Bloki zamiast browaru

W miejscu prawie 130-letniego browaru powstanie blokowisko - właściciel Browarów Warmińsko-Mazurskich Jurand chce sprzedać ziemię, na której stoi olsztyński browar. Teraz trwają rozmowy z deweloperami.

Do połowy lipca ma zapaść ostateczna decyzja, komu Centralne Piwnice Win Importowanych w Warszawie, które są właścicielem Juranda sprzedadzą grunt. Mimo to, Browary Warmińsko-Mazurskie Jurand będą nadal produkować piwo, ale już w innym regionie - poinformował prezes spółki Józef Adelson. Wypowiedzenia dostała już większość z około 50-osobowej załogi. Pozostali dostaną je na dniach. Tylko 3 osoby nadzorujące bezpośrednio produkcję, jakość i ważenie piwa zostaną przeniesione do browarów spółki w innym regionie. Jak podkreślił prezes Juranda, wszyscy pracownicy dostali odprawy przewidziane kodeksem pracy, a nawet dodatkowe. Winą za taką sytuację Józef Adelson obarcza Izbę Celną w Olsztynie. Izba na początku roku wstrzymała produkcję, bo browar zalegał z podatkiem akcyzowym. Mimo spłaty zaległości, browar nie dostał pozwolenia na dalszą produkcję - dodaje Adelson. Rzecznik Izby Celnej w Olsztynie Ryszard Chudy twierdzi z kolei, że Izba od kilku lat przyglądała się browarowi i starała się przychylnie traktować jeden z najstarszych zakładów w regionie. Zaległości Juranda były nawet rozkładane na raty. Mimo to firma nadal nie płaciła. W związku z tym zadziałało prawo, a Izba nie miała żadnego wyboru - dodał Ryszard Chudy.

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz