"Jaroty" to największa w Olsztynie spółdzielnia mieszkaniowa, zrzeszająca około 30 tysięcy osób. Konflikt spółdzielców z zarządem rozpoczął się dwa lata temu, kiedy grupa mieszkańców niezadowolonych z podwyżki opłat prosiła o wyjaśnienia. Konflikt, mimo wyjaśnień prezesa spółdzielni - Romana Przedwojskiego - zaostrzał się. Protestujący zarzucali zarządowi niegospodarność i autorytarny sposób rządzenia.
Na przełomie lipca i sierpnia 2022 roku miało odbyć się walne zgromadzenie, na którym wybrane miały zostać nowe organy spółdzielni. W ostatnim momencie zostało ono odwołane - za oficjalny powód podano "przepisy pandemiczne". W odpowiedzi grupa spółdzielców sama zwołała walne zgromadzenie, gdzie odwołano starą Radę Nadzorczą. Decyzja ta nie została jednak uznana.
Na następne legalne zgromadzenie spółdzielcy czekać musieli do 7 czerwca 2023 roku. Rozpoczęła się planowo o godzinie 17. Najważniejszy dla mieszkańców punkt - wybór nowej Rady Nadzorczej - został w porządku obrad zapisany na ostatniej pozycji. Obecny na zgromadzeniu Łukasz Michnik, jeden z "buntowników", opisał precedens w mediach społecznościowych. Według niego, dla ustępującej Rady Nadzorczej ważniejsza była m.in. "decyzja o sprzedaży małego garażu".
- Obstrukcja była zaplanowana, a jej celem maksymalne zmniejszenie frekwencji - stwierdził Michnik na Facebooku. - Na początku obrad "ruchy opozycyjne" miały większość, jednak normalny człowiek nie wytrzyma po pracy 13 godzin obrad, nie poświęci się, żeby siedzieć do 5 rano na zebraniu już w dzień wolny od pracy. Co innego ci, którzy są finansowo ze spółdzielnią związani, czyli m.in. pracownicy.
Ostatecznie, w godzinach porannych, w "nieuczciwych, choć zgodnych z prawem" wyborach została wybrana Rada Nadzorcza SM Jaroty. Według rzecznika instytucji, Macieja Baranowskiego, wszystko odbywało się "zgodnie z porządkiem obrad".
- Same wybory członków rady nadzorczej wymagały przeprowadzenia niezbędnych czynności, jak zebranie kandydatur, prezentacja kandydatów, opracowanie listy i kart wyborczych oraz liczenie głosów - przekazywał mediom.
Na prezes SM "Jaroty" wybrana została Halina Zaborowska-Boruch, od listopada 2022 roku pełniącą tę funkcję w związku z przejściem Przedwojskiego na emeryturę. Od 2009 roku pełniła funkcję wiceprezydent Olsztyna ds. inwestycji i gospodarki komunalnej. Według przeciwników władz spółdzielni, miała tam zostać umieszczona jako część "układu", w który zamieszany jest były prezes oraz wspierające prezydenta Piotra Grzymowicza stronnictwa.







Komentarze (24)
Napisz komentarz-
Tom
2023-07-13 06:21
Czy komuna rożni się czymś od piSS. Taki same standardy. Tylko brutalna siła ich odciągnie od koryta.
Odpowiedz
2 2
-
Bogumił
2023-07-12 18:02
Sprawy nie było. Nie ma konfliktu pomiędzy członkami Spółdzielni a Zarządem. Kilka osób z nieznanych powodów próbowało w ostatnim okresie nagłaśniać niewłaściwe zarządzanie Spółdzielnią. Gdyby chociaż mieli argumenty. Zarówno przeprowadzona rozszerzona kontrola, jak i zgromadzona dokumentacja dają obraz właściwego zarządzania Spółdzielnią. Najwyższy organ Spółdzielni Walne Zgromadzenie przegłosowało podjęcie istotnych uchwał w tej sprawie i udzieliło absolutorium wszystkim członkom Zarządu. A tak zwana opozycja nie zgłosiła pod dyskusję żadnej sprawy z ulicznych wystąpień. Więc po co to było? Pan Ł. M. (podobno społecznik) szuka dalej, tylko czego, usprawiedliwienia do bezsensownego działania tej opozycyjnej grupy.
Odpowiedz
1 2
-
Bogumił
2023-07-12 17:59
Sprawy nie było. Nie ma konfliktu pomiędzy członkami Spółdzielni a Zarządem. Kilka osób z nieznanych powodów próbowało w ostatnim okresie nagłaśniać niewłaściwe zarządzanie Spółdzielnią. Gdyby chociaż mieli argumenty. Zarówno przeprowadzona rozszerzona kontrola, jak i zgromadzona dokumentacja dają obraz właściwego zarządzania Spółdzielnią. Najwyższy organ Spółdzielni Walne Zgromadzenie przegłosowało podjęcie istotnych uchwał w tej sprawie i udzieliło absolutorium wszystkim członkom Zarządu. A tak zwana opozycja nie zgłosiła pod dyskusję żadnej sprawy z ulicznych wystąpień. Więc po co to było? Pan Łukasz M. (podobno społecznik) szuka dalej, tylko czego, usprawiedliwienia do bezsensownego działania tej opozycyjnej grupy.
Odpowiedz
1 1
-
lila37
2023-07-11 12:40
Olsztyn słynie z opluwania PISu, dużo starych komuchów i ich rodzin. Nawet szubienice im nie przeszkadzają.
Odpowiedz
10 3
-
Ewa
2023-07-11 07:02
5 rano ?? Pisowskie standardy.
Odpowiedz
9 7
-
Łajza
2023-07-10 19:25
Dlaczego ludzie nie zrezygnują że spółdzielni i nie założą wspólnoty myślcie trochę
Odpowiedz
12 5
-
Wies
2023-07-10 19:21
Podobno takie nr tylko u pisjorów
Odpowiedz
8 5
-
dfss
2023-07-10 18:21
co na to rząd RP?
Odpowiedz
5 1
-
iks
2023-07-10 14:47
Przecież Zarząd celowo wybrał takie godziny, żeby ludzie poszli do domu. Zrobili to w bardzo brzydki sposób
Odpowiedz
26 5
-
.R.O.
2023-07-10 14:05
Szkoda, że mój komentarz przepadł. Ale powtórzę: twór rodem z PRL, a metody rodem z PiS. Ale jeśli chce się wygrywać z takimi, to trzeba być czujnym i gotowym nawet o 5tej rano.
Odpowiedz
23 8
-
Masakra
2023-07-10 12:31
Ludzie bierzcie sprawy w swoje ręce, na taczce cały ten zarząd wywieźć! Walczcie, bo oni nigdy sami nie odejdą, za dużo się na was nachapali. Zobaczcie jak takie sprawy załatwiają w Afryce czy Azji, tam jest krótka piłka.
Odpowiedz
23 5
-
STARY
2023-07-10 11:17
Rozwiązanie jest proste. Skoro tym co przyciąga ludzi do zasiadania w zarządach spółdzielni jest wysokie wynagrodzenie oraz możliwość dawania sobie samemu podwyżek, to wystarczyłoby zrównać ustawowo wszystkie spółdzielcze pensje od wysokości, powiedzmy, dwukrotności pensji minimalnej oraz odebrać prawo do samodzielnego dawania sobie podwyżek. Wówczas, w krótkim czasie zostaliby tam tylko właściwi ludzie, a dzięki temu, że nie byłoby tam kokosów do zarobienia to nie byłoby też powodu do "regulaminowej gimnastyki" przy kolejnych wyborach. Ciśnienie spadłoby po obu stronach sporu.
Odpowiedz
34 4
-
Gierek
2023-07-10 11:07
Proszę, proszę... Dziwne, że PiS nie wpadł na taki pomysł, żeby ostatnie wybory prezydenckie zorganizować skoro świt w niedzielę w godzinach od 5:00 do 7:00. Moherowe panny zagwarantowałyby wówczas Andrzejowi pewną reelekcję i to w cuglach. Warszawka zaś po sobotnim kacu, wstająca dopiero o 10:00, obudziłaby się w starej rzeczywistości bez zmian... Chociaż tej jesieni wiejscy emeryci mają być dowożeni do urn wyborczych, więc w sumie jednak coś tam wymyślili :)
Odpowiedz
14 9
-
Hwd
2023-07-10 10:11
Znów te mendy podwyżkę przysłaly a syf bród na całym osiedlu trawa nie koszona chodniki dramat
Odpowiedz
27 4
-
MŁODA1
2023-07-10 08:52
Skoro część delegatów mogła pozostać na sali obrad do końca to tzw. ,,opozycja" tym bardziej powinna to zrobić. Nieobecni nie mają racji. Krzyczano na całą Polskę, a gdy przyszła pora na głosowanie to dziadkowie poszli spać. Niech teraz nie narzekają.
Odpowiedz
20 18
Napisz komentarz