Dziś jest: 25.05.2024
Imieniny: Grzegorza, Magdaleny
Data dodania: 2024-04-28 18:47

Aleksandra Sawczuk

„Wiem, że jestem w dobrym miejscu, ale nie czuję się do końca szczęśliwy na życie”. Szczera rozmowa z aktorem Dawidem Dziarkowskim [WIDEO]

Odwiedziliśmy Teatr Warmii i Mazur im. Stefana Jaracza w Olsztynie, aby porozmawiać z aktorem Dawidem Dziarkowskim w jego artystycznej przestrzeni. Nasz gość przez ostatnie kilkanaście lat był mocno związany z instytucją, o czym świadczą liczne zagrane przez niego główne role w spektaklach. W ostatnim czasie również internetowa kariera Dawida nabrała tempa, stąd, m.in. podjął decyzję o oddaniu się innym projektom. Udało nam się jednak spotkać na szczerą rozmowę przed wyjazdem aktora do „wielkiego świata”.

reklama

Dawid Dziarkowski to pochodzący ze Szczecina aktor teatralny, filmowy oraz telewizyjny. Artysta jest absolwentem Studium Aktorskiego im. Aleksandra Sewruka w Olsztynie, natomiast etatowym pracownikiem teatru stał się od razu po ukończeniu szkoły, w 2015 r.

Nawiązując do początków funkcjonowania artysty w naszym mieście, warto podkreślić, iż Olsztyn był ostatnim miejscem, do którego Dawid przyjechał na egzaminy wstępne.

- Wcześniej byłem w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Łodzi. Tak się zdaje do szkół teatralnych. Jeździ się po całej Polsce. Początkowo nie chciałem zdawać do Olsztyna. Istniało takie przekonanie, że przyjeżdżają tu tylko desperaci. Wydawało mi się, że ta szkoła nie da mi żadnych perspektyw. Okazało się to, oczywiście, błędnym myśleniem – tłumaczył.

Wspominając przebieg egzaminów, nasz rozmówca podkreślił, iż bardzo ważne było dla niego odczucie, że już na początku zaciekawił wykładowców.

- Olsztyńscy wykładowcy poświęcali czas i byli ciekawi kandydatów. W innych szkołach to się raczej nie zdarza. Przykłada się szablony, na zasadzie „ja już widzę i wiem wszystko” – mówił.

Dawid Dziarkowski na trzecim roku studium został obsadzony w pierwszym epizodzie w teatrze, natomiast po ukończeniu nauki dostał propozycję etatu w olsztyńskiej instytucji. Co ciekawe, z zasady, takie procesy się nie zdarzają. Młodzi aktorzy muszą zdobywać najpierw doświadczenie w innych miejscach.

Nasz rozmówca ma na swoim koncie ponad 20 ról w olsztyńskim teatrze, z czego większość stanowiła główne, za które wielokrotnie go doceniano. Przykładem może być nagroda „Aktorskiego Odkrycia Roku” za rolę Wolfganga Amadeusza Mozarta.

Podczas wywiadu Dawid wielokrotnie podkreślał, iż czas spędzony w studium oraz w teatrze był dla niego intensywny, ze względu na ambicje i wysoko postawioną przez siebie poprzeczkę.

- Nieosiadanie na laurach bywa wyniszczające. Czuję, że potrafię dużo, ale to nie oznacza, że ktoś to musi zauważyć. Była przestrzeń na takiego aktora, jak ja – wskazał.

4,5 roku temu zakończyły się zdjęcia do serialu „Ludzie i Bogowie”, realizowanego przez Telewizję Polską, w którym Dawid zagrał jedną z dwóch głównych ról. Wracając do wspomnień z tamtego okresu, aktor przyznał, iż był to dla niego dotychczas najważniejszy projekt.

Obecnie artysta zakończył etatową współpracę z olsztyńskim teatrem, decydując się na oddanie innym projektom. W ostatnim czasie kariera Dawida bardzo rozwinęła się na polu internetowym. Jego krótkie produkcje w postaci rolek na Instagramie czy TikToku cieszą się milionowymi wyświetleniami. Dodatkowo, aktor pracuje na planie serialu „Pierwsza miłość”. W ostatnim czasie wystąpił również gościnnie w jednym z programów kabaretu Hrabi.

Mnóstwo zajęć sprawia, iż aktor odnosi wrażenie, iż, niejako, pracuje przez cały czas. Dawid ogłosił, iż nie zamierza rezygnować z gry w olsztyńskim tetrze i będzie występował w „Jaraczu” gościnnie. Dodatkowo, cały czas otrzymuje propozycje od wielu teatrów nieinstytucjonalnych.

Zapytany o to, jak zawód aktora zmienia postrzeganie świata, odparł, iż jest to piękny zawód, natomiast niektóre momenty dają tyle samo światła, co cierpienia.

- Wspaniałe jest to, że jak wchodzisz w jakiś temat, to przepuszczasz przez siebie słowa twórcy i starasz się coś w sobie zmienić. To jest piękny zawód, ale niektóre momenty dają tyle samo światła, co cierpienia. Ktoś ci nagle coś zabiera, np. gasną światła po spektaklu czy tytuł schodzi z afisza. Ale kiedy to masz, to jest najpiękniejszy moment. Z tyłu głowy ciągle trwa walka. Wiem, że jestem w dobrym miejscu, ale nie czuję się do końca szczęśliwy na życie – podsumował.

O peletonie, do którego dobiegł, oddziaływaniu ról na zdrowie, otwierającej wiele furtek liczbie followersów, produkcjach filmowych, zainteresowaniach, planach, a także czy bywa niepoprawnym marzycielem, Dawid Dziarkowski opowiedział podczas spotkania z redakcją portalu Olsztyn.com.pl.

Zachęcamy do obejrzenia materiału wideo!

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz


www.autoczescionline24.pl