Jako pierwsi - ze służb - na miejsce przybyli policjanci, którzy próbowali gasić mężczyznę gaśnicą samochodową. Udało się to dopiero strażakom, którzy następnie próbowali reanimować 44-letniego mężczyznę. Niestety, bezskutecznie.
Z informacji jako udało się nam uzyskać od świadków zdarzenia, męzczyzna już od rana chodził z plecakiem na ramieniu dość poddenerwowany. Miał mówić, że się podpali. Z relacji świadków wynikało, iż nie był trzeźwy. Kilkanaście minut po godzinie 11 doszło do tragedii. Pierwszy mężczyznę próbował gasić sprzedawca z pobliskiego sklepu, niestety, ale bezskutecznie.







Komentarze (8)
Napisz komentarz-
kto to?
2020-12-06 19:39
Kto to? któryś z Rzymian??
Odpowiedz
6 5
-
Taki sobie...
2020-12-06 17:34
Powód?
Żona
Partnerka
???
Potrafią w dzisiejszych czasach dolewać oliwy do ognia i obrzydzić facetowi życie.
Odpowiedz
17 16
-
werf
2020-12-06 14:31
efekt rozdawnictwa 500+
Odpowiedz
6 33
-
smutna prawda
2020-12-06 13:27
Tramwaje ważniejsze niż byt mieszkańców Olsztyna
Odpowiedz
12 28
Napisz komentarz