U ubiegłym roku - ratusz powołał jednostkę, odpowiedzialną za kontrolę i nadzór na przewoźnikami w Olsztynie - ZKM. Praca jednostki oscylowała jedynie wokół MPK - właściwie jedynego, olsztyńskiego przewoźnika. Minimalna część linii uzupełniana jest przez prywatną firmę Faster, której pojazdy kursują głównie z dworca do Jarot.
Monopol MPK ma zostać przerwany. W przyszłym roku część linii ma zostać wystawiona na przetarg - co daje możliwość wkroczenia do Olsztyna innych, konkurencyjnych przewoźników.
Jakie linie przejmą potencjalni ''prywaciarze''?
- Aktualnie zastanawiamy się, które połączenia autobusowe mogłyby zostać przekazane dla prywatnego przewoźnika. Kiedy ustalimy te linie - najprawdopodobniej będą to autobusy podmiejskie - policzymy kilometry i określimy wymogi jakie powinien spełniać przewoźnik - to ogłosimy przetarg - informuje rzecznik ZKM, Marta Bartoszewicz.
Pasażerowie boją się, że zmiana przewoźnika może oznaczać zmiany w ulgach na przejazdy komunikacją miejską. Tu jednak nie ma powodu do obaw.
- Wszystkie zwolnienia i ulgi w przejazdach komunikacją miejską, które obowiązują teraz, będą nadal ważne. Decyzje o przyznaniu uprawnień podjęła Rada Miasta i bez względu na to, kto będzie przewoźnikiem, zapisy te będą obowiązujące - dodaje Marta Bartoszewicz, rzecznik ZKM.
Dla MPK może to oznaczać konieczność zwolnienia części pracowników. Co potwierdza rzecznik MPK – Przemysław Kaperzyński.
- Zamiar zorganizowania przetargu nie jest dla nas nowością. Istotny jest termin jego przeprowadzenia, ponieważ pociąga to za sobą konieczność zmniejszenia zatrudnienia niezbędnego do obsługi linii komunikacyjnych.







Komentarze (4)
Napisz komentarz