Padło niemal całe stado. Przyczyna? Nieznana
Małżeństwo nie zna jeszcze dokładnej przyczyny tragedii. Jak relacjonuje Bartłomiej Kraszewski, konsultujące sprawę weterynarze zgodnie przyznają, że w swojej praktyce nie spotkali się do tej pory z podobnym przypadkiem.
- Obecnie pobrane próbki są badanie w laboratoriach. Wstępnie brane jest pod uwagę silne zatrucie, jednak jego źródło i dokładna przyczyna nadal nie są znane – tłumaczą dotknięci dramatem rolnicy.

Zostały tylko puste boksy...
Stracili dorobek życia. Teraz chcą odbudować gospodarstwo
Dla Kraszewskich sytuacja oznacza nie tylko utratę zwierząt. Niemal z dnia na dzień zniknął bowiem efekt ich wieloletniej pracy, ograniczając tym samym rodzinny dochód. Gospodarstwo było rozwijane przez lata, stanowiąc centrum codziennego życia małżeństwa.
Potrzebują 500 tys. zł, aby zacząć od nowa
W związku z powyższym rolnicy zamierzają dołożyć wszelkich starań, aby odbudować gospodarstwo. Aby cel udało się zrealizować, uruchomiono zbiórkę, która opiewa na 500 tys. zł.
Zgromadzone środki mają zostać przeznaczone m.in. na zakup krów mlecznych i ponowne uruchomienie gospodarstwa.
- Państwo Kraszewscy nie proszą o pomoc po to, by żyć łatwiej. Potrzebują szansy na odbudowanie gospodarstwa i możliwość powrotu do pracy – zaznaczają organizatorzy zbiórki.

Do czasu publikacji niniejszego artykułu udało się zgromadzić nieco ponad 94 tys. zł. Wsparcia inicjatywy dokonać można tutaj. Każda wpłata przybliża Martę i Bartłomieja do odbudowania stada. Pomóc można również poprzez udostępnienie informacji o internetowej zrzutce.
Co ważne, małżeństwo potrzebuje także wsparcia prawnego i instytucjonalnego.







Komentarze (0)
Napisz komentarz