O aplikacji i jej funkcjonowaniu mówili wiceprezydent Olsztyna - Justyna Sarna-Pezowicz, dyrektor Centrum Informatycznych Usług Wspólnych Olsztyna - Paweł Witkowski oraz prezes zarządu Mera Systemy Sp. z o.o. - Łukasz Wiśniewski.
Codzienne sprawy w jednej aplikacji
"Nasz Olsztyn” pozwala kupować bilety komunikacji miejskiej, planować podróż i opłacać parkowanie. Mieszkańcy, którzy zweryfikują się w aplikacji, otrzymają dostęp do preferencyjnych stawek. W programie partnerskim znajdą również zniżki w lokalnych restauracjach, usługach i miejscach spędzania czasu.
– Chcemy ułatwić mieszkańcom załatwianie codziennych spraw. Dodatkowo przygotowaliśmy oferty naszych partnerów – zniżki w restauracjach, usługach czy miejscach, do których rodzice chodzą z dziećmi – mówiła Justyna Sarna-Pezowicz, wiceprezydent Olsztyna.
Około 3 tys. zł oszczędności dla rodziny
Miasto przygotowało symulację dla rodziny z trojgiem dzieci, przy założeniu bezpłatnych przejazdów dzieci, preferencyjnych biletów dla rodziców, comiesięcznego korzystania ze zniżki u partnera oraz udziału w wydarzeniu z preferencyjną ceną.
– Z tej symulacji wyszło nam, że jest to oszczędność około 3 tys. zł, które pozostają w portfelu naszych mieszkańców – podkreśliła wiceprezydent.

To nie tylko aplikacja do biletów
Jak wyjaśniał Łukasz Wiśniewski, prezes zarządu Mera Systemy, największym wyzwaniem podczas tworzenia aplikacji była liczba integracji z zewnętrznymi systemami.
– Od samego początku widzieliśmy, że nie będzie to zwykła platforma sprzedaży biletów, ale bardziej platforma integrująca różnego rodzaju usługi. W ramach projektu powstało kilkaset tysięcy linii kodu oprogramowania – mówił Wiśniewski.
Aplikacja ma również służyć do komunikacji z mieszkańcami. Użytkownik może wybrać interesujące go osiedla i kategorie informacji, aby otrzymywać m.in. komunikaty o utrudnieniach w ruchu, wydarzeniach czy sytuacjach kryzysowych.

1,5 mln zł za wdrożenie
Paweł Witkowski, dyrektor Centrum Informatycznych Usług Wspólnych Olsztyna, poinformował, że wdrożenie kosztowało około 1,5 mln zł. W tej kwocie znalazły się aplikacja, infrastruktura oraz wsparcie techniczne.
– Udało się na etapie postępowania osiągnąć cenę satysfakcjonującą, więc nawet jakieś oszczędności są. W ramach tej ceny są również opłacone kilkuletnie usługi wsparcia technicznego – powiedział Witkowski.
Okres wsparcia wynosi pięć lat.

Dostępna dla wszystkich
Aplikację mogą pobrać zarówno mieszkańcy Olsztyna, jak i osoby spoza miasta. Ci drudzy mogą kupować bilety i opłacać parkowanie, ale nie skorzystają z preferencyjnych stawek dla mieszkańców.
Wiceprezydent Justyna Sarna-Pezowicz zapewniła, że przy tworzeniu aplikacji dużą uwagę poświęcono bezpieczeństwu danych użytkowników.
– Dołożyliśmy wszelkich starań, żeby zabezpieczenia w aplikacji były jak najlepsze. Mamy jednak świadomość, że bezpieczeństwo musi być cały czas rozwijane. Nasi pracownicy będą stale czuwać nad bezpieczeństwem i rozwijać aplikację w taki sposób, żeby jak najlepiej chronić dane mieszkańców – podkreśliła.
"Nasz Olsztyn” jest dostępna na iOS, Androida oraz urządzenia Huawei, można ją pobrać w sklepach Google Play oraz App Store. Aplikacja została również poddana testom cyberbezpieczeństwa i obciążeniowym, a miasto zapowiada jej dalszy rozwój.
Od 1 września, wraz z wejściem w życie nowych taryf, mieszkańcy będą mogli korzystać z pełnej funkcjonalności systemu.







Komentarze (39)
Napisz komentarzBez tego gadżet jest bez wartości i nadaje się do śmietnika!
Kolejna rzecz, przy wszelkich przechwałkach o "cudowności" tej aplikacji nigdzie nie podano, jak uzupełniać swój portfel. Teraz okazuje się, że portfela nie zasilisz bezpośrednio z konta bankowego szybkimi płatnościami, czy opłacisz Blikiem. Podana jest tylko jakaś firma krzak Wildline, której to mam przekazać swoje dane przy płatności, a może jeszcze numer karty płatniczej. Mało tego wpłata na mojej portmonece ma się pojawiać dopiero za godzinę. To jest jakaś kpina. Póki to się nie zmieni, to niech sobie tę aplikację wsadzą w cztery litery, i nie zamierzam z niej korzystać. I to samo radzę innym. Żeby za chwilę się nie okazało, że będzie to druga firma w stylu Zondacrypto
Jest katastrofa z tą aplikacją
Rządząca Świta niezbyt się postarała jak i podczas „usuwania” skutków huraganów na Jarotach.
-Tak, a co?
-Mam dobrą i złą wiadomość. Od której zacząć?
-Od dobrej!
-Zrobiliśmy to! Aplikacja gotowa, poszła na produkcję i ogłosiliśmy to w mediach!
-A zła?
-Nie działa.
Uwierzytelniam się przez mObywatel.
Twoje dane zostały potwierdzone.
Podmiot, któremu udostępniono dane: Węzeł krajowy - login.gov.pl
Udostępniane dane: Imię (imiona), Nazwisko, PESEL
Po zamknięciu tego ekranu i po powrocie do apki Nasz Olsztyn” wyskakuje komunikat:
Nie ma konta powiązanego z tym numerem PESEL.
Około 30-tu powtórzeń całej procedury dało finalnie ten sam skutek.
Co za shit !!!
- 1
- 2
- »
Napisz komentarz