Tak zakończyła się przejażdżka po krajowej ''siódemce'' 45-latka z Warszawy. Dwukrotnie przekroczył dopuszczalną prędkość, bo jak twierdził - trafił na same ''zawalidrogi''.
reklama
Wczoraj około godziny 15.35 policjanci nidzickiej drogówki na krajowej 7 w okolicy miejscowości Powierż zauważyli jadące z dużą prędkością osobowe porsche cayenee. Policjanci zmierzyli jego prędkość. Kierowca przekroczył ją o 72 km/h. Mężczyzna został zatrzymany. Kierowcą okazał się 45-letni mieszkaniec Warszawy. Funkcjonariusze ukarali go 500-złotowym mandatem i 10 punktami karnymi. Mieszkaniec Warszawy tłumaczył, że „dobry z niego kierowca, że prędkość 162 km/h to spacer, a dziś po siódemce jeżdżą same zawalidrogi”. Mandat karny nie „pohamował” jednak kierującego. Odjeżdżając z miejsca kontroli drogowej ponownie przekroczył dozwoloną prędkość, tym razem o 53 km/h, „zdobywając” kolejne 10 punktów karnych i wniosek o ukaranie do sądu. 45-latkowi grozi kara grzywny nawet do 5 tysięcy złotych.
500 złotych dla posiadacza Porsche to śmiech. Powinno być jak w Skandynawii , że płaci procent od zarobków. Może by się zastanowił jakby musiał zapłacić np. 20 tys. złotych.
Komentarze (4)
Napisz komentarz