Dziś jest: 26.02.2024
Imieniny: Aleksandra, Mirosława
Data dodania: 2023-11-01 18:01

Redakcja

Leżał i czekał na śmierć, bo odmówili mu wymiany baterii. Szpital: działaliśmy z "należytą starannością"

Leżał i czekał na śmierć, bo odmówili mu wymiany baterii. Szpital: działaliśmy z
Pan Romuald walczył o życie, po tym jak w szpitalu uniwersyteckim w Olsztynie odmówiono mu wymiany baterii w stymulatorze
Fot. Uwaga! TVN

Pan Romuald od 16 lat choruje na Parkinsona. 10 lat temu w szpitalu uniwersyteckim w Olsztynie mężczyźnie wszczepiono stymulator mózgu, który znacznie ułatwił mu życie. Problemy zaczęły się we wrześniu br. Mężczyzna zgłosił się na al. Warszawską, aby wymienić baterię w urządzeniu, ale został odesłany do domu. Jego stan mocno się pogorszył. - Wypisali tatę w takim stanie, że sam nie jadł, nie pił, pampersy... - w materiale dla Uwagi! TVN mówi pani Ewa, córka chorego.

reklama

Na piersi miał „wyłącznik” choroby

Choroby Parkinsona nie można wyleczyć, ale można ją „wyłączyć”. Taki efekt jest możliwy, jeśli chory zgodzi się na wszczepienie stymulatora. W roku 2013 na taką ingerencję chirurgiczną zdecydował się pan Romuald. Zadania podjęli się neurochirurdzy z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Olsztynie pod kierownictwem dr Łukasza Grabarczyka.

Przez dwa otwory wywiercone w czaszce lekarze wszczepili elektrody, które podskórnymi przewodami łączą się ze stymulatorami wszczepionymi na piersi pana Romualda. Pod skórą mężczyzny znalazły się przewody do urządzenia, w którym raz na kilka lat operacyjnie wymienia się baterię. 

Jak relacjonuje pani Barbara, żona chorego mężczyzny, do tej pory wymiana baterii przebiegała bezproblemowo. - Wszystko robione było w szpitalu uniwersyteckim. To trwało dwie doby. Pierwszego dnia musieli sprawdzić, czy nic się złego nie dzieje, następnego dnia wstawał i wychodziliśmy do domu – mówi.

Życie pana Romualda, dzięki stymulatorowi zmieniło się o 180 stopni. Z osoby leżącej, stał się normalnie funkcjonującym, w pełni sprawnym człowiekiem. - Gdyby było tu więcej miejsca, mógłbym kręcić piruety – żartował podczas jednej z wizyt kontrolnych.

„Leży i cierpi. On wie, co się dzieje. To nie jest rzecz, którą można sobie wyrzucić”

Kłopoty zaczęły się we wrześniu br. Pan Romuald trafił do szpitala z nadciśnieniem. Wypisano go do domu, ale stan mężczyzny zaczął się pogarszać. Ponowna wizyta w szpitalu zakończyła się stwierdzeniem awarii stymulatora. Baterii jednak nie wymieniono, argumentując, że nikt już tego tam nie robi. - Zostawili nas bez żadnej pomocy. Po prostu – róbcie sobie co chcecie – mówi pani Ewa.

Bliskim zalecono, aby skonsultowali się z dr Grabarczykiem, który od pewnego czasu nie pracuje już w szpitalu uniwersyteckim. Lekarz przyjechał jednak do mieszkania chorego. - Widać dramatyczne pogorszenie. Stan jest taki, że pan Romuald może dostać odleżyn i umrzeć. Trzeba jak najszybciej wymienić baterię, by miał on jakąkolwiek szansę na poprawę – mówi doktor Grabarczyk. - Przecież to jest rozumny człowiek, a leży i cierpi. On wie, co się dzieje. To nie jest rzecz, którą można sobie wyrzucić – dodaje żona pana Romualda.

Szpital uniwersytecki: wszystko przeprowadzono z "należytą starannością"

Reporterzy Uwagi TVN! Postanowili zweryfikować, czy wymiana baterii w stymulatorze rzeczywiście znajduje się poza usługami olsztyńskiego szpitala. Magdalena Mil, rzecznik warmińsko-mazurskiego oddziału NFZ odpowiedziała, że procedury wszczepianie stymulatorów są realizowane przez szpital i w roku 2023 jednostka wykazała funduszowi cztery takie działania. - Jeżeli istnieją jakiekolwiek przesłanki, że szpital nie może tych procedur realizować, to pacjent powinien mieć wskazane miejsce wykonania takiego świadczenia, na przykład w innej placówce medycznej. I szpital nie powinien odsyłać do żadnego lekarza, ponieważ pacjent przyszedł do placówki medycznej, a nie do konkretnej osoby – podkreśla Mil.

Szpital umywa ręce. Dyrekcja placówki wystosowała pismo, w którym twierdzi, że „personel medyczny udzielił świadczeń zdrowotnych z należytą starannością, a także zgodnie z dostępnymi w szpitalu środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób”.

Odsiecz pomorska

Ratunek dla pana Romualda przyszedł z Gdańska. Pacjenta na wizytę w odległym o 200 km mieście umówił dr Grabarczyk. Po wymianie baterii widoczny był natychmiastowy efekt stymulacji, ustąpiły kardynalne objawy choroby, czyli spowolnienie ruchowe i sztywność mięśniowa. Pan Romuald był w stanie przedstawić się, spełniał proste polecenia i podał rękę.

- Trafił do nas w stanie ciężkim. Wymagał operacji w trybie możliwie jak najszybszym. Im później ten zabieg jest wykonany, tym mniejsze szanse na powrót do stanu sprzed operacji – mówi dr n. med. Witold Libionka z kliniki neurochirurgii Szpitala Uniwersytetu w Gdańsku.

Aktualnie pan Romuald przechodzi rehabilitację. - Pacjent rokuje poprawę i powrót do sprawności sprzed wymiany baterii – twierdzi dr Libionka.

Źródło: Uwaga! TVN / Własne

Komentarze (24)

Dodaj swój komentarz

  • Lo 2023-11-04 14:33:42 83.25.*.*
    Ale on już ma parę lat stymulator,kuźwa przestańcie mówić bo tyle lat przecież należało wymienić baterię i tylko baterie niech ziemia was pochlonie,każdy chce żyć,nie przepisy a dobra wola lekarza ,bo jeśli jedni mogą a inni co się stało z przepisami?
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 3
  • Lekarz z powiatu 2023-11-03 09:52:15 46.205.*.*
    Był wcześniej niczym deska -leżał . I stał się wg rodziny CUD .Wszczepili stymulator - zaczął tańczyć mazura po całonocnych chąsach . Bateria padła - znów człowiek - kłoda . Proponuję zainwestować w ładowarkę garażową
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 3 6
  • Migotka 2023-11-02 16:08:08 83.18.*.*
    Szkoda, że nie napisali ile pan romuald ma lat, bo wyglada na jakies 80+, a nie oszukujmy sie.. ludszie po 65 roku życia są traktowani przez NFZ jak śmieci. Proponuje rodzinie poszukać dobrego ZOZ niż płakać w internety, bo to nic nie da. Parkinson nie jest chorobą, którą się leczy. Może warto pozwolić tacie odejść w spokoju niż żądać od lekarzy aby na siłę przedłużać mu życie.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 5 15
  • Mokry 2023-11-02 12:06:55 2a01:11cf:400d:*
    Nagrody dla zarządu zostały już przyznane. Wesołych Świąt i mokrego dyngusa.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 6 1
  • Ewa 2023-11-02 08:32:16 83.24.*.*
    Jeżeli " TA STARANNOŚĆ" polega na tym, że człowieka świadomie skazuje się na powolną śmierć to jest to MORDERSTWO!!!!!!!!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 30 4
  • Marek 2023-11-02 08:16:49 94.254.*.*
    Prawda jest taka nie ma kto leczyć. Co lepsi leczą już od dawna na zachodzie. A nasi bracia z Ukrainy leczyć nie potrafią bo do robotu nie chętni w Polszy
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 11 5
  • ccs 2023-11-02 07:59:49 95.160.*.*
    Szpitalna patola!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 17 3
  • MP 2023-11-01 23:50:06 46.205.*.*
    Szpital Uniwersytecki ,Neurohirurgia zeszły na psy.Co trzy miesiące inni lekarze,kolejki i wielki bałagan.Szef kliniki nie radzi sobie ale zarobki ma na poziomid kanclerza.No ale kto rządzi Uniwersytetem wiadomo PO na spółke z PZPR.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 16 6
  • Prorok 2023-11-01 22:19:04 31.0.*.*
    Ważne, że konowały mają 100.000zł na miesiąc, reszta się nie liczy
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 26 5
  • Niestety Polak 2023-11-01 21:05:49 46.205.*.*
    Dążeniem do celu jest celem człowieka ja też będę
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 5 2

www.autoczescionline24.pl