Upadek małych sklepów stał się faktem. Tylko w grudniu zniknęło ich aż 9,5 tys. Co jest tego przyczyną?

Upadek małych sklepów stał się faktem. Tylko w grudniu zniknęło ich aż 9,5 tys. Co jest tego przyczyną?
Niedzielny zakaz handlu najbardziej odczuwają właściciele niewielkich sklepów
Fot. Pixabay.com

Grudzień był miesiącem przełomowym dla polskiego handlu. W sumie w całej Polsce zamknięto ok. 9,5 tys. niewielkich podmiotów gospodarczych. Jak wygląda sytuacja na Warmii i Mazurach?

Jak opisuje portal Business Insider, tylko w grudniu 9,5 tys. małych firm handlu detalicznego zniknęło z rynku. To jednocześnie najgorszy okres w historii. Przez jedenaście poprzednich miesięcy zostało zamkniętych zaledwie 1,5 podmiotów.

W ostatnich latach podobny spadek zanotowano jedynie w 2018 roku, gdy w życie weszła ustawa o zakazie handlu w niedziele. W styczniu tamtego roku z rynku zniknęło ok. 5,5 tys. niewielkich firm zajmujących się handlem detalicznym a w lipcu kolejne 7 tys. Od początku 2018 roku liczba podmiotów w branży zmniejszyła się o ok. 22 tys.

Eksperci jasno dają do zrozumienia, że jedną z głównych przyczyn likwidacji małych sklepów jest wprowadzony zakaz handlu w niedziele.

Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji zauważa, że zakaz handlu zaostrzył konkurencję, przez to przetrwają najsilniejsze podmioty, jak duże sieci handlowe czy biznes franczyzowy.

– Liczba ustaw i danin nakładanych na branżę zmienia jej strukturę. W ostatnich latach handel dostał aż 20 regulacji, w tym regulacji wyłącznie sektorowych (dotyczących tylko handlu – red.). Najsłabsze podmioty nie wytrzymują konkurencji. Jeśli mały handel cierpi na brak sukcesji, ilość obostrzeń i przez ostrą walkę konkurencyjną, to niestety wytrzymają tylko najsilniejsi – wyjaśnia Renata Juszkiewicz.

Podobnego zdania jest Piotr Wołejko, jeden z ekspertów zrzeszony w organizacji Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej, który przyznaje, że wielkie sieci handlowe potrafią zachęcić klientów do robienia większych zakupów w sobotę, bo stać je na obniżenie cen, czego nie może zrobić detalowiec.

Jak natomiast wygląda sytuacja na Warmii i Mazurach?

Jak podaje Główny Urząd Statystyczny niewielkich firm zajmujących się handlem detalicznym i hurtowym w listopadzie ubiegłego roku było 24704, natomiast w grudniu 24525. Nie jest tak źle, jak w innych regionach Polski.

– Jak widać różnica względem listopada nie jest zbyt duża. Na to wpływ miało wyrejestrowanie podmiotów czy zawieszenie działalności. Przedsiębiorców, którzy zamknęli firmy mogło być więcej, jednakże należy brać poprawkę na zarejestrowanie nowych podmiotów – powiedziała w rozmowie z nami Małgorzata Wilczopolska, rzecznik prasowy Urzędu Statystycznego w Olsztynie.

Komentarze (4)

Dodaj swój komentarz

  • Janusz Pisiewicz 2020-01-19 12:22:31 213.184.*.*
    Za to ksiądz proboszcz się ucieszy...
    Odpowiedz Oceń: 3 0 Zgłoś treść
  • Xnx 2020-01-19 08:41:15 188.147.*.*
    No cóż duży może więcej prawda stara jak świat ,szkoda mi trochę tych sklepików ale znam ten handel od strony zawodowej i niestety ani warunki pracy w tych sklepach ani prowadzenie biznesu z nimi ani płacenie podatków przez te sklepy nigdy nie były idealne nawet w czasach ich prosperity
    Odpowiedz Oceń: 5 2 Zgłoś treść
  • R. O. 2020-01-18 23:38:57 83.6.*.*
    Niemożliwe. W TVP o tym nie mówili wiec to nieprawda.
    Odpowiedz Oceń: 17 2 Zgłoś treść
  • MariolaS 2020-01-18 21:45:26 37.47.*.*
    Za każdym rogiem żabka, znikają niezrzeszeni. Pitolenie
    Odpowiedz Oceń: 14 5 Zgłoś treść