiedlu Jaroty. Z relacji zgłaszającego wynikało, że w tył jego samochodu osobowego uderzył kierujący dostawczego samochodu marki Peugeot. Nikomu nic poważnego się nie stało, ale od kierującego busem wyraźnie czuć było zapach alkoholu.
Uczestnicy kolizji – dwóch kierowców i pasażer osobówki - czekali w miejscu zdarzenia na przyjazd policjantów. W pewnym momencie kierowca dostawczaka zamknął drzwi kabiny, uruchomił silnik i ruszył przed siebie. Zgłaszający nie chciał "odpuścić" uciekającemu, co do którego miał podejrzenia, że może być nietrzeźwy. Jechał bezpośrednio za busem, a jego pasażer przekazywał operatorowi numeru 112 informacje na temat ich położenia i kierunku, w którym się poruszają.
Zgłaszający dzięki swojemu zdeterminowaniu w końcu ujął kierowcę Peugeota. Policjanci, którzy po chwili dojechali na miejsce zbadali stan trzeźwości zatrzymanego 42-latka. Wynik: 2,5 promila alkoholu w organizmie.
W innym zdarzeniu, 69-letni kierujący Renault zatrzymany został na jednej z ulic Biskupca. Mężczyzna nie powinien wsiadać za kierownicę z dwóch istotnych powodów – blisko jednego promila "na liczniku" i aktywny zakaz prowadzenia pojazdów na koncie. Mężczyznę zatrzymali mundurowi z miejscowego komisariatu.
Za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, dodatkowe kary finansowe i co najmniej 3-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Jazda wbrew takiemu sądowemu zakazowi to przestępstwo, za które można trafić za kraty nawet na 5 lat.







Komentarze (0)
Napisz komentarz