Piotr Tyszkiewicz Dorotowo 3 E: Czerwona kartka dla Prezydenta Piotra Grzymowicza i to po konsultacji z VAR!

Zanim przejdę do pisania notki nr 75 dla Olsztyn.com.pl chcę bardzo serdecznie podziękować swoim Czytelnikom za liczne komentarze i bardzo dużą liczbę odsłon ostatniej notki pt: Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz ratuje Stomil, na razie na Facebooku! Dziękuję także za liczne wyrazy sympatii za pośrednictwem SMS, WhatsApp, poczty elektronicznej. Jest owszem garstka hejterów, ale tutaj pozostaję nieugięty i dalej uważam, że osioł nie jest w stanie nikogo obrazić.

To wszystko tylko oznacza, że sprawy, o których piszę, są dla moich Czytelników po prostu ważne...

Gdzieś kiedyś czytałem, że dziennikarze są potrzebni tylko  w poważnym środowisku.

Dzisiaj przedsiębiorca świadczący usługi w sporcie musi pisać notki na Olsztyn.com.pl, żeby kilka słów prawdy mogli przeczytać mieszkańcy Olsztyna. A dziennikarze? A dziennikarze są. Niestety wielowarstwowa patologia wywiera swoje piętno także na lokalnych mediach, które zamiast kontrolować władze lokalne, to się z nią blatują.

Dziwię się lokalnym mediom, że codziennie nie pytają Pana Prezydenta o jego pozorowane działania i mnóstwo zaniechań i pomyłek w sprawie Stomilu Olsztyn. Nie pytają o makiety projektu stadionu dla Olsztyna (bez zabezpieczenia finansów na jego budowę) za ponad dwa miliony złotych, nie pytają o obietnice powołania spółki olsztyński sport, która miała budować stadion, nie pytają o miliony wsadzone w przestarzałe jupitery na Arenie de Gruz i ogromne miliony zakopane pod murawą przy P69a. Nie pytają się, jak mają się kwoty wydane przez lata na siatkówkę plażową nad jeziorem Ukiel (Grand Slam) do kwot wydawanych na szkolenie sportowe dzieci i młodzieży w Olsztynie!

Ostatnio słyszałem opowieść o młodym zawodniku, który już po renowacji murawy za siedem milionów złotych na Arenie de Gruz, podawał piłki podczas meczu Stomilu Olsztyn i zapadł się dzieciak pół metra w głąb nowiutkiej płyty boiska, tuż za bramką gospodarzy. Udało mu się wydostać, ale jeden but połknęła nowa płyta! Prawdziwa historia- Takie rzeczy dzieją się tylko w Olsztynie! Ta płyta boiska, to jakaś hybrydowa bestia za 7 milionów złotych i do tego połyka po jednym bucie! Wreszcie lokalne media nie pytają o rzecz najważniejszą- DLACZEGO PREZYDENT OLSZTYNA PIOTR GRZYMOWICZ WRAZ Z RADĄ MIASTA OLSZTYN POZWALAJĄ NA TO, ŻEBY DZIECI I MŁODZIEŻ Z OLSZTYNA NIE MIELI GODNYCH, ABSOLUTNIE PODSTAWOWYCH WARUNKÓW DO UPRAWIANIA FUTBOLU. DLACZEGO I JAKIM PRAWEM POZWALAJĄ DZIECIOM I MŁODZIEŻY TRENOWAĆ NA KLEPISKACH I GUMOWISKACH Z NARAŻENIEM ICH ZDROWIA I ŻYCIA?

Miasto Olsztyn pod płaszczykiem kultury fizycznej ma zaplanowane wydanie blisko 27 milionów złotych w 2019 roku. Z tej puli na sport dzieci i młodzież trafi za pośrednictwem klubów i klubików ca 7% tej kwoty! To jest skandal i zwykły polityczny sabotaż Ratusza, żeby w XXI wieku wydawać tylko kilkaset tysięcy EUR rocznie na szkolenie sportowe dzieci i młodzieży!

Na co w 2019 Ratusz wyda resztę z kwoty 27 milionów złotych zapisanych na „kulturę fizyczną” w budżecie miasta? O odpowiedź na to pytanie bardzo proszę Rzecznik Ratusza Panią Martę Bartoszewicz. Tylko proszę nie mijać się z prawdą, jak przy okazji wizyty w Ratuszu inwestora Michała Brańskiego... Proszę Panią Rzecznik Ratusza o poinformowanie Czytelników Olsztyn.com.pl na co konkretnie zostanie wydane 27 milionów złotych w 2019 r. zapisane w budżecie na „kulturę fizyczną” Wiemy już, że z tej puli nawet nie 10% jest przeznaczone na szkolenie sportowe dzieci i młodzieży. Na co wydacie resztę pieniędzy podatnika? Tego samego podatnika, na którego powołuje się Pan Prezydent w licznych swoich wypowiedziach uzasadniających brak wsparcia dla Stomilu Olsztyn. Proszę Panią Rzecznik, aby to w Ratuszu ustaliła i z łaski swojej poinformowała Czytelników Olsztyn.com.pl Z góry Pani Rzecznik, w imieniu moich Czytelników, bardzo dziękuję!

Bez wątpienia rezygnacja z funkcji prezesa Stomilu Olsztyn SA Pana Macieja Radkiewicza jest czymś, co wymaga komentarza.

Kiedy na przełomie lipca i sierpnia 2018 roku Pan Maciej Radkiewicz obejmował funkcję prezesa Stomilu Olsztyn SA pisałem, że to najlepsze rozwiązanie dla Stomilu i Olsztyna. Pan Maciej Radkiewicz obejmował klub zadłużony „po korek” przez poprzedni zarząd klubu, z Panem Mariuszem Borkowskim na czele. Dodam, że człowiek, który zostawił Stomil wydrenowany finansowo tj. Pan Mariusz Borkowski, to własny, oryginalny pomysł i wybór, ale i odpowiedzialność Pana Prezydenta Piotra Grzymowicza.

Blisko osiem miesięcy Pan Maciej Radkiewicz zmagał się z syndromem pracy w klubie, który posiada zespół w rozgrywkach ligi zawodowej, z zawodnikami i sztabem szkoleniowo- medycznym na profesjonalnych kontraktach, ale co trzeba podkreślić, klubem wydrenowanym z ostatniej złotówki przez nieodpowiedzialną politykę rzeczonego Pana Mariusza. Jeżeli dodamy do tego bazę treningową i meczową ze słynną Areną de Gruz, która wygląda gorzej niż Arena Ghazi w Kabulu, to mamy skalę upadku miasta, w którym się wychowałem. I te długi, i ten stadion wykluczały znalezienie sponsora, a właściciel nawet nie uwzględnił swojego dziecka, czyli Stomilu w budżecie miasta na 2019 rok! O konkursie na reprezentowanie Olsztyna w rozgrywkach 1 ligi, pod rygorem nie zalegania z płatnościami do US i ZUS nie wspomnę, ponieważ to kompromitacja Ratusza, który ma inne możliwości pomocy dla klubu, ale wybiera te nieskuteczne. Czyżby dar Pana Prezydenta Olsztyna do mianowania na odpowiedzialne stanowiska ludzi niekompetentnych miał w Olsztynie nasycony charakter?

Dzisiaj śmiało mogę napisać, że to właśnie Prezydent Piotr Grzymowicz wsadził „na konia” Pana Macieja Radkiewicza! Uważajcie wszyscy menedżerowie na oferty współpracy z Olsztynem! Możecie zostać zaproszeni do takiej spółki jak Stomil Olsztyn i może się okazać, że ta spółka ma więcej długów niż wy włosów na głowie, a na dodatek Pan Prezydent i jego Przewodniczący Rady Nadzorczej nic nie wiedzą, nic nie słyszeli i nic nie widzieli...

Jestem przekonany, że gdyby nie „trupy w szafie”, to Pan Maciej Radkiewicz wyprowadziłby Stomil na prostą. Niestety bez budżetu nie ma szansy realizować nawet najwspanialszych projektów.

Bez budżetu na dany cel można tylko zamordować projekt. I jesteśmy świadkami takiego mordu z premedytacją.

Ten dramatyczny okres w życiu Pana Macieja Radkiewicza mógł być jeszcze bardziej dramatyczny, gdyby pobierał on wynagrodzenie ze spółki lub zatrudniał na kontraktach kolejnych zawodników. Nie robił tego i pewnie dzisiaj wyśpi się pierwszy raz spokojnie.

Na koniec dowiedzieliśmy się, że Pan Maciej Radkiewicz nawet płacił rachunki za Stomil z domowego budżetu, pewnie ratując Stomil przed kolejną kompromitacją... Niesamowity człowiek! Bardzo boleję, że olsztyńska wielopłaszczyznowa patologia pochłania talenty i dobrą wolę takich ludzi.

Ja osobiście chcę podziękować Panu Maciejowi Radkiewiczowi za pracę dla klubu w którym wspólnie wychowywaliśmy się. Chcę mu podziękować, za to, że poświęcił czas swój i czas swoich najbliższych, a Pan Maciej jest dumnym ojcem trójki dzieci, żeby ratować Stomil!

Klub stoi na skraju bankructwa nie przez Pana Macieja Radkiewicza, o czym opinia publiczna mogła się dowiedzieć, kiedy Radny Michał Wypij, po lekturze słynnego audytu, skierował sprawę podejrzenia działania na szkodę spółki do miejscowej prokuratury.

Te działanie Radnego Michała Wypija Pan Prezydent Piotr Grzymowicz w swoich prawdach facebookowych na temat Stomilu skwitował słowami niczym z filmu Ojciec Chrzestny, cytuję Pana Prezydenta: Inni chcą pomagać klubowi, donosząc na spółkę do prokuratury. Warto zapamiętać to zdanie... Z moich informacji wynika, że są także inni radni, którzy podzielają zdanie Pana Prezydenta! Pozostaje modlić się za stolicę Warmii i Mazur!

Ciągle ja i moi Czytelnicy mamy nadzieję, że w Olsztynie działa prawo i dowiemy się od prokuratury, kto doprowadził do skraju bankructwa Stomil! I to w każdym wariancie, nawet jak klub zostanie uratowany lub skazany na upadek. Żeby budować przyszłość należy sprawę po prostu wyjaśnić. Jestem przekonany, że prokuratura nie zapomni przesłuchać Pana Prezydenta Olsztyna i będzie okazja, aby Pan Prezydent usłyszał, że do prokuratury się nie do-no-si! Prokuraturę się in-for-mu-je! Do prokuratury się wnosi problemy prawne ludzi, które ona ma obowiązek wyjaśnić zgodnie z prawem, ponieważ prokuratura stoi na straży prawa.

Pytań jest wiele. Sam zachodzę w głowę, dlaczego właściciel Stomilu Olsztyn SA nie odwołał dotychczas przewodniczącego Rady Nadzorczej spółki Pana Saturnina Fadrowskiego? Jakim cudem po lekturze słynnego audytu ten Pan jeszcze świadczy swoje usługi dla Stomilu? Swoją drogą, to kluczowy świadek w tej bulwersującej aferze!

Pan Maciej Radkiewicz zrezygnował ze swojej misji pracy dla Olsztyna i Stomilu po ciągnących się, jak brazylijski serial, rozmowach Ratusza z inwestorami zainteresowanym kupnem spółki Stomil.

Ponieważ miałem w swoim życiu udział w pracy nad pozyskaniem udziałowca dla jednego z polskich klubów, to powiem tylko tyle, że jeżeli Pan Prezydent rzeczywiście nie porozumie się z biznesmenem Panem Michałem Brańskim na warunkach, które solidarnie każą stronom łożyć za wieloletnie grzechy Ratusza, to w mojej opinii świadczyłoby to, albo o złej woli Ratusza, albo o braku świadomości do czego Ratusz doprowadził swoimi decyzjami i zaniechaniami, albo o jednym i o drugim. Nie mówiąc już o braku wiedzy, jak trudno jest pozyskać takiego inwestora „z pomysłem” do klubu bez stadionu, boisk i z garstką pasjonatów futbolu, za to z masą dziwnych działaczy, dziwnych lokalnych polityków, którzy od lat ciążą futbolowi i Olsztynowi, jak worek z kamieniami na grzbiecie.

Zainteresowany kupnem spółki Stomil Pan Michał Brański wydaje się być w tej sytuacji „małym cudem nad Łyną” i nie skorzystanie z tej opcji byłoby fatalnym błędem i skrajną nieodpowiedzialnością połączoną z brakiem minimum realizmu i wiedzy! I mnie już nie interesują kwestie, czy Ratusz dopłaci 2, czy 4 miliony złotych (może Czytelnicy pomogą Panu Prezydentowi przesunąć te kilka milionów złotych, jak odpowie im łaskawie Pani Rzecznik ratusza Marta Bartoszewicz na co Olsztyn wyda 27 milionów przeznaczonych w 2019 roku na „kulturę fizyczną”) tylko bardziej o fakt, że młody biznesmen chce poświęcić swój czas, swoją wiedzę i doświadczenie i swój kapitał na coś, co dzisiaj, także przez zaniechania i bardzo głupie działania Ratusza, jest nic nie warte! Ten młody człowiek chce w Olsztynie kupić ściernisko bez bazy, stadionu, ludzi. A Ratusz stawia mu warunki!!! To jest możliwe tylko w Olsztynie!

Bo czym dzisiaj jest spółka Stomil? Owszem jest rozpoznawalna dzięki tradycji i dziesięcioleciom funkcjonowania na rynku futbolu i sportu... Ale dzisiaj ta spółka jest warta mniej niż zero. Dzisiaj potencjalny inwestor, co najwyżej, chce kupić ściernisko i może uda mu się zbudować San Francisco! Może?! W mieście bez boisk, stadionu. I Prezydent Olsztyna zamiast „całować po łapach” inwestora rozmawia z nim, jakby sprzedawał słynną wierzę ratuszową z zegarem i złą legendą, jakby sprzedawał performance!

Wniosek?

Jeżeli Pan Prezydent nie przyjmie oferty Pana Michała Brańskiego, to da jasny sygnał, że samowolnie nie chce inwestować pieniędzy podatników w infrastrukturę sportową i kulturę fizyczną, a przynajmniej nie tyle, ile wymagałby każdy poważny inwestor, który chce rozwinąć futbol w Olsztynie i regionie. Przecież na Arenie de Gruz grać się nie powinno w poważnej lidze, a trenować w Olsztynie, na dzień dzisiejszy, nie ma gdzie!

Tylko Ratusz zapomina o jednym, że ludzie chcą tych boisk i tego stadionu!

Ja wiem, że budżet Olsztyna trzeszczy w szwach, ponieważ jest nadmiar urzędników od sportu, zamiast bazy sportowej, Pana Prezydenta pomysł na tramwaje jest kapitałochłonny, podobnie jak pomysły Ratusza z basenem, który ponoć przecieka i sypie się, ale zostawmy wodę...

W kościach czuję, że w Ratuszu biorą także pod uwagę powolne umieranie Stomilu Olsztyn. Mówi się, że grupa rekonstrukcji futbolowej ma wznowić swoją aktywność w IV lidze. Jak zachowa się PZPN i lokalny związek piłkarski? Zobaczymy, ale jedno jest pewne, że jesteśmy świadkami próby wyrwania Stomilu Olsztyn z łap patologii ulokowanej nie tylko w Ratuszu i powiązanych z nim agendach. Cieszy fakt, że tematem Olsztyna i jego Stomilu zainteresowali się ludzie stąd, którzy podobnie jak ja w swoim czasie, wyemigrowali z naszej ziemi za chlebem, a dzisiaj, kiedy potrzebna jest pomoc dla Olsztyna, po prostu są do dyspozycji, ze swoją wiedzą, doświadczeniem. Myślę tu o Arkadiuszu Regiecu, Michale Żukowskim, czy Macieju Iwańskim i wielu innym ludziom, którzy nie zapomnieli skąd pochodzą. Dziękuję panowie Wam również i może z tej walki z betonem, coś trwałego powstanie? Powinno!

I jeżeli dzisiaj czytam, że to koniec, to odpowiadam, że to nie koniec, to nawet nie początek!

Kończąc muszę skomentować słowa Radnego Olsztyna Zbigniewa Dąbkowskiego, który powiedział cytuję:

Bywam na meczach i widzę co się dzieje. Jestem zażenowany. Mówiąc kolokwialnie nie opluwa się ręki, która karmi. Robimy wszystko co możemy, żeby ten klub ratować. Ma on niestety pecha do osób zarządzających. Zmieniali się, zostawiali za sobą długi z nadzieją, że samorząd to spłaci. Mamy duże zobowiązania, określony budżet. Prezydent rozmawia z inwestorami, ale nie oszukujmy się — na piłce na tym poziomie się nie zarabia. Dobrze postąpił Kraków, gdzie inwestorzy udzielili pożyczki i sprzedali później akcje czym spłacono pożyczkę.

Abstrahuję już od wprowadzania opinii publicznej w błąd, ponieważ akcja ratowania Wisły przez akcję crowdfundingową i pomoc miasta Kraków nie odbyły się tak jak Pan pisze! Ale już poniżanie ludzi, którzy walczą o swój ukochany klub i robią to mimo wszystko, tj. także mimo pozorowania wspierania sportu także przez Radę Olsztyna, jest zwykłą arogancją władzy lokalnej. Ręka Pana Prezydenta, ale i Pana Dąbkowskiego, to nie jest żadna ręka, która karmi. Jest to ręka żyjąca z danin tych ludzi, którzy rano idą do pracy, z której utrzymują swoje rodziny i Radnych, i Prezydenta, i OSiR, i MOK etc, a raz na dwa tygodnie chcieliby, ci podatnicy, ci kibice, zobaczyć mecz swojego klubu. Niestety są politycy w Olsztynie, którzy gryzą ręce ludzi, którzy ich karmią i na dodatek mówią im, że Olsztyn będzie miastem bez futbolu! Myślę, że tą wypowiedzią Pan Zbigniew zasłużył na pochwałę od Pana Prezydenta, ale mnie ta wypowiedź po prostu się nie podoba...

Trzymam kciuki za Stomil Olsztyn, ale jeszcze bardziej za futbol i piłkarzy. Oby już żaden piłkarz nie robił z Olsztyna i z siebie idioty z kominiarką na łbie!

Dla Pana Prezydenta za to, co robi z futbolem w Olsztynie, za brak boisk i stadionu pokazuję czerwoną kartkę! I to po konsultacji z VAR!

 

Oczywiście zapraszam do dyskusji!

Piotr Tyszkiewicz

Menedżer piłkarski,

footballidea.pl Doszkalanie Indywidualne dla Talentów na bazie własnego programu i boiska w Dorotowie.

Zainteresowanych współpracą proszę o kontakt:
mail: biuro@piotrtyszkiewiczteam.pl
tel. 609 184 000

Zapraszam do współpracy!

Komentarze (146)

Dodaj swój komentarz

  • z Zatorza 2019-02-25 13:29:13 141.194.*.*
    Uważam, że rozmawianie z Ratuszem z pozycji siły może przynieść skutek dokładnie odwrotny. Za słowa wypowidziane przez guru i duchowego przywodcę kibiców ("Rausz powinien naprawić szkodę, jaką wyrządził Stomilowi") prezydent powinien odejść od stołu negocjacji - jeśli kiedykolwiek tam zasiadł - i poczekać na partnerów, z którymi da się konstruktywnie rozmawiać. Utarło się uważać, że kibice, to bardziej grupy patologiczne (Kraków, Chorzów, Warszawa,...) niż poważni partnerzy do rozmowy w sprawach chociazby infrastruktury klubowej. Moim zdaniem, rozmowy o nowym stadionie powinny byc prowadzone i lobbowane na szczeblu Rady Miejskiej, a nie od razu Prezydenta. A czytając wcześniejsze posty - relegowałbym z członków strony reprezentujacej kibiców p. Tyszkiewicza, bo z wnieśniejszych wpisów na tym forum jednoznacznie wynika, ze ewidentnie "ma cos za uszami" i konsekwentnie unika odpowiedni na kilka trudnych pytań. Radni, a tym bardziej Prezydent, nie chcą być kojarzeni jako ci, którzy zasiadają do negocjacji z postacią o kontrowersyjnej przesłości.
    Odpowiedz Oceń: 1 19 Zgłoś treść
  • Piotr Tyszkiewicz 2019-02-25 11:57:26 83.31.*.*
    Sz. Cz. Udostępniam na swoim forum Oświadczenie Grup Kibicowskich Stomilu. Robię to, ponieważ akurat Kibice mają prawo i obowiązek oceniać stan faktyczny olsztyńskiego sportu. Lektura jest porażająca, zbieżna z tym, o czym piszę od lat, a prawdę mówiąc piszemy, ponieważ akurat z tego środowiska płyną bardzo często słowa prawdy, a tej nam potrzeba bardzo, ponieważ wszyscy mamy jeden interes- Olsztyn, Region Warmia i Mazury. Podpisuję się pod Oświadczeniem obiema rękami i nogami:) Oświadczenie grup kibicowskich Stomilu Olsztyn Sytuacja, w jakiej po raz kolejny znalazł się nasz klub nie pozwala, byśmy pozostawali w bezczynności i przyglądali się, jak próbuje się zniszczyć wizytówkę nie tylko miasta, ale i regionu. "Duma Warmii" znajduje się obecnie na krawędzi upadku. Proces degrengolady środowiska sportowego w stolicy województwa warmińsko-mazurskiego trwa od lat, czego najlepiej dowodzi stan obiektów sportowych, na których sportowcy reprezentują miasto Olsztyn. Fanatykom Stomilu najbliższy sercu jest oczywiście stadion, a raczej karykatura tej budowli. Obiekt zbudowany w 1978 już dawno powinien odejść do lamusa, jednak od wielu lat wypowiedzi prezydenta Piotra Grzymowicza przesuwają w czasie powstanie nowej areny. Dlaczego wspominamy o stadionie w kontekście upadającego klubu? Nie trudno zrozumieć, że wartość marketingowa klubu, grającego na rozpadającym się stadionie, z ograniczoną do minimum (2,5 tysiąca miejsc) widownią, nie zachęcają poważnych inwestorów do zaangażowania w życie klubu. Ponadto, obecny poziom rozgrywkowy jest sufitem nie do przebicia, a już niedługo, rosnące wymogi licencyjne spowodują, że I liga także będzie wymagała znacznie lepszej infrastruktury, niż ta zagwarantowana przez olsztyński magistrat. Chwali się Pan, że Olsztyn otrzymał w 2017 roku nagrodę "Budowniczy Polskiego Sportu", niestety w naszej opinii budzi to jedynie uśmiech politowania. Stadion opisaliśmy powyżej. Pochylmy się nad pozostałymi obiektami. Hala Urania? Od lat problemy z utrzymaniem właściwej temperatury na hali. Zawalający się sufit. Aquasfera? Po 5 latach od oddania kompleksu, trzeba było zamykać i naprawiać dach. Gdzie w Olsztynie znajdziemy pełnowymiarowe trawiaste boiska, na których mogliby szkolić się podopieczni rozmaitych akademii piłkarskich? To ponad 2 tysiące dzieci, marzących o tym, by kiedyś reprezentować swoje miasto na piłkarskich boiskach. Czy prezydent pochylił się kiedyś nad problemami jakie niesie za sobą regularne trenowanie na boiskach typu "orlik"? Doprowadza Pan do tego, że nasze miasto zamiast stać się kuźnią piłkarskich talentów, staje się malutkim przystankiem na drodze do kariery, bo żeby się rozwijać, trzeba uciec jak najdalej, by mieć normalne warunki do rozwoju. Jedyne co się Panu udało w aspekcie sportowym to zagospodarowanie jeziora Ukiel. Chapeu bas! Póki co widzieliśmy tylko pudrowanie trupa. Jupitery? Tak postawimy, bo wymagania licencyjne. Odwoływane mecze przez skandaliczną murawę, która pamięta wizytę pierwszego sekretarza? Robimy nową, za 6 milionów. Przetargi i projekty nowego stadionu? Król(Prezydent) się bawi, złotem płaci, gawiedź będzie zadowolona, że jest projekt. Jak Pan ma zamiar to wytłumaczyć mitycznemu "podatnikowi"? Środki zabrano z edukacji, czy socjalu? Jeżeli będzie Pan kontynuował swoje działania, to będziemy mieli najdroższy, a przy okazji najlepiej oświetlony trawnik w tej części Europy. Wizją nowego stadionu jesteśmy mamieni od 10 lat. Czy ratusz myśli, że z podobną cierpliwością będziemy wyczekiwać "gwiazdki z nieba" w postaci nowego inwestora? Prezydencie, fanatycy Stomilu przypominają Panu, że jedną z pańskich obietnic wyborczych w roku 2009 (!!!), była budowa nowego stadionu. Nasza dzisiejsza wizyta na meczu siatkówki, była wyrazem niezadowolenia naszego środowiska, na pańskie działania w kontekście naszego klubu. Do rozpoczęcia rundy wiosennej pozostało kilkadziesiąt godzin. W klubie nie ma prezesa, zawodników, a konta świecą pustkami, w jaki sposób Pańskie działania mają temu zapobiec? Dlaczego wyrzuca pan kolejnych inwestorów za drzwi? Czy uważa Pan, że zadłużona spółka miejska, jest obiektem marzeń każdego milionera w tym kraju? Za każdym razem odwołuje się Pan, do niegospodarności kolejnych prezesów klubu. Przypominamy Panu, że 13.05.2015 powołano spółkę akcyjną "Stomil Olsztyn", czy Prezydent Olsztyna nie pamięta, kto jest głównym akcjonariuszem klubu? Dlaczego Rada Nadzorcza olsztyńskiego klubu okazuje się pustą wydmuszką, która de facto nie robi nic? Dlaczego nie ujawniono wyników audytu zleconego przez, byłego już, prezesa Radkiewicza? Czy znajdują się w nim niewygodne dla Pana fakty? Prezydencie, dlaczego wciąż brak Panu odwagi, by spotkać się z kibicami? Czy nie potrafi Pan sobie poradzić z negatywną presją? Gdy można było się chełpić w blasku fleszy, przy okazji awansu do I ligi nie potrafił Pan sobie tego odmówić. Złożył Pan wtedy również kilka obietnic, czy je też należy przypomnieć? Unika nas Pan. Najpierw nieobecność na komisji sportu, dziś (niedziela - red.) zabrakło Pana w hali Urania, może odwiedziny na sesji Rady Miasta przyniosą skutek i w końcu stanie Pan z nami do merytorycznej debaty? Do tej pory byliśmy cierpliwi, oczekiwaliśmy w skupieniu na pozytywne wieści, bo podobno negocjacje lubią ciszę. Dziś zakończył się ten etap. Żądamy efektywnego działania, które uratuje olsztyński klub. Grupy kibicowskie Stomilu Olsztyn.
    Odpowiedz Oceń: 18 0 Zgłoś treść
  • Boczek 2019-02-25 10:01:16 79.184.*.*
    Miasto Olsztyn ma wiele wydatków a autor tekstu uważa że Stomil jest najważniejszy. Potrzeb jest mnóstwo tylko kasy za mało na wszystko. Ja bardzo bym chciał żeby był i stadion i hala, kilka ulic żeby powstało tyle za co to wszystko. Robocizna obecnie jest bardzo droga, materiały budowlane skoczyły jak szalone. Kosztorysy inwestorskie które miasto ma na stadion, halę, ul. Nowobałtycką czy przedłużenie Wilczyńskiego do Warszawskiej mają się nijak do rzeczywistości a brak jest wizji jakieś porządnego dofinansowania unijnego. Dodatkowo trzeba tyle kasy idzie na bieżące funkcjonowanie wiele instytucji. Autor pisze że prezydent realizuje tylko wizję tramwajową. No realizuje. Ulic w tym mieście nie da się poszerzyć ani inaczej przebudować - zabudowa jest zbyt zwarta, dodatkowo powstała patologia (też z winy prezydenta) że pozwolono na budowę galerii i marketu budowlanego w takiej lokalizacji - powinno się je wywalić bliżej obwodnicy. Już tego się nie da naprawić. Ludziom też nie nakaże przesiąść się do tramwaju ale znaczna część nimi jeździ i sobie chwali bo nie stoją w korkach :D
    Odpowiedz Oceń: 3 16 Zgłoś treść
  • zZz 2019-02-24 22:59:20 81.190.*.*
    W co pogrywa miasto? Dla tych którzy nie bardzo kumają jak to wygląda i mają problemy z podstawowym zestawieniem faktów...Kolejność występowania przypadkowa... Urząd miasta jest właścicielem klubu. Urząd miasta powołuje prezesów klubu. Prezesi klubu mają władzę podpisywania kontraktów i zaciągania innych zobowiązań, czyli de facto miasto podpisuje kontrakty i zaciąga zobowiązania. Miasto twierdzi, że klub nie ma szczęścia do zarządzających klubem. Przypomnę - miasto powołuje prezesów... Klub ma długi = miasto ma długi. Klub/miasto ma długi, np w Osir, Wodkan. Osir należy do miasta. Miasto ma długi w mieście, czyli u siebie. Prezydent twierdzi że konieczne będzie zrestrukturyzowanie długów...Cokolwiek to znaczy w ustach prezydenta, należy spodziewać się ewentualnej wspaniałomyślności PM, okazania jego talentu organizacyjnego oraz błyskotliwości w zakresie finansów, i np anulowania długów wobec Osir, czyli wobec samego siebie. Od kilku dni słyszy się że trwa proces szacowania wartości klubu...Czy to musi trwać np tydzień czy nie można sporządzić tego w ciągu np godziny? Co posiada klub? NIC....Stomil Olsztyn S.A nie ma nic. Ma za to wartość marketingową, podaną w postaci ekwiwalentu reklamowego/medialnego wyliczoną na kwotę ok. 6 mln zł rocznie. Może miasto to chce uwzględnić w swoich wyliczeniach? Do tej pory jakoś omijało szerokim łukiem tego typu wyliczenia. Na podstawie czego miasto chce stawiać warunki potencjalnemu inwestorowi? Jeśli samo jest na tyle niewydolne, żeby klub mógł funkcjonować (nikt nie mówi o finansowaniu kontraktów zawodników i łożeniu na to milionów złotych rocznie, a chodzi tylko o to aby stworzyć infrastrukturę by klub mógł radzić sobie sam, pozyskując inwestorów, móc prowadzić działalność w normalnych warunkach itp - to tak jakby kazać aktorom teatru Jaracza, grać spektakle w byłym kinie Awangarda...Tu się podmaluje, tam wkręci żarówkę i generalnie będzie ok...), nie odda klub temu kto jeszcze ma jakiś pomysł na jego funkcjonowanie. Niczym tak naprawdę nie ryzykuje. Wypowiedzi Pana Dąbkowskiego, szkoda nawet komentować. Facet, biznesmen, żeby gadał takie głupoty...To chyba jakiś rodzaj nowej "Nowomowy"
    Odpowiedz Oceń: 22 0 Zgłoś treść
  • Piotr Tyszkiewicz 2019-02-24 21:52:08 94.254.*.*
    Drodzy Czytelnicy, Na moim forum pojawił się osioł. Proszę nie wchodzić z nim w polemikę. Osioł nie może nikogo obrazić, ponieważ jest osłem. Brak boisk w Olsztynie powoduje, że tacy hejterzy odreagowują brak sportu na forach. Proszę wszystkich o kulturalną dyskusję! Pozdrawiam serdecznie!
    Odpowiedz Oceń: 28 0 Zgłoś treść
  • mm2 2019-02-24 20:08:07 176.221.*.*
    Miasto nie musi mieć pierwszoligowej drużyny jeśli jej zawodnicy nie potrafią grać jak pierwszoligowcy
    Odpowiedz Oceń: 4 31 Zgłoś treść
  • MAN 2019-02-24 18:29:45 81.190.*.*
    Do Aligatora albo osła jak kto woli czytaj notkę ze zrozumieniem,a jak masz problem ze zrozumieniem napisanego tekstu to się nie wypowiadaj
    Odpowiedz Oceń: 23 0 Zgłoś treść
  • Piotrek Tyszkiewicz 2019-02-24 17:30:28 188.146.*.*
    Tak, to byłem ja, dymalem swój klub na kasie, sprzedawałem mecze, a teraz wciskam swoich miernych kopaczy do drużyny. Żeby odsunąć od siebie podejrzenia jadę w swych tekstach po właścicielu klubu czyli władzach miasta. To mówiłem ja, Piotr T.
    Odpowiedz Oceń: 0 29 Zgłoś treść
  • Piotr Tyszkiewicz 2019-02-24 14:45:50 83.31.*.*
    Sz. Cz. Beegees, Osioł się nie przedstawi... Dlaczego? Bo jest osłem:))))))) Pozdrawiam serdecznie!
    Odpowiedz Oceń: 29 2 Zgłoś treść
  • Aligator 2019-02-24 13:09:55 83.9.*.*
    Panie Piotrze Tyszkiewicz, ponieważ sprawy dotyczą Stomilu proszę odpowiedzieć na poniższe pytania: 1. Szermuje Pan miłością do Stomilu jako jego wychowanek lecz, czy to Pan nie pozwał Stomilu Olsztyn o odsetki od zasadzonej dla Pana wierzytelności za to, że spóźnili się z płatnością? To niech Pan napisze o jaką chodziło kwotę? (z moim sprawdzonych informacji wynika, że była to kwota ok. 200 zł) 2. Czy to Pan był trenerem Stomilu Olsztyn w czasie, gdy Stomil spadał z hukiem z obecnej II ligi? I niech Pan nie pisze, że spowodowali to działacze, a Pan wprowadził do drużyny mnóstwo młodzieży, która spadła z ligi. To w piłce nożnej chodzi o wprowadzenie młodzieży czy o dobry wynik sportowy? 3. W nawiązaniu do poprzedniego punktu posiadam informatora, który twierdzi, że ma dowody na to, że "sprzedał" Pan m.in. mecz Stomil Olsztyn - Podbeskidzie B. B. pewnemu Panu z Bielska-Białej, dlatego że klub nie wypłacał zawodnikom i Panu wynagrodzenia a za coś trzeba żyć i choć ja w takie rewelacje nie wierzę, bo przecież Pan brzydzi się korupcją to ów mężczyzna z największą przyjemnością podzieli się wiedzą w miarę potrzeby... 4. Kim Pan jest w istocie i jakich Pan zawodników doprowadził do sukcesu (konkretnie), że pan uzurpuje sobie prawo do decydowania w jaki sposób ma wyglądać profesjonalna piłka nożna w Olsztynie? 5. Ile zawodników reprezentował albo reprezentuje Pan w Stomilu zwłaszcza za czasów Pana Radkiewicza? 6. Skąd czerpie Pan wiedzę, że audyt wykazuje zadłużenie klubu, no właśnie na jaki dzień? jaką kwotę? i co zrobił w tym względzie Pan Radkiewicz, aby poprawić sytuację klubu? 7. Co uczynił Pan dla dobra olsztyńskiej piłki nożnej, nie mylić ze swoimi własnymi korzyściami? 8. Czy posiada Pan autoryzację Polskiego Związku Piłki Nożnej na prowadzenie doszkalania czyli szkolenia piłkarskiego? 9. Czy posiada Pan uprawnienia wydane przez Sanepid i Kuratorium warmińsko-mazurskie na prowadzenie szkoleń oraz noclegowni w ramach swojego biznesu?
    Odpowiedz Oceń: 7 31 Zgłoś treść