Film zarejestrowany na dworcu w Pasłęku obiegł Internet w pierwszej połowie września. W kadrze widać mężczyznę w średnim wieku, który przecina tory tuż przed wjazdem pociągu. Pieszy, zamiast odczekać mniej niż minutę, aż skład przejedzie, energicznie przechodzi przed pociągiem. W ten sposób stawia na szali nie tylko swoje życie i zdrowie, ale naraża na niebezpieczeństwo osoby jadące szynobusem.

Przejazd kolejowy w Pasłęku
Sekundy od tragedii
Mimo że maszynista trąbi, przechodzień nie wydaje się tym przejmować i decyduje się na ryzykowny krok. Zachowuje się tak, jakby nie zdawał sobie sprawy z tego, że kierujący pociągiem nie ma możliwości zatrzymania wielotonowego składu w ciągu zaledwie kilkunastu metrów. Droga hamowania takiej maszyny w warunkach awaryjnych może wynosić nawet do 1,3 km, co trwa nieraz kilkadziesiąt sekund. Wynika to z faktu, że od momentu pociągnięcia zaworu hamulca awaryjnego do pełnego zatrzymania pociągu mija czas potrzebny na zadziałanie całego układu pneumatycznego w każdym wagonie.

Bezpieczeństwo na przejazdach
W ostatnim czasie coraz częściej kierowcy oraz piesi naruszają zasady bezpieczeństwa na przejazdach i przejściach przez tory kolejowe. Tylko we wrześniu w Polsce doszło do dwóch poważnych wypadków na przecięciu torów z drogami. 3 września w Gdańsku Lipcach pociąg Intercity relacji Gdynia Główna-Zielona Góra uderzył w naczepę samochodu ciężarowego, który utknął na przejeździe kolejowym po opuszczeniu rogatek. W wypadku poszkodowane zostały 4 osoby.
Z kolei 9 września na przejeździe w Sokolnikach Suchych w województwie mazowieckim doszło do zdarzenia, które okazało się tragiczne w skutkach. Pociąg Intercity wykoleił się po zderzeniu z samochodem ciężarowym. W wypadku życie straciła jedna pasażerka pociągu. Poszkodowanych zostało 20 osób.
Groźne sytuacje w warmińsko-mazurskim
Kilka niebezpiecznych sytuacji miało miejsce również w województwie warmińsko-mazurskim. W czerwcu br. informowaliśmy o dramatycznych chwilkach pod Olsztynkiem, kiedy to 16-latek wbiegł pod pociąg Intercity relacji Kraków-Olsztyn. Mimo poważnych obrażeń, nastolatkowi udało się przeżyć. Z kolei w lipcu 2025 roku skrajną nieodpowiedzialnością wykazał się 76-letni mieszkaniec powiatu przasnyskiego. Chociaż wiedział, że zbliża się do przejazdu kolejowego i widział migający sygnalizator, to zlekceważył znak świetlny na strzeżonym przejeździe kolejowym w Pasymiu. Wjechał na przejazd za rogatki i zatrzymał pociąg InterCity jadący z Gdyni do Warszawy.
Z uwagi na rosnącą liczbę wypadków na przejazdach i przejściach, Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce (ZZM) zorganizował protest, który odbył się 11 września br. Na znak sprzeciwu odnośnie braku systemowych zabezpieczeń i bezmyślności kierowców, maszyniści pokonywali wszystkie przejazdy z tzw. prędkością bezpieczną, czyli maksymalnie 20 km/h.
Czytaj dalej: Pociągi zwalniają do 20 km/h. Protest maszynistów uderzył także w pasażerów z Olsztyna i regionu [WIDEO]

Surowe kary za wykroczenia na przejazdach
Przypomnijmy, za brak pełnego zatrzymania kół auta w przypadku znaku "STOP" przed przejazdem kierowcom kolejowym grozi mandat w wysokości 300 zł oraz 8 punktów karnych. Z kolei wjazd na przejazd kolejowy przy czerwonym świetle lub po opuszczeniu rogatek karany jest mandatem w wysokości 2000 zł oraz 15 punktami karnymi. W przypadku recydywy (powtórzenia czynu w ciągu 2 lat) - mandat rośnie do 4000 zł.







Komentarze (0)
Napisz komentarz