W czwartek w pobliżu olsztyńskiego ratusza odbyła się konferencja prasowa Lewicy Razem. Udział w niej wzięli Bartosz Grucela i Małgorzata Matuszewska-Boruc. Działacze lewicy zaapelowali o pomoc, jaką Olsztyn mógłby zaoferować uchodźcom z Afganistanu. Na początku głos zabrał Bartosz Grucela, członek zarządu krajowego Razem. Przypomniał, jak tragicznie wygląda sytuacja na granicy Polski i Białorusi.

Małgorzata Matuszewska-Boruc i Bartosz Grucela
- Składamy apel, ponieważ wiemy, że w kryzysowych, trudnych sytuacjach powinniśmy postępować przyzwoicie i wierzymy, że mieszkańcy Olsztyna popierają również takie szybkie działanie – powiedział Grucela.
I dodał: - Rząd PiS rękami straży granicznej sprowadza piekło dla tych osób, które koczują na polsko-białoruskiej granicy w Usnarzu Górnym. Uważamy, że Polska jako kraj, który brał udział w inwazji na Afganistan i w jego okupacji, nie ma moralnego prawa odmówić żadnej osobie uciekającej z tamtego kraju pomocy.
Następnie polityk przypomniał trudną historię Polski z czasów II wojny światowej. Dodał, że kiedyś to nasi przodkowie byli uchodźcami wojennymi.
- Olsztyn to jest miasto uchodźców. Nasi dziadkowie, nasi rodzice, to oni byli uchodźcami wojennymi. To oni przyjechali do tego miasta, odbudowali je z gruzów, tchnęli w nie nowe życie. Teraz nasza kolej, by wesprzeć szukających azylu i bezpieczeństwa – przyznał Bartosz Grucela.
Później wypowiedziała się Małgorzata Matuszewska-Boruc, odniosła się do sytuacji kobiet w Afganistanie, które mają mnóstwo zakazów. Nie mogą nawet edukować się.
- Ja bardzo ujmuję się za uchdźczyniami. Jako działaczka, która ujmuje się za prawami kobiet, bardzo chciałabym prosić pana prezydenta, żeby miał na uwadze kobiety, Afganki, które w ciągu kilku lat przeżyły transformację. To były kobiety, który nie było wolno nic, nie było wolno się kształcić, pracować. Wolno im było tylko istnieć i spełniać posługi wobec mężczyzn. Teraz te kobiety uciekają, bo wiedzą, co ich czeka. Pomóżmy im, pokażmy, że istnieje solidarność – wyjaśniła członkini Lewicy Razem.

Po konferencji był czas na pytania od dziennikarzy. Zapytaliśmy, gdzie w Olsztynie znalazłyby się mieszkania dla uchodźców z Afganistanu.
- Olsztyn ma lokale „na wszelki wypadek”. Są mieszkania, które są przyznawane w trybie ekspresowym: pogorzelcom czy uciekinierom. Wiemy na pewno, że takie mieszkania są, więc one powinny być przyznane uciekinierom, bo to teraz jest dla nas w tej chwili bardzo duży priorytet. Wiemy, że potrzeby mieszkańców są bardzo duże, ale wiemy również, że jest dużo pustostanów, które można zagospodarować. Hotele dawne robotnicze, które są niewykorzystywane. Dlaczego burzymy domy? Dlaczego nie można ich wykorzystać na mieszkania? - zastanawiała się Małgorzata Matuszewska-Boruc.
Następnie padło pytanie o asymilację Afgańczyków z mieszkańcami Olsztyna. Chodzi głównie o barierę językową, wielu uchodźców nie zna nie tylko polskiego, ale też angielskiego.
- Polska ma wypracowane schematy, jak pomagać ludziom przybywającym z zagranicy. Wiadomo, że nie obędzie się bez pomocy chociażby fundacji Ocalenie, która już teraz oferowała imigrantom tłumaczy. Trzeba pamiętać, że uchodźcy z Afganistanu, zostali ściągnięci przez rząd, za co należy się chwała, oni też współpracowali z polskim kontyngentem wojskowym i też ta współpraca, choćby językowa, się odbywała. Ja jestem dobrej myśli – przyznał Bartosz Grucela.
Podobne zdanie ma Małgorzata Matuszewska-Boruc, która powiedziała, że Olsztyn może stać się metropolią wielokulturową, a olsztynianie będą mogli nauczyć się wielu nowych rzeczy od Agańczyków i odwrotnie.
- Jest kilka fundacji, które się tym zajmują, czy językowo, czy tym, żeby ta ludność mogła wejść w interakcję z mieszkańcami. Żeby te różnice kulturowe, może nie zacierały się, ale żeby można było stworzyć wielokulturowe społeczeństwo, które będzie na plus dla naszego miasta. Będziemy metropolią wielu narodów. My będziemy uczyli się od nich i oni od nas – podsumowała członkini lewicy.
Po konferencji przedstawiciele Lewicy Razem złożyli do prezydenta petycję. Jej pełną treść można zobaczyć poniżej.


Czytaj również:







Komentarze (52)
Napisz komentarzMoże, myślą, że jakiś Talib, tutaj, "dla rozrywki" pasa szahida użyje?
Jesteście małe Miki, posłuchajcie Rafała i Donalda na campusie , oraz ich gości. A przede wszystkim
tych młodych ludzi którzy przyjechali z całej Polski
A ilu politykierów i aktywistów tam do nich pojechało, żeby się polansować przed kamerami? Policzmy: Franek z reklamówką, to już dwóch. Joński, Szczerba, Jachira, Lemański, Lempart, do tego lewaccy dziennikarze głównego nurtu tradycyjnie zakłamujący rzeczywistość i powielający narrację będącą na rękę Putinowi i Łukaszence, do tego jeszcze dorzucić prostaka Frasyniuka i tego funkcjonariusza telewizyjnej propagandy, który nie zareagował na wizji na jego obrażanie polskich żołnierzy i wyzywanie ich od śmieci. Do tego Wałęsa, który stanął w obronie Frasyniuka. Do tego Iwonka Hartwich (wiadomo za co), Elizka Michalik, która opieprzyła TVN za pseudo ,,przeprosiny na Twitterze", bo Elizka uważa, że nie było za co przepraszać. W każdym razie na pewno uzbiera się 24 osoby, leciusieńko.
W związku z tym, taki mi pomysł przyszedł do głowy -
a gdyby ich... wymienić? : > Jeden uchodźca do nas, jeden lewak na Białoruś. Jeden do nas, drugi do nich, i tak aż do ostatniego koczującego. Taki kompromis! W ten sposób upieczemy dwie pieczenie na jednym ogniu - zakończymy kryzys przy granicy, tajemniczy Afgańczycy przestaną ,,głodować", damy lewicy szansę na wykazanie się i uwiarygodnienie ich miłosierdzia, a poza tym pomożemy im wydostać się z kaczystowskiej dyktatury, w której są prześladowani. Tylko umowę trzeba by było skonstruować tak, żeby ci ,,nasi" nie mogli wrócić np. aż do czasu, kiedy jakiś polski klub piłkarski wygra Ligę Mistrzów dwa razy z rzędu.
Ja bym się na taką podmiankę zgodził! Dużej różnicy nie widzę - i jedni i drudzy wywodzą się z obcej nam cywilizacji.
To znaczy, chciałem powiedzieć: zgodziłbym się, ale nie bez żalu, oczywiście. Z ciężkim sercem. No bo co by nie mówić, taka Klaudia, Marta czy Szczerba to jednak kwiat naszego lewicowego świata intelektu. Elita. Nie oszukujmy się, utracić taki skarb to potężna strata dla narodowej tożsamości. No ale czego się nie robi w imię poprawy napiętych relacji z sąsiadami?!
A jeśli Białorusini mają jakieś wątpliwości czy warto przyjmować naszych lewaków do siebie, od razu uspokajam:
najpierw ich do siebie wpuśćcie.
Kim są, przekonacie się później! ❤
- 1
- 2
- »
Napisz komentarz