Zostawiła 2-latka na przystanku, aby wyjąć wózek z tramwaju, a motorniczy odjechał

Zostawiła 2-latka na przystanku, aby wyjąć wózek z tramwaju, a motorniczy odjechał
W zeszły wtorek na przystanku Szpital Wojewódzki kobieta zostawiła 2-latka na przystanku i cofnęła się do tramwaju, aby wynieść wózek, motorniczy jednak ruszył. MPK wyjaśnia zdarzenie
Fot. Archiwum Olsztyn.com.pl

W zeszłym tygodniu w Olsztynie doszło do szokującego zdarzenia. Kobieta z dzieckiem jechała tramwajem z Jarot w stronę dworca. Gdy pojazd zatrzymał się na przystanku, na którym miała wysiąść, wyprowadziła malucha i cofnęła się po wózek. Wtedy tramwaj ruszył. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji wyjaśnia sprawę.

Naocznym świadkiem zdarzenia była pani Monika, która w zeszły wtorek po godz. 11.20 wsiadła do tramwaju linii nr 2 jadącego z Jarot na dworzec. Według jej relacji, w pojeździe jechały trzy mamy z wózkami (w tym ona). Na przystanku Szpital Wojewódzki motorniczy zatrzymał tramwaj. Jedna z mam, która trzymała na kolanach 2-letnie dziecko, wysiadła na tym przystanku, zostawiła malucha i zawróciła po wózek. Gdy była w środku, motorniczy niespodziewanie ruszył.

Pani Monika, która wysiadła także na tym przystanku, wzięła 2-latka i udała się w stronę Skweru Wakara, gdzie miała nadzieję, że matka chłopca tam wysiądzie.

Od razu zadzwoniła do przewoźnika, aby zrelacjonować sytuację, a po kilku dniach napisała e-maila ze skargą na zachowanie motorniczego.

Poprosiliśmy o komentarz MPK.

W chwili obecnej wyjaśniamy sytuację. Na razie znamy wersję pasażerki. Pracownik potwierdził, że do takiej sytuacji doszło, ale jeszcze nie otrzymaliśmy od niego wyjaśnień na piśmie – powiedział w rozmowie z nami Cezary Stankiewicz, rzecznik prasowy Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji.

Komentarze (14)

Dodaj swój komentarz

  • juhytgrfedftgyhgtfdgthyhgb 2019-11-19 20:56:56 77.111.*.*
    Kierowcy zdają psychotesty? Czy nie są psychopatami?
    Odpowiedz Oceń: 2 0 Zgłoś treść
  • Olo 2019-11-18 21:06:22 88.156.*.*
    Jedna wali łbem w lusterka od autobusów i ma pretensję do kierowcy że źle są zamontowane ekspertka jedna :) a druga mimoza wysiada zostawia bombla i z powrotem wraca po wózek brak mózgu. W ogóle jeżdżąc z i do pracy zauważyłem pewną regułę że to zawsze tym kobitkom nic nie pasuje ciągle się wykłócają jak nie z kierowcą to z jakimś pasażerem co nie ustąpił im miejsca bo przecież gwiaaaaaazda jeeeedzie, nigdy natomiast nie widziałem awanturującego się faceta.
    Odpowiedz Oceń: 9 5 Zgłoś treść
  • Ryszard Ochódzki 2019-11-18 20:58:37 83.6.*.*
    Jak czytam niektóre komentarze poniżej to nie wiem czy budzą we mnie więcej złości, litości, żalu, czy jednak śmiechu. Nagle się okazuje, że kierowcy miejskich autobusów i operatorzy tramwajów nie szanują ludzi, wyrywają im kończyny drzwiami, osierocając niewinne dzieci poprzez zabieranie na siłę ich matek na kolejny przystanek. Horror i kryminał w biały dzień. Czy aby na pewno tak jest, czy raczej niektórym działa wyobraźnia? Jeśli tak jest to zgłaszajcie to do MPK, na policję, do prokuratury. Jeśli tego nie robicie to znaczy, że nie do końca ma to pokrycie w faktach. W pojazdach i na ulicach miasta jest monitoring także kwestie dowodowe są bardzo proste.
    Odpowiedz Oceń: 10 0 Zgłoś treść
  • Byly Pasażer 2019-11-18 18:57:36 88.156.*.*
    Skandal. Olsztynscy kierowcy komunikacji miejskiej traktuja pasażerów jak worki kartofili. Szarpanie, pedzenie na leb i szyje, nie otwieranie drzwi na przystankach to juz codzienność w Olsztynie. A teraz jeszcze to. Sam bylem świadkiem jak kierowca przytrzasna drzwiami dziecko. Rodzice pomagali wysiąść maluchowi, a ten zostal o pol kroku z tylu. A ta meda za kierownica w autobusie zamknela drzwi, rodzice jakos wyszarpneli dziecko. Diecko poturbowane plakalo. A ta menda nawet się nie zatrzymala zeby wysiac i sprawdzić czy karetki nie trzeba wolac. Taki jest poziom kierowców komunikacji miejskiej w Olsztynie. Także ratusz, który tal nawoluje do przesiadania się do autobusow i tramwajów niech sam sobie nimi jezdzi. Moze jak kierowcy zobacza,ze wożą figury to beda szanować swoich pasażerów. Bo na razie tego nie ma.
    Odpowiedz Oceń: 3 7 Zgłoś treść
  • olo 2019-11-18 18:34:56 81.190.*.*
    Kobieta jechała z dwójką dzieci a kierowcy jak zwykle się śpieszy
    Odpowiedz Oceń: 2 5 Zgłoś treść
  • Kudo 2019-11-18 14:46:01 188.147.*.*
    Kierowcy mpk i wiesniacki jest tramwajów to większości polglowki , ciągnąć odszkodowanie ile się da Olsztyn bogaty jest !
    Odpowiedz Oceń: 4 7 Zgłoś treść
  • Ryszard Ochódzki 2019-11-18 13:56:28 83.6.*.*
    Po pierwsze, po co rozdmuchiwać tak sprawę - mama, która czyje się pokrzywdzona powinna najpierw porozmawiać z motorniczym i przewoźnikiem. Widać jednak, że zależy jej na zrobieniu „dymu”, który moim zdaniem może obrócić się przeciwko niej bo... kto zostawia dwulatka samego przy torach na przystanku? Po drugie, skąd motorniczy miał wiedzieć po co ta Pani wraca do tramwaju? Jestem za tym, aby takie sprawy wyjaśniać najpierw na poziomie rozmowy, bo wszyscy się mylimy, popełniamy błędy lub stwarzamy jakieś nieporozumienia.
    Odpowiedz Oceń: 19 4 Zgłoś treść
  • Dankaa 2019-11-18 13:56:14 178.36.*.*
    Mi się to samo przydarzyło jadąc z wnuczkami one wydziały a mi kierowca trzasną przed nosem drzwiami i wysadził mnie przystanek dalej linia nr.1
    Odpowiedz Oceń: 3 4 Zgłoś treść
  • Kaśka W 2019-11-18 13:26:31 31.0.*.*
    Kto zostawia 2latka na przystanku? To po pierwsze. A po drugie zawsze jest sygnał dźwiękowy przed dojazdem.
    Odpowiedz Oceń: 6 4 Zgłoś treść
  • 500+ 2019-11-18 13:05:59 5.173.*.*
    Szokujące to jest zachowanie nieodpowiedzialnej matki, która wystawiła dziecko na zewnątrz pojazdu zamiast wsadzić dziecko do wózka i wysiąść z tramwaju, a nie biegać w te i wewte wstrzymując odjazd pojazdu, który ma rozkład jazdy do zrealizowania. Niby jak motorniczy miał się zorientować co ta kobieta wyprawia? Czytać w myślach, czy biegać do każdych drzwi i krzyczeć "Czy wszyscy wysiedli?" A może wprowadzić konduktora i niech gwiżdże do odjazdu przytrzymując nogą ostatnie drzwi składu?
    Odpowiedz Oceń: 27 6 Zgłoś treść