Pojęcie "mem" wprowadził w latach 70. XX wieku Richard Dawkins. Odnosi się ono do najmniejszej jednostki informacji, przekazywanej pozagenetycznie, będącej analogią genu. W ciągu dekad (a zwłaszcza z rozwojem Internetu) termin ten znalazł nowe zastosowania. Obecnie memami nazywa się humorystyczne obrazki, filmiki czy klipy audio, które internauci wysyłają do swoich znajomych.
Tematami memów może być wszystko - także przestrzeń, w której żyjemy. Z tego powodu dzisiaj sięgamy do obrazków, które dotyczą nie tylko Olsztyna, ale i całego województwa warmińsko-mazurskiego.
Komary, wszędzie komary
Leżące na północnym wschodzie Polski województwo nazywane jest jej "zielonymi płucami" oraz "krainą tysiąca jezior". Niestety, tam, gdzie woda i nieskrępowana natura, znajdą się też uprzykrzające wypoczynek komary. W memach przedstawiających Warmię i Mazury bardzo często pojawiają się sparowane z odpoczynkiem nad mazurskimi jeziorami.




Nie taki dzik dziki, jak go malował Brzechwa
Drugim zwierzęciem, które często pojawia się w memach dotyczących regionu, jest dzik. Aż 30% powierzchni województwa warmińsko-mazurskiego zajmują lasy. Spotkanie stad dzików w położonych przy nich miejscowościach nie jest więc widokiem niemożliwe rzadkim, zawsze wzbudza jednak furorę. Z dzikami bardzo często kojarzony jest sam Olsztyn, skąd co i nie raz pojawiają się filmiki przedstawiające przechadzające się po mieście zwierzęta.


Turystyczne "zadupie" Polski
Nie da się jednak zaprzeczyć, że Warmia i Mazury najbardziej rozpoznawalne są jako cel turystycznych podróży całej rzeszy Polaków. Jednocześnie, jeden z najbardziej popularnych regionów turystycznych kraju ma także największy problem z bezrobociem, czy jedną z najniższych średnich płac. To właśnie turystyki i kontrastu między "bogatymi" turystami a "biednymi" mieszkańcami dotyczą kolejne memy.






"Co to k... jest?!"
Kilka lat temu powstała mapa hitów polskiego Internetu. Umieszczone zostały na niej "pinezki" z filmikami z całego kraju. Województwo warmińsko-mazurskie jest pod tym względem dość ubogie. Ma jednak kilka "perełek", a jedna z nich obchodzi w tym roku okrągłą rocznicę.
W trakcie rajdu w 2004 roku, którego trasa przebiegała pod Olsztynem, kamera jednego z pojazdów zarejestrowała interesującą sytuację. Na drodze znalazła się ciężarówka, która jadąc powoli zagradzała pędzącym kierowcom drogę. Hitem stała się reakcja jednego z zespołów, którzy obecność pojazdu na trasie skomentowali wymownym "co to k... jest?!"

Sławę w polskim Internecie zyskało także wydarzenie z Ełku z przełomu 2016 i 2017 roku. W sylwestrową noc dwóch mężczyzn udało się do baru z kebabami. Według relacji, jeden z nich miał wynieść dwie butelki napoju gazowanego bez płacenia. Sprowokowało to pracujących w barze obcokrajowców. Doszło do szarpaniny, w wyniku której zginął 21-letni mężczyzna.
Gdy o tragedii zrobiło się głośno, przed lokalem pojawili się chcący złożyć znicze mieszkańcy Elbląga. Wśród nich znalazły się także osoby agresywne, chcące "pomścić" chłopaka. W wyniku zamieszek zdemolowano dwa lokale z kebabami w Ełku. Podobne sytuacje wydarzyły się w innych miastach. m.in. we Wrocławiu czy Lublinie. W Internecie cała sytuacja zyskała miano "Wojny kebabowej".











Komentarze (1)
Dodaj swój komentarz