Piotr Tyszkiewicz Dorotowo 3 E: Kolejna faza fatalnej improwizacji

Dzisiejszym tekstem spróbuję otworzyć oczy ludziom organizującym szkolenie dzieci i młodzieży nie tylko w Olsztynie, nie tylko w Stomilu, ale w całym regionie Warmii i Mazur na poważny problem, jakim jest granie dwa, trzy lata młodszymi zawodnikami w rozgrywkach ligowych różnych kategorii wiekowych dzieci i młodzieży.

W ostatniej notce nazwałem zjawisko, jakim jest olsztyńska piłka nożna patologią. Niestety ta patologia skutkuje takimi pomysłami jak w niniejszym tekście.

Zauważam bardzo niebezpieczny dla rozwoju dzieci i młodzieży trend, a mianowicie ludzie decydujący o szkoleniu w klubach w naszym regionie wpadają na bardzo zły pomysł, aby dzieci grały w rozgrywkach ligowych, ale i trenowały z zawodnikami nawet dwa, trzy lata starszymi.

Pomysł ten nie tylko jest zły, ale i zahacza o kk. (narażanie dzieci i młodzieży na utratę zdrowia)

Póki czas uświadamiam decydentów klubowych, ale i związkowych- Nie róbcie tego!

Dziecko, to nie jest taki „mały dorosły” a decyzje w klubach wynikają właśnie z takiego wypaczonego postrzegania świata dzieci, ale i młodzieży.

Nie przypadkowo podzielono w całej Europie rozgrywki dzieci i młodzieży na kategorie wiekowe. Dziecko dzięki temu ma czas na harmonijny rozwój i nie jest narażone na kontuzje i psychiczne męki. Dzięki takiemu podziałowi na poszczególne kategorie dzieci mają swój czas na naukę futbolu, ale i czas na rozwój osobowości.

Dziecko powinno w przyjaznym środowisku czynić postępy futbolowe, a wpychanie młodego, utalentowanego adepta piłkarskiego do kategorii starszej powoduje zahamowania w nauce szybkości akcji i działania z piłką, a przede wszystkim naraża go na kontuzje oraz na poważne dysonanse psychiczne.

Niestety dawno osiągnęliśmy efekt obiektywnej słabości klubów i związków sportowych, które nie zapewniają  absolutnego minimum dla następnych pokoleń, napinając się w rozgrywkach 1, 2, 3 ligi realizują krótkowzroczne wizje lokalnych sponsorów, polityków i działaczy.

Ad rem- Podstawowym argumentem i motywem mojego apelu jest troska o zdrowie dzieci i młodzieży w naszym regionie.

Brak nadzoru Warmińsko- Mazurskiego Związku Piłki Nożnej nad szkoleniem dzieci i młodzieży w regionie i pomysły „z czapy” różnych futbolowych improwizatorów może skutkować nie tylko zahamowaniem rozwoju młodych zawodników, ale i poważnymi kontuzjami młodych adeptów futbolu!

Rolą lokalnego związku, ale i odpowiedzialnością zarządów klubów jest prawidłowy rozwój talentów, a nie narażanie ich na poważne kontuzje i psychiczne dysonanse związane z walką z silniejszymi fizycznie, bardziej rozwiniętymi biologicznie zawodnikami.

Zwracam się do zarządu WMZPN o natychmiastową reakcję! Zwracam się do prezesa lokalnego związku i zarządów klubów o kontrolę rozgrywek wszystkich roczników dzieci i młodzieży pod kątem zdrowej rywalizacji w danych kategoriach wiekowych!

Nie wiecie co robić z utalentowanymi piłkarzami? Po pierwsze nie szkodźcie! Po drugie uczcie, uczcie, uczcie talenty grać w piłkę nożną.

Jeżeli inne miasta w regionie nie szkolą lub nie mają zawodników w danym roczniku, to nie oznacza, że jedynym rozwiązaniem jest gra w starszym roczniku. Można grać sparingi, można więcej uczyć się techniki specjalnej. Można wygrywać 10:0 zamiast 4:0. Można uczyć talenty efektywnej gry 1 na 1, uczyć gry „z klepy”, gry kombinacyjnej, otwarcia gry począwszy od bramkarza. Można naprawdę wiele!

Kształtujcie talenty tak, żeby Stomil Olsztyn nie musiał ogrywać zawodnika dla Cracovii Kraków, ponieważ okazuje się, że w regionie blisko 1, 5 milionowej społeczności nie ma alternatywy dla młodzieżowców w rozgrywkach na poziomie 1 Ligi! Nie ma młodzieżowców, mimo że my wszyscy zrzucamy się na gimnazjum futbolowe, które powinno wydawać co rok szkolny kilku zawodników na poziom 1 Ligi, a przynajmniej jeden talent lokalne kluby powinny transferować za poważne pieniądze do Ekstraklasy lub zagranicę.

Dzisiaj trener Stomilu Olsztyn Adam Łopatko nauczyciel w rzeczonym gimnazjum ściąga z Krakowa młodzieżowca, aby mieć kim grać w 1 Lidze! Chichot losu? To stan faktyczny i tej szkoły, i tego całego „systemu szkolenia” w naszym regionie.

Chciałoby się zapytać- No to co wy w tej szkole robiliście przez kilka lat, że dzisiaj Stomil i... jego trener nie widzą w regionie jednego zawodnika, który może skryć się za Lecha, Zahorskiego, Głowackiego, Trzeciakiewicza, Wełnickiego, Jeglińskiego, Suchockiego, Kujawę, Skibę i rozwinąć swój talent?

Dlatego absolutnym minimum- minimum niech będzie poziom nie szkodzenia talentom.Tutaj akurat improwizacja może zakończyć się dramatycznie, czemu próbuję przeciwdziałać pisząc niniejszą notkę.

Pośrednik transakcyjny,

footballidea.pl Doszkalanie Indywidualne dla Talentów na bazie własnego programu i boiska w Dorotowie.
mail:
biuro@piotrtyszkiewiczteam.pl
tel. 609 184 000
http://footballidea.pl/pracuj-z-teamem,13.html

Komentarze (7)

Dodaj swój komentarz

  • Ccccćccccccc 2016-09-21 17:20:12 94.254.*.*
    Panie Piotrze, jeżeli uda się Panu w Dorotowie zebrać drużynę w jednym roczniku, albo nawet w dwóch rocznikach to wtedy niech Pan wypisuje takie rzeczy.. bo chyba dano Pan "nic" nie prowadził. .. pozdrawiam
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 1
  • Stomil4all 2016-08-20 20:07:58 188.146.*.*
    Ma Pan 100% racji. STOMIL to Mekka piłkarska całego województwa a więc 1,5 mln mieszkańców a ta populacja nie jest wstanie dostarczyć jednego dobrego mlodziezowca. Trzeba stawiać na swoich, mam nadzieję, że odpalą talenty Żwira , Biedrzyckich , Bartkowskiego itd.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0
  • OMG 2016-08-19 18:42:53 88.156.*.*
    Ceramika Opoczno to miała mega system szkolenia!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 1
  • olsztynianin z dorotowa 2016-08-19 13:17:58 31.0.*.*
    o słodki Piotruś dał znak życia. Już myślałem, że ślad i słuch po nim zaginął. Piotrek do dzieła zmieniaj naszą Warmińsko-mazurską rzeczywistość. Bez zadęcia i don kichoterii. Pokaż jak należy zmienić te złe trendy. Więcej wiary w siebie :)
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 8 0
  • F. 2016-08-19 11:30:56 31.178.*.*
    dał Bóg prawdę powiadasz
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 5 0