Federico Fellini : Ciao a tutti "Wałkonie"
W ramach przeglądu na ekranach kilkudziesięciu kin studyjnych w całej Polsce zagości aż sześć odrestaurowanych filmów Federico Felliniego, jednego z najważniejszych twórców europejskiego kina. Włochy to jedna z ulubionych urlopowych destynacji...
-
- Data
- czwartek, 25.06.2026
-
- Godzina
- 19:45 - 22:00
-
- Miejsce
- Kino Studyjne Awangarda 2 sala arte
-
- Adres
- Plac Jana Pawła II 2/3
-
- Miasto
- Olsztyn
-
- Kategoria
- Teatr
Opis wydarzenia
W ramach przeglądu na ekranach kilkudziesięciu kin studyjnych w całej Polsce zagości aż sześć odrestaurowanych filmów Federico Felliniego, jednego z najważniejszych twórców europejskiego kina.
Włochy to jedna z ulubionych urlopowych destynacji Polaków a także jedna z najchętniej oglądanych kinematografii, dlatego tak rozsmakowaliśmy się w filmowym poznawaniu uroków tego kraju.
Ubiegłego lata zabraliśmy publiczność do Rzymu śladami Jepa Gambardelli w filmie „Wielkie piękno”, a następnie na Sycylię przy okazji re-premiery „Cinema Paradiso”.
Tegoroczne lato to kolejny etap włoskiej podróży, tym razem w towarzystwie Felliniego, którego kino nieustannie inspiruje i zachwyca kolejne pokolenia widzów. Wystarczy dodać, że Polacy, obok Niemców, są grupą najczęściej odwiedzającą muzeum Felliniego w jego rodzinnym Rimini!
Jak trafnie zauważyła Alicja Helman, Federico Fellini traktował każdy swój film jak autonomiczne „królestwo obrazów” – przestrzeń, która ma być zarazem drapieżna, uwodzicielska i wykraczać poza granice potocznego doświadczenia.
Właśnie w tym napięciu między realnością a wizją, jawą a snem, prawdą a inscenizacją rozgrywa się całe kino mistrza z Rimini.
Błądzi ten, kto widzi w Fellinim jedynie „reżysera nadmiaru.” Cyrkowe szaleństwo i przepych nie służą tutaj dekoracji, lecz odsłaniają, jak bardzo nowoczesny człowiek żyje pośród masek i sztuczności. Bohaterowie włoskiego reżysera są w procesie nieustającego kreowania samych siebie – pozują na artystów, kochanków, ludzi sukcesu, a zarazem ulegają własnym fantazjom o miłości czy spełnieniu. Wystarczy pomyśleć o ikonicznych rolach jakie Marcello Mastroianni zbudował we współpracy z Fellinim. Dziennikarz ze „Słodkiego życia” (1960) staje się pierwszym „budowniczym” zadufanej własnym splendorem socjety boomu ekonomicznego, której sam nie czuje się na koniec dnia częścią. Guido z „Osiem i pół” (1963), alter ego samego twórcy, gubi się między tym, kim jest, a tym, kim powinien być w oczach innych i własnych. Nie każdy ma tyle sił, ile dobroduszna Cabiria („Noce Cabirii”, 1957), aby wciąż trwać mimo licznych zranień i wszechobecnego zepsucia.
Fellini nie wraca dziś na polskie ekrany wyłącznie jako wielki mag kina, lecz jako artysta, który pod zgiełkiem pełnego namiętności i perwersji spektaklu umiał rozpoznać i pokazać egzystencjalną pustkę. Nawet wtedy, gdy włoski twórca olśniewa barokowością obrazu, nie porzuca czułości wobec ludzkiej słabości.
To właśnie dlatego jego kino pozostaje tak żywe – pod fantazją wciąż drży niezwykle aktualna i przejmująca prawda o człowieku.
Organizator: Stowarzyszenie Kin Studyjnych
Autor plakatu: Plakiat – Maks Bereski
Przegląd filmów :
25.06. „Wałkonie”
09.07. „Noce Cabirii”
23.07. „Słodkie życie”
06.08. „Osiem i pół”
13.08. „Giulietta i duchy”
20.08. „Głos z Księżyca”
Włochy to jedna z ulubionych urlopowych destynacji Polaków a także jedna z najchętniej oglądanych kinematografii, dlatego tak rozsmakowaliśmy się w filmowym poznawaniu uroków tego kraju.
Ubiegłego lata zabraliśmy publiczność do Rzymu śladami Jepa Gambardelli w filmie „Wielkie piękno”, a następnie na Sycylię przy okazji re-premiery „Cinema Paradiso”.
Tegoroczne lato to kolejny etap włoskiej podróży, tym razem w towarzystwie Felliniego, którego kino nieustannie inspiruje i zachwyca kolejne pokolenia widzów. Wystarczy dodać, że Polacy, obok Niemców, są grupą najczęściej odwiedzającą muzeum Felliniego w jego rodzinnym Rimini!
Jak trafnie zauważyła Alicja Helman, Federico Fellini traktował każdy swój film jak autonomiczne „królestwo obrazów” – przestrzeń, która ma być zarazem drapieżna, uwodzicielska i wykraczać poza granice potocznego doświadczenia.
Właśnie w tym napięciu między realnością a wizją, jawą a snem, prawdą a inscenizacją rozgrywa się całe kino mistrza z Rimini.
Błądzi ten, kto widzi w Fellinim jedynie „reżysera nadmiaru.” Cyrkowe szaleństwo i przepych nie służą tutaj dekoracji, lecz odsłaniają, jak bardzo nowoczesny człowiek żyje pośród masek i sztuczności. Bohaterowie włoskiego reżysera są w procesie nieustającego kreowania samych siebie – pozują na artystów, kochanków, ludzi sukcesu, a zarazem ulegają własnym fantazjom o miłości czy spełnieniu. Wystarczy pomyśleć o ikonicznych rolach jakie Marcello Mastroianni zbudował we współpracy z Fellinim. Dziennikarz ze „Słodkiego życia” (1960) staje się pierwszym „budowniczym” zadufanej własnym splendorem socjety boomu ekonomicznego, której sam nie czuje się na koniec dnia częścią. Guido z „Osiem i pół” (1963), alter ego samego twórcy, gubi się między tym, kim jest, a tym, kim powinien być w oczach innych i własnych. Nie każdy ma tyle sił, ile dobroduszna Cabiria („Noce Cabirii”, 1957), aby wciąż trwać mimo licznych zranień i wszechobecnego zepsucia.
Fellini nie wraca dziś na polskie ekrany wyłącznie jako wielki mag kina, lecz jako artysta, który pod zgiełkiem pełnego namiętności i perwersji spektaklu umiał rozpoznać i pokazać egzystencjalną pustkę. Nawet wtedy, gdy włoski twórca olśniewa barokowością obrazu, nie porzuca czułości wobec ludzkiej słabości.
To właśnie dlatego jego kino pozostaje tak żywe – pod fantazją wciąż drży niezwykle aktualna i przejmująca prawda o człowieku.
Organizator: Stowarzyszenie Kin Studyjnych
Autor plakatu: Plakiat – Maks Bereski
Przegląd filmów :
25.06. „Wałkonie”
09.07. „Noce Cabirii”
23.07. „Słodkie życie”
06.08. „Osiem i pół”
13.08. „Giulietta i duchy”
20.08. „Głos z Księżyca”






