Policjanci zostali powiadomieni o zdarzeniu, do którego doszło kilka dni wcześniej, na jednej z ostródzkich posesji. Poszkodowany poinformował policjantów, że został uderzony przez sąsiada swojego kolegi, gdyż prawdopodobnie przeszkadzał mu hałas, jaki spowodowali oglądając telewizję. Kiedy mężczyźni opuszczali mieszkanie znajomego, na posesji pojawił się Adam J., który dwukrotnie uderzył go kijem. Poszkodowany, by ochronić głowę, zdążył zasłonić się przed ciosem ręką. Jak się później okazało, kończyna została złamana. 45-latek kilka dni spędził w szpitalu. Kiedy już go opuścił postanowił zgłosić ten fakt policjantom. Funkcjonariusze zatrzymali podejrzanego o uszkodzenie ciała 29-latka. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Podczas rozmowy potwierdził on wersję zgłaszającego. Jak sam wyjaśnił, nie zdawał sobie sprawy z obrażeń, jakie mogą spowodować takie ciosy. Teraz za swój czyn mężczyzna odpowie przed sądem.
Za uszkodzenie ciała Kodeks Karny przewiduje karę pozbawienia wolności nawet do 5 lat.
Bydło ma w dupie sąsiadów, wydziera mordy, a potem się skarży na policję. Dobrze zrobił, że mu przywalił. Takich sytuacji będzie coraz więcej, bo policja nie przyjeżdża na wezwania, więc ludzie sami egzekwują swoje prawa.
Komentarze (3)
Napisz komentarz