Głos ma SLD – programy socjalne, mały ruch graniczny, infrastruktura drogowa…

Głos ma SLD – programy socjalne, mały ruch graniczny, infrastruktura drogowa…
Marcin Kulasek

Marcin Kulasek kandyduje do Sejmu z Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Były pracownik akademicki UWM – doktor nauk rolniczych. Obecnie sekretarz generalny SLD. Olsztynianin, 43 lata, żona Joanna, córka Maja. W swoim programie wyborczym najbardziej akcentuje sprawy socjalne.

Jak pan rozumie kwestie socjalne. Co jest w nich najważniejsze?

- Kluczowe są sprawy pracownicze. Zarabiamy mało, bardzo często na umowach śmieciowych. A przecież Konstytucja gwarantuje każdemu choćby prawo do płatnego urlopu, do bezpłatnej służby zdrowia, do urlopu macierzyńskiego. Nie może być tak, że prawa te mają tylko ci, którzy pracują na umowę o pracę.

Kolejne grupy zawodowe domagają się podwyżek. Co na to wasze ugrupowanie?

- Chcemy wprowadzić minimalną płacę dla sektora publicznego. Polacy pracują najwięcej w Europie i wreszcie muszą zacząć zarabiać, jak Europejczycy. Dlatego chcemy też systematycznie podnosić płacę minimalną. Uważamy też, że za czas zwolnienia lekarskiego należy płacić 100% wynagrodzenia. Nie wolno karać za chorowanie.

SLD krytykował obecny rząd za łamanie Konstytucji. Braliście też jako partia udział w protestach w obronie sądów. Jak zamierzacie rozliczyć polityków PiS-u?

- Nie wolno od tego odstąpić. SLD to partia, która tę Konstytucję przygotowała i uchwaliła. Andrzej Duda i Beata Szydło muszą stanąć przed Trybunałem Stanu. Przywrócimy niezawisłość sądów i Trybunału Konstytucyjnego. Mamyszczegółowy plan – kalendarz przywrócenia praworządności. Wiemy, jak krok po kroku odwrócić to, co w Polsce zniszczył PiS: niezawisłe sądy, niezależny od polityków Trybunał Konstytucyjny i niezależną prokuraturę.

Co z pozostałymi zmianami jakie wprowadzało PiS-u?

- Nie wycofamy się z programów socjalnych, które wprowadził PiS. Utrzymamy 500 plus i trzynastą emeryturę. Zachowamy pieniądze na wyprawkę szkolną i inne rozwiązania socjalne. Dla SLD to oczywiste. Większość z tych rozwiązań od lat znajdowała się wnaszym programie.

Co uważacie za najważniejsze w polityce regionalnej dotyczącej naszego województwa?

- W tej chwili kluczowe są dwie sprawy. Po pierwsze, infrastruktura, Nasz region jest wykluczony komunikacyjnie – co z tego że „Warmia i Mazury to cud natury”, jeśli do tego cudu nie da się dotrzeć. Jak mają do nas dojechać turyści czy inwestorzy, jak ludzie mają dojechać do pracy, jeśli dobrych dróg jest za mało, a komunikacji publicznej prawie nie ma. Lewica proponuje kolej w każdym powiecie i autobus w każdej gminie. To kluczowy postulat dla naszego województwa. Chcemy też zmodernizować drogę S16. Ten drogowy kręgosłup Warmii i Mazur wymaga zmian. Musimy je przeprowadzić z udziałem mieszkańców tak, by to właśnie oni mieli kluczowy wpływ na ostateczny przebieg drogi. Po drugie, mały ruch graniczny. Musimy go przywrócić i rozszerzyć na całe województwo. W naszym regionie bezrobocie jest naprawdę wysokie. Dzięki tym rozwiązaniom na Warmii i Mazurach powstaną nowe miejsca pracy i pojawią się nowi inwestorzy.

Skąd weźmiecie pieniądze na realizację swoich propozycji programowych?

- Do naszego programu załączyliśmy tabelkę, w której wskazaliśmy, ile ten program będzie kosztował i skąd weźmiemy pieniądze, żeby go zrealizować. Żaden inny komitet wyborczy tego nie zrobił. Umiemy oszczędzać. Likwidacja przywilejów kościoła, IPN, Polskiej Fundacji Narodowej to środki na bezpłatne miejsce w żłobku dla każdego dziecka oraz darmowe in vitro dla wszystkich par. Rezygnacja z budowy Elektrowni Ostrołęka czy Centralnego Portu Komunikacyjnego to pieniądze na leki za 5 złotych. Potrafimy zarządzać budżetem państwa z głową! Pokazaliśmy to już zresztą nie raz: rząd lewicy w 2001 r. zaczynał z wielką dziurą budżetową zostawioną przez prawicę, kończył w 2005 r. z oszczędnościami.

Dziękuję za rozmowę.

Krzysztof Szczepanik

Komentarze (3)

Dodaj swój komentarz

  • bolek-x 2019-10-21 07:07:39 178.17.*.*
    W poprzednich wyborach ktoś przerobił jego plakat wyborczy, przerabiając w nazwisku literę "L" na "T" :)
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • Not cool'i 2019-10-12 21:24:14 89.228.*.*
    Nigdy nie był pracownikiem akademickim. Za to był tzw "uczelnianym ślizgaczem". Resztę kariery tego .... przemilczę...
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • toxic hacker 2019-10-10 09:36:59 199.249.*.*
    Ma żonę? A to homofob i hipokryta, krzyczy o małżeństwach dla gejów, a sam promuje heteroseksualny związek małżeński rodem z ciemnogrodu ! Żeby chociaż konkubinat!
    Odpowiedz Oceń: 4 3 Zgłoś treść