Piotr Ikonowicz, Społeczny Rzecznik Praw Obywatelskich, interweniował w Olsztynie [WIDEO]

Piotr Ikonowicz, Społeczny Rzecznik Praw Obywatelskich, interweniował w Olsztynie [WIDEO]
Piotr Ikonowicz przed jednym z marketów na terenie Olsztyna
Fot. Społeczny Rzecznik Praw Obywatelskich / Facebook

Znany lewicowy działacz, obecnie pełniący funkcję Społecznego Rzecznika Praw Obywatelskich, Piotr Ikonowicz przyjechał do Olsztyna, aby wesprzeć pracowników jednego z supermarketów w walce z mobbingiem i o prawa pracownicze.

Jesteśmy tutaj dlatego, że źle się dzieje w tym przedsiębiorstwie. Pracownicy są źle traktowani, upokarzani, zmuszani do pracy po godzinach, a za nadgodziny im się nie płaci. Chcę, żebyście państwo usłyszeli od pracowników o warunkach pracy w tym zakładzie. Nie wytrzymali i się zwolnili – powiedział Piotr Ikonowicz.

Następnie głos zabrali byli pracownicy sklepu.

Pani kierownik ubliżała nam. Nasze godziny pracy były dziwnie ewidencjonowane, a nasze wynagrodzenia nie były do końca wypłacane, nie otrzymaliśmy całego wynagrodzenia – powiedziała jedna z kobiet.

W pracy trzeba było być przed godziną 6, a najlepiej o 5.30. Powinniśmy wychodzić o 13.30, jak zaczyna się druga zmiana, a wychodziliśmy czasami o 15 lub 16. Robiliśmy dopóki nie skończyliśmy tego, co miała zrobić pierwsza zmiana. Towar nie mógł leżeć na magazynie, musiał być w całości rozłożony na sklepie – przyznała druga była pracownica.

I dodała: – No i wszyscy bali się przychodzić do pracy. Myślę, że kierowniczka nie jest świadoma, że krzywdziła ludzi. Padały wyzwiska. Każdy chował się na sklepie. Wykonywał zadania, żeby nie spotkać Karoliny.

Za nadgodziny nie było w ogóle płacone. Mięso było sprzedawane nieświeże. Każdy miał wołać na kierowniczkę „Królowa” – przyznał mężczyzna.

Jeżeli coś jej się nie podobało, to były krzyki, wyzwiska, groźby, że zostaniemy zwolnieni. Że ona wszystko może, a my nie mamy żadnych praw – dodał drugi mężczyzna.

Następnie Piotr Ikonowicz zapytał byłych pracowników sklepu, czy nadużywają alkoholu. Wszyscy zaprzeczyli. Ikonowicz powiedział, że rozmawiał z przedstawicielem marketu, który powiedział, że byli pracownicy, którzy źle mówią o firmie, nadużywają alkoholu.

Na miejscu był także lewicowy działacz Łukasz Michnik, który postanowił w Olsztynie otworzyć biuro Społecznego Rzecznika Praw Obywatelskich.

Zgłosili się do mnie byli pracownicy, aby opowiedzieć o skandalicznych, tragicznych warunkach pracy, które panują w tej firmie. Usłyszałem wtedy naprawdę przerażające opowieści o miejscu, w którym poniżanie pracownika było na porządku dziennym, o miejscu, w którym eksploatowano pracowników obowiązkowymi nadgodzinami, za które nie dostawali pensji, gdzie ściągano ich w dni wolne do pracy, a każda rozmowa o urlopie kończyła się awanturą. Tu towar był ważniejszy od ludzi – powiedział Łukasz Michnik.

Dodał, że jest w kontakcie z 10 byłymi pracownikami. Powiedział także, że zgłosić się mogą także obecni pracownicy, jeżeli ich prawa są nadal łamane.

Martyna Morawska, prawniczka, wystosowała w tej sprawie pismo do Państwowej Inspekcji Pracy.

Występujemy z zawiadomieniem i wnioskiem o podjęcie czynności kontrolnych. W związku z licznymi naruszeniami ze strony pracodawcy, inspektor pracy zbada m.in. czy nie dochodziło po stronie pracodawcy do potrąceń niezgodnych z kodeksem pracy, czy zachowana była stawka minimalna, czy pracodawca wdrożył procedurę antymobbingową a także czy na terenie zakładu pracy były zawierane umowy cywilnoprawne zamiast umowy o pracę – przyznała Morawska.

Jeżeli inspektor stwierdzi naruszenia, wówczas PIP może nałożyć na pracodawcę mandat karny w wysokości do 2 tys. zł, natomiast jeżeli chodzi o to czy umowy cywilnoprawne były zawierane w miejsce umowy o pracę, wówczas do sądu trafi wniosek o stwierdzenie stosunku pracy.

Na razie próbujemy wywrzeć nacisk na kierownictwo firmy, żeby się opamiętało i zaczęło ludzi traktować po ludzku. Nie ukrywam, że będziemy inspirować i inicjować o powstanie komisji zakładowej związku zawodowego – dodał Ikonowicz.

Następnie zgromadzeni weszli do marketu. Piotr Ikonowicz porozmawiał z kilkoma pracownikami sklepu, którzy twierdzili, że dostają dodatkowe wynagrodzenie za nadgodziny, a z kierowniczką się dobrze współpracuje. Na koniec głos zabrał właściciel marketu.

Gdyby była sytuacja taka, że ktoś nie miał płacone za nadgodziny, miałby na to dowody, to byśmy się spotkali w sądzie, a ja bym przegrał sprawę – powiedział właściciel sklepu.

 

Jesteśmy w Olsztynie, walczymy o prawa wyzyskiwanych pracowników Intermarche

Opublikowany przez Społeczny Rzecznik Praw Obywatelskich Środa, 14 lipca 2021
Galeria

Komentarze (39)

Dodaj swój komentarz

  • Sumienie Narodu 2021-07-14 18:33:27 93.105.*.*
    Ikonowicz to ma intelekt dziecka z podstawówki, sam pełno spraw na policji i wielki mi autorytet, jak nisko kraj upadł, najpierw jakieś barany nas z Unii chcą wyprowadzić, teraz ten wazon przyjeżdża i pajacuje. Co się dzieje?
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 11
  • Majster 2021-07-14 18:24:56 80.202.*.*
    Komedia,qrwa,komedia.Wyzyskiwany pracownik ? Nie podoba sie to W.Y.P.I.E.R...C albo won po 500+ ! Osobiscie trzymam roboli po 12 godzin i niech mi ktorys pisnie ze mu sie nie podoba. Obronca ucisnionych sie qrwa znalazl,a gdzie byl jak przy korycie siedzial TOWARZYSZ IKONOWICZ ?
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 19
2147382000
2147382000