Olsztyn.com.pl Regionalny Portal Warmii i Mazur

Szukaj wiadomości

Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu

Rząd zapowiada podwyżki płacy minimalnej. Jak widzą to przedsiębiorcy?

Cezary Kapłon · · Aktualizacja: 2019-09-13 09:39
Rząd zapowiada podwyżki płacy minimalnej. Jak widzą to przedsiębiorcy?
Rząd zapowiedział, że do 2023 roku pensja minimalna ma osiągnąć pułap 4 tys. zł brutto. Zwiększy to koszty przedsiębiorców. Według zapewnień ekonomistów, stracą na tym również konsumenciFot. Pixabay.com

Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, w sobotę ogłosił, że płaca minimalna z każdym rokiem będzie rosła. W 2021 roku ma wynieść 3 tys. zł brutto, natomiast w 2023 roku osiągnie poziom 4 tys. zł brutto. Co to oznacza dla przedsiębiorców?

Obietnica rządowa nt. wzrostu pensji minimalnej z pewnością ucieszyła tych najmniej opłacanych pracowników. W przyszłym roku ma ona wynieść 2600 zł brutto. Na dzień dzisiejszy jej wartość to 2250 zł brutto, co daje ok. 1634 zł „na rękę”. Z badań Europejskiej Fundacji na Rzecz Poprawy Warunków Życia i Pracy (Eurofund) wynika, że aż 14 proc. Polaków zarabia najniższą krajową lub kwotę jeszcze niższą. Większość z tej grupy stanowią kobiety. Najsłabiej wynagradzanymi pracownikami są z reguły osoby o niskich kwalifikacjach, jak np. osoby zatrudniane do sprzątania, pracownicy ochrony czy kasjerzy w mniejszych sieciach handlowych.

– Cieszę się, że rząd chce podnieść pensję minimalną, bo będę mogła kupić za to więcej rzeczy. Z drugiej strony wiem, że mój pracodawca teraz będzie musiał ponieść większe koszty – powiedziała nam Martyna, która pracuje na kasie w jednym z marketów na os. Jaroty.

Właśnie kosztami martwią się pracodawcy. Marek jest właścicielem niewielkiego osiedlowego sklepu spożywczo-monopolowego w centrum miasta. Zatrudnia trzech pracowników. Zastanawia się, co zrobi, gdy rząd rzeczywiście wprowadzi obiecywaną podwyżkę.

– Taka podwyżka będzie oznaczać dodatkowe koszty powyżej 1200 zł. Muszę to dobrze przemyśleć, być może jednego pracownika przesunę na pół etatu – tłumaczy nam Marek.

Zdaniem Adama Glapińskiego, prezesa Narodowego Banku Polskiego, podwyższenie płacy minimalnej będzie miało minimalny wpływ na inflację.

– Maksimum tego wpływu to jest w przyszłym roku jakiś 0,1 proc. W następnym roku będzie to podobny rząd wielkości – powiedział na konferencji Adam Glapiński.

Jednak zdaniem ekspertów, koszty które poniosą przedsiębiorcy, odbiją sobie na konsumentach poprzez zwiększenie cen.

– Nie ma innej opcji. Ceny usług i towarów wzrosną. Przedsiębiorcy w ten sposób odbiją sobie ponoszone koszty – powiedział w rozmowie z portalem Money.pl Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Pracodawców Polskich.

Jak na to zapatruje się olsztyński przedsiębiorca?

– Jest to jedna z opcji, którą rozważam. To przykre, ale sam muszę jakoś żyć – dodał Marek.

Komentarze (18)


  • aneta123 2019-09-14 20:26
    Firma to ludzie,nie ma pracowników to nie ma firmy,obecnie te sklepy co płacą psie pieniące i ludzi traktują jak śmieci to nie mają pracowników biedronka też
    Odpowiedz 4 1
  • olo000 2019-09-14 19:43
    Czemu wyświetla się filmik Kidawy-Błońskiej co to za kampania wyborcza
    Odpowiedz 0 1
  • anka333 2019-09-14 19:41
    Pracowałam u prywaciarza za najniższą krajową,jak miał płacić pobory to mówił że musi wziąść kredyt na nasze wypłaty a sprowadził sobie ze Stanów Mustanga-samochód bo teraz nowo-bogaccy biznesmeni to przez rok czasu by chcieli dorobić się tego co kiedyś dorabiali się przez pokolenia a pracownik dla nich to plebs
    Odpowiedz 2 1
  • Janusz Pisiewicz 2019-09-13 10:30
    Ja niżej podpisany, Pisiewicz Janusz apeluję gorąco do wszystkich Polek i Polaków a szczególnie tych, którzy popierają opozycję: głosujcie na PiS!!! Niech cała Polska odda głosy na naszego herosa i demiurga Pana Naczelnika, dając mu pełną prerogatywę i szansę od losu, by wziąć na swoje i tylko swoje barki, tak ciężar rządów kolejnej kadencji jak i przede wszystkim brzemię związanych z tym skutków i nieuchronnej osobistej odpowiedzialności, której zakresu i wyrazu dziś trudno przewidzieć.
    Odpowiedz 7 0
  • smyq999 2019-09-13 10:28
    Ja to widzę tak - amerykańce przylecieli (nawet nie trampek) i nasi się wycofali szybko wycofali z podatku dla wielkich molochów. Teraz będą łoić mały biznes. Smutne to.
    Odpowiedz 0 1
  • songoku6 2019-09-13 10:27
    Kretyński pomysł. Sorry inaczej nie da się tego nazwać. Gdyby to było takie proste, to każdy by zarabiał po 10 tysięcy. Będzie wielka inflacja i tak się to skończy.
    Odpowiedz 6 3
  • rtv 2019-09-13 09:42
    W nagonce na "prywaciarzy" pamiętajcie, że oni akurat podatki płacą, bo nie stać ich na prawników optymalizujących koszty na poziomie wielkich korporacji. I za nie wolałbym by rząd się wziął, zamiast ubliżać małej i średniej polskiej przedsiębiorczości. Wstyd Panie Kaczyński!
    Odpowiedz 10 2
  • Zdhhhhjjn 2019-09-13 08:48
    Prywaciarz to by chciał żeby pracownik pracował za miskę zupy. A niektórzy chowają miliony z zysku rocznie na konta. Pracodawca ma skalkulowany Zus dla pracownika który tak często wypomina pracownikowi i wszystkie inne cit-y w cenę produktu i usługi poza tym jest mnóstwo firm zagranicznych Michelin, Biedronka, Lidl które wyprowadzają miliardy rocznie za granicę. Teraz w końcu państwo zmusi ich do dzielenia się zyskami z pracownikami.
    Odpowiedz 7 6
  • Hahaha 2019-09-13 08:35
    Będziemy kupować w zagranicznych dyskontach. Kij w prywciarzy. Ból dupy na jesieni będzie wiekszy
    Odpowiedz 4 5
  • Ryszard Ochódzki 2019-09-13 01:04
    Glapiński, Morawiecki, Kaczyński - co oni mogą wiedziec o prowadzeniu własnego biznesu? Pani kasjerka z artykułu zadowolona. Zobaczymy czy tak się będzie cieszyć jak zobaczy na półce chleb po 7 zł.
    Odpowiedz 14 6
  • Jasiek 2019-09-12 20:15
    Może wypij my za te obietnice?
    Odpowiedz 2 1