Do żałoby nie można zmusić

Miniony weekend był na pewno szczególny. Żałoba narodowa, pogrzeb pary prezydenckiej, mieszane uczucia Polaków. Każdy z nas, na swój sposób przeżył tragedię, która wydarzyła się tydzień temu pod Smoleńskiem. Zapominamy jednak, że nikomu nie można narzucać sposobu przeżywania tego co się stało.

Wymiaru tragedii pod Smoleńskiem nikt nie kwestionuje. Ogromny ból po stracie najbliższy towarzyszył wielu Polakom. Również my, zwykli ludzie, tego dnia przeżyliśmy szok, bo ofiary tragedii nie były anonimowe, to ''ludzie z telewizji''. W takiej chwili nie liczą się sympatie i antypatie polityczne, katastrofa sama w sobie, ogromna liczba osób, które zginęły w tak okrutny sposób, tak nagle - to poruszyło chyba każdego.

Żałoba narodowa została ogłoszona jeszcze w dzień tragedii. Wielu ludzi dowiadując o zdarzeniu, zamarło, z łzami w oczach wpatrując się w ekran telewizora, gdzie co chwilę podawano kolejną porcje dramatycznych szczegółów. Byli i tacy, którzy tego dnia nie płakali. Oczywiście byli poruszeni - zginęło tylu wykształconych, ciekawych, często bardzo młodych ludzi, ale to wydarzenie nie przeszkodziło im w wykonaniu tego co mieli wcześniej zaplanowane. Dlaczego takie osoby są w Polsce krytykowane? Dlaczego na siłę chcemy komuś narzucić sposób przezywania żałoby narodowej? Dlaczego właściciele klubów, otwartych podczas żałoby narodowej, nazywani są dorobkiewiczami bez serca? Czy nie mamy prawa wyboru? Wielu z nas po tym wydarzeniu potrzebowała ciszy, spokoju, czy to jednak oznacza, że każdy z nas ma powielać ten schemat, a ten kto się wyłamie jest człowiekiem bez zasad i uczuć?

W końcu kluby, kina czy kawiarnie były otwarte dla tych, którzy czuli potrzebę skorzystania z ich usług. Nikt nas przecież nie zmusza do pójścia na imprezę wtedy kiedy wcale nie mamy na to ochoty. Dlaczego wiec zmuszać kogoś do siedzenia w domu, skoro nie ma on na to ochoty?

Jedna  z olsztyńskich stacji radiowych podała, ''że wśród mieszkańców miasta nie widać żałoby narodowej, a przecież to miasto studentów''. Czy to oznacza, że studenci, tyko dlatego, że są studentami muszą wychodzić na ulicę i obnosić się ze swoim smutkiem, nawet jeśli nie chcą? W dzień pogrzebu pary prezydenckiej, nasz studencki kampus nie świecił pustkami. Żacy korzystali z ładnej pogody - odpoczywali. Na pewno każdy z nich bardzo przeżywał to co się stało, ale to przecież nie przeszkadza śmiać się, odpoczywać, spotykać z ludźmi. Oczywiście słychać już głosy potępiające ich zachowanie. Również mierzenie olsztyńskiego patriotyzmu ilością osób zgromadzonych przy telebimie na Placu Solidarności jest bardzo niesprawiedliwe.

Pamiętajmy, że to kwestia naszego sumienia, co i jak przeżywamy. Nie starajmy się kogoś ulepszać, umoralniać, zmieniać...na siłę.

 

 

Galeria

Komentarze (7)

Dodaj swój komentarz

  • ... 2010-05-10 08:46:54 83.9.*.*
    Ja pamiętam jak borowcy stratowali panią Kolendę - Zalewską a jedynym komentarzem pana K. było "O tej pani but spadł". Taki to jentelmen (literówka zamierzona).
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • Lamek 2010-05-09 10:15:18 85.222.*.*
    Na pokład samolotu lecącego do Smoleńska, wsiadł człowiek "mały", kłótliwy, przeciętny prezydent, zaściankowy i ksenofobiczny, mierny polityk. Autor słów: "spieprzaj dziadu", "małpa w czerwonym", "ja panią załatwię", za to nieznający słów refrenu hymnu... Pośmiewisko nie tylko satyryków, ale całej Europy i prezydent z rekordowo niskim poparciem społecznym... W trumnie ze Smoleńska, przywieziono "wybitnego męża stanu", "patriotę", "bohatera narodowego", "ojca narodu", "największego Polaka", "równego królom"... Ja się pytam kto podmienił zwłoki?! Gdzie jest ciało Lecha Kaczyńskiego?!
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • do tragedia 2010-04-19 13:48:35 212.160.*.*
    racja, racja, mało tego - jak wybierzesz inny temat na maturze, to zarzucą ci że nie jesteś patriotą i prawdziwym Polakiem!
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • tragedia 2010-04-19 12:18:51 212.160.*.*
    Dla mnie największą tragedią w całej tej żałobie jest "heroizacja" ofiar. Sztuczne nadanie im wartości, na którą nie zasłużyli. Już czuje w powietrzu temat matury - Lech Kaczyński jako przykład bohatera romantycznego. Opamiętajmy się!
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • te de wu 2010-04-19 11:20:44 212.160.*.*
    Tak - jak umarł papiez, to cały naród wyszedł na ulice i co? I nic - nic z tego nie zostało. Są kłótnie, buractwo, chamstwo i złodziejstwo na każdym kroku, a przecież biorąc pod uwagę sposób i liczbę żałobników, wydawać by się mogło, że Polacy dorośli do pewnej roli. Dlatego w przypadku tragedii z 10 kwietnia nie wysuwałbym żadnych wniosków jeśli chodzi o sposób przezywania żałoby. Żałobę ma się w sercu i umyśle, a nie tylko w postawieniu świeczki na placu (bo inni tak robią).
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • jopp 2010-04-19 11:20:09 83.20.*.*
    do żałoby nikogo nie da się zmuisic, każdy ma prawo przezywaz jak chce.
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • Patriota, ale nie oszołom 2010-04-19 11:17:35 212.160.*.*
    Śmierć ludzka ma tylko wtedy sens, kiedy inni nie tracą pamięci o zmarłym, a także przede wszystkim wtedy, kiedy pozostali rozumieją przesłanie zmarłego. Tylko ten godnie przeżywa śmierć i żałobę, kto wyryje w sobie pamięć o zmarłym. Pamięć w każdym codziennym dniu, a nie w poakzówce przy telebimie. Niejeden z "telebimowych" żałobników już wkrótce zapomni o tej tragedii, a w życiu codziennym nie będzie się kierował zasadami pojednania. Także nie ten jest lepszy kto głośniej płakał, ale ten w kim pamięć o zmarłych nie umrze i ten kto po tej tragedii będzie żył lepiej.
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść