Temperatura oraz wiosenna aura sprawiają, że olsztynianie chętnie oddają się grillowaniu... na własnych balkonach. Pytamy zatem, czy takie działanie jest zgodne z prawem?
- W polskim prawie brak jest przepisów, które zabraniałyby rozpalania grilla na balkonie. Natomiast takiemu zachowaniu mogą towarzyszyć czynności związane ze złamaniem przepisów przeciwpożarowych, np. rozpalanie ogniska w miejscu umożliwiającym zapalanie się materiałów palnych albo sąsiednich obiektów - powiedział nam komendant Straży Miejskiej w Olsztynie, Jarosław Lipiński.
Komendant zwrócił także uwagę na przepis zawarty w art. 144 kodeksu cywilnego, który brzmi:
Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.
Okazuje się jednak, że to, czy na balkonie mieszkania można grillować, w dużej mierze zależy od polityki danej spółdzielni mieszkaniowej.
- U nas panuje kategoryczny zakaz rozpalania grilla na balkonie, niezależnie czy jest on elektryczny, gazowy czy węglowy - usłyszeliśmy od zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej "Jaroty".
- W naszej spółdzielni 90 proc. balkonów jest bardzo małych. Użytkowanie grilla, nawet elektrycznego, jest znacznie utrudnione jeżeli nie niemożliwe - usłyszeliśmy natomiast w Spółdzielni Mieszkaniowej "Pojezierze".
Całkowicie zabronione jest natomiast grillowanie na balkonach mieszkań, zarządzanych przez Olsztyńską Spółdzielnię Mieszkaniową:
- Regulamin użytkowania lokali i porządku domowego w zasobach Olsztyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej lub przez nią zarządzanych stanowi, że niedozwolone jest grillowanie na balkonach – powiedział nam dyrektor ds. Administracyjno-Technicznych OSM, Tomasz Domański.










Komentarze (19)
Dodaj swój komentarz