Uzasadniając wyrok, sędzia mówił, że „stan faktyczny w zasadzie był niesporny i został ustalony na podstawie materiałów dowodowych zgromadzonych w aktach sprawy, które nie były kwestionowane przez żadne ze stron, a także zgromadzone w innych aktach w sądzie okręgowym i rejonowym”.
Według niego nie budziło wątpliwości, że powódka była właścicielką gospodarstwa rolnego obejmującego grunty we wsi Narty i Witówko. Mazurka w 1977 r. wyjechała na stałe do Niemiec, pozostawiając swe nieruchomości w Polsce. W listopadzie 1977 r. naczelnik gminy Jedwabno wydał decyzję o przejściu bez odszkodowania własności gospodarstwa powódki na rzecz Skarbu Państwa. Część nieruchomości, wchodzących w skład gospodarstwa, Skarb Państwa sprzedał lub przekazał w ramach komunalizacji gminie Jedwabno.
Wojewoda olsztyński decyzją z sierpnia 1991 r. stwierdził nabycie przez gminę Jedwabno działki, która była nieruchomością należącą do gospodarstwa Agnes Trawny. Na wniosek Trawny minister administracji i cyfryzacji decyzją z maja 2015 r. stwierdził, że decyzja wojewody olsztyńskiego z 1991 r. została wydana z naruszeniem prawa, a z uwagi na nieodwracalne skutki nie jest możliwe stwierdzenie jej nieważności. Działki, które obejmowała decyzja wojewody olsztyńskiego, nie są już własnością gminy, bo zostały sprzedane. Dwie działki kupiła jedna z dużych firm i podzieliła na mniejsze.
Sędzia mówił, że między stronami sporne były dwie kwestie: zasadność zgłoszonego przez stronę pozwaną zarzutu przedawnienia i kwestia opinii biegłego do spraw szacowania nieruchomości.
Sąd podzielił w części zarzut o przedawnieniu powództwa po modyfikacji i rozszerzeniu pozwu. Pierwotne roszczenie w wysokości 700 tys. zł nie przedawniło się, ale roszczenie zgłoszone po rozszerzeniu pozwu przedawniło się o 1,5 miesiąca.
Pełnomocnik Mazurki Agnes Trawny mec. Wojciech Wrzecionkowski powiedział, że będzie odwoływał się od wyroku. Według niego roszczenie rozszerzonego powództwa wynosiło ok. 3 mln zł, bo na tyle biegły oszacował utraconą przez Trawny nieruchomość. Mówił, że sporządzanie opinii trwało ponad rok, a sprawa trwała tak długo także z powodu obostrzeń związanych z epidemią COVID-19, gdy działalność sądów była czasowo zawieszona.
Agnes Trawny to Mazurka, która w latach 70. wyjechała do RFN. Jako pierwsza przed polskimi sądami odzyskała dom zostawiony przed laty w Polsce. Gdy wyjeżdżała do Niemiec, gminni urzędnicy, przejmując dom, nie usunęli jej nazwiska jako właścicielki z ksiąg wieczystych i choć mieszkała w Niemczech wciąż figurowała jako właścicielka domu. To po latach stało się podstawą ubiegania się o zwrot majątku.







Komentarze (31)
Napisz komentarz-
Polak
2024-04-14 13:06
Niech Niemcy zapłacą nam za krzywdę i szkody z ll wojny światowej
Odpowiedz
9 2
-
tyl
2024-04-14 07:54
a my za gospodarstwo pozostawione na Białorusi dostaliśmy 10 tys i to niecałe , i zastanawiam się czy sąd na Białorusi, Litwie albo i w niemczech wziąłby taką sprawę, ?
Odpowiedz
6 0
-
Mazur
2024-04-13 16:06
Niemka ??, nazwisko Trawny ma po mężu, po ojcu miała Rogala, brat mieszka cały czas w m. Narty.
Odpowiedz
7 1
-
Keri
2024-04-13 15:31
No i się zaczęło,za wszystko my będziemy płacić, Niemcom, amerykańskim żydom i komu tam wymyślą.Niewolnicy.A takie sądy niewiadomo czy są polskie .
Odpowiedz
13 4
-
Bolo
2024-04-13 14:20
Guzik jej dac za ucieczkę z kraju niech dopłaca do tego a sędzia niech przemysłu to
Odpowiedz
15 7
-
Turysta
2024-04-13 11:12
Czy w tą czy w tamtą kasę dostała od Helmuta podpisując papier a od 77 nie płaciła podatku to suma przerosła wartość tej ziemi bo w 90 latach ziemia nie miała ceny a jeśli dług rusl to od niego odsetki tak jest w polskim prawie babka musi mieć znajomości dlatego przyznali jej kasę
Odpowiedz
13 9
-
Nobiles
2024-04-13 10:56
Dzisiaj admirał Urnung przez PiS uważany by był za Niemca i agenta Berlina i Moskwy ot taki paradoks historii.
Odpowiedz
4 2
-
observer
2024-04-13 00:22
Brawo, należało się jej. A do tępaków krytykujących wyrok Sądu - jak jeden z drugim (drugą) wyjechaliście na zmywak do Anglii zostawiając tu swoją zapuszczoną ruderę to znaczy, że państwo może ją sobie wziąć i przekazać np. mnie???
Odpowiedz
21 15
-
Mez2781
2024-04-12 21:11
Za to zapłacimy my podatnicy... masakra
Odpowiedz
7 0
-
?
2024-04-12 18:53
A nie wywalczyła już odszkodowania i Niemcy nie wypłaciły jej za mienie pozostawione w Polsce?
Odpowiedz
23 10
-
Maro
2024-04-12 18:46
Nie wyjechała a uciekła zostawiając swoje gospodarstwo i nie powinna dostać złamanego grosza!!!
Odpowiedz
34 19
-
Joe Bidet
2024-04-12 16:03
Żadna mazurka tylko Niemka albo Polka.Mieszkajaca na Mazurach.Ktora zresztą wyjechała na stałe do RFN.
Jeśli wyjechała tam mogła sprzedać ziemie budynki lub przepisać na kogoś /dać upoważnienie kto zajmie się jej nieruchomością.
Błąd że strony PRL wynikł z niedopatrzenia to jest nieuporządkowania ksiąg. Natomiast III RP również nie sprawdziła swoich poprzedników i nie próbowała odnaleźć /ustalic właściciela.Ciekawe czy Agnes płaciła za ten czas od 1977r.podatki za budynki ziemię i tak dalej plus miała skrzynkę pocztową do kontaktu plus najlepiej jakieś namiary do siebie /pełnomocnika w urzędzie miasta.
Co jeśli potrzeba była jej zgoda na użyczenie dajmy na to terenu na budowę infrastruktury wod-kan, drogę?
A z taką osoba na przestrzeni dobrych kilku lat nie ma jakiegokolwiek kontaktu? Mają związane ręce.
Jesli Agnes poczyniła takie zabiegi to rzeczywiście sp.... ła sprawę strona Polska.
Są księgi wieczyste,numery działek i tak dalej.
Odpowiedz
10 3
-
Wojtek
2024-04-12 14:58
To w czasach Gierka był niepisany, ale dość powszechny układ: w zamian na zgodę na wyjazd NA ZAWSZE, Skarb Państwa przejmował nieruchomości i budynki, jako mienie porzucone. Maszyny, inwentarz, zapasy wyjeżdżający sprzedawał lub zabierał ze sobą. W miejscu docelowym, zwykle czekał rzeźnik z kasą za konie i bydło. Budynek najczęściej był opróżniony z mebli, często demontowano łazienkę i instalację co. Obecny wyrok jest skandalem. Mam nadzieję, że z kwoty odszkodowania potrącony zostanie podatek za 50 lat łącznie z karami za zwłokę, oraz koszty utrzymania i ulepszeń budynku.
Odpowiedz
11 2
-
MO
2024-04-12 14:20
Cytat z 2017 "Prawnicy z kancelarii mecenasa Lecha Obary oraz Iwona Arent, posłanka Prawa i Sprawiedliwości pracują nad ustawą, która miałaby powstrzymać falę odszkodowań." chyba coś nie pykło czy po prostu sprawa przestała być medialna to i Pani Arent dała sobie spokój.
Odpowiedz
4 2
-
Kurt
2024-04-12 13:44
Mazurzy to nie Niemcy ! ! ! Warto liznąć trochę wiedzy jak zabiera się głos na forum.
Odpowiedz
30 10
Napisz komentarz