Na 41 okręgów wyborczych do sejmu PKW postuluje zmiany w 23. Wynikać one mają ze zmieniającej się demografii. Jedne regiony zyskują mieszkańców, inne tracą, a liczba posłów wybieranych w okręgach od lat pozostaje bez zmian. Skutek jest taki, że „naruszona zostaje konstytucyjna zasada równości wyborów” - przekonuje w publikacji „Korekta demograficzna” Jacek Haman z Fundacji im. Stefana Batorego.
Przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku na portalu Biqdata.pl pojawiła się szeroka analiza dotycząca normy przedstawicielstwa. Chodzi o iloraz liczby ludności przez liczbę mandatów, który powinien być zbliżony we wszystkich okręgach, a nie jest.
Jak wyliczyły autorki opracowania najsilniejszy głos mają wyborcy w okręgu nr 32, w którego skład wchodzą powiaty zawierciański i będziński, oraz Dąbrowa Górnicza, Jaworzno i Sosnowiec. Tam jednego posła wybiera 68,5 tys. mieszkańców. Najsłabszy głos mają wyborcy z tzw. warszawskiego obwarzanka, czyli powiatów okalających stolicę. W tym okręgu na jednego posła przypada prawie 93 tys. mieszkańców.
Dlatego też od 2014 roku PKW regularnie wnioskuje o zmiany w okręgach wyborczych, ale politycy zgodnie – bez względu czy rządzi Platforma Obywatelska czy Prawo i Sprawiedliwość – je ignorują. - Politycy po prostu przyzwyczają się do status quo, do swoich bezpiecznych rewirów, które obsługują jako przedstawiciele, w których prowadzą kampanię wyborczą, znają lokalnych działaczy, mają swoje biura – tłumaczył w 2023 roku opór rządzących dr hab. Adam Gendźwiłł, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, cytowany przez TVN24.
W analizie z 12 stycznia 2026 roku PKW ponownie apeluje o zmiany w liczbie posłów wybieranych z okręgów. Na podstawie danych o liczbie mieszkańców z 30 września 2025 Państwowa Komisja Wyborcza postuluje, aby w 13 okręgach wyborczych zmniejszyć o 1 liczbę wybieranych posłów. Są wśród nich nich okręgi nr 34 (elbląski) i 35 (olsztyński). Zamiast 8 posłów z Elbląga mielibyśmy 7, a zamiast 10 z Olsztyna – 9.
Jest to pokłosie wyludniania się województwa warmińsko-mazurskiego, o którym Główny Urząd Statystyczny raportuje w corocznych publikacjach. W latach 2010–2024 populacja regionu zmniejszyła się o 104 tys. osób. Spadek był spowodowany ubytkiem migracyjnym ale też niekorzystnymi tendencjami w liczbie urodzeń i zgonów. Jeszcze w roku 2010 województwo zamieszkiwało 1 453 782 osób. W roku 2024 było to już 1 349 172.
Tam gdzie jedni tracą na zmianach demograficznych, inni mogą zyskać. PKW chce dodać po jednym parlamentarzyście w ośmiu okręgach m.in. gdańskim czy rzeszowskim. Dwóch posłów więcej mógłby dostać Wrocław, a trzech warszawski obwarzanek, a więc m.in. powiat pruszkowski czy piaseczyński.











Komentarze (1)
Dodaj swój komentarz