Na zdjęciach oraz w spocie reklamowym Sydney Sweeney jest niemal całkowicie naga, a jej intymne części ciała zakrywają akcesoria sportowe – np. rakieta tenisowa, piłka czy kij. Gwiazda serialu "Euphoria" nierzadko prezentuje swoje ciało w odważny sposób, ale nie tylko nagość wywołała kontrowersje.
Dyskusję wywołało głównie hasło towarzyszące kampanii, czyli "just sports" (ang. "tylko sporty" lub "po prostu sporty"). Jak twierdzi, wiele profesjonalnych zawodniczek z całego świata – reklama sprowadza ich ciężką pracę do seksualności. Głos w sprawie zabrały m.in. australijska pływaczka i czterokrotna mistrzyni olimpijska, Ariarne Titmus czy australijska mistrzyni świata w boksie, Skye Nicolson.
Kobiety sportu podkreślają, że atrakcyjność wynikająca z pracy nad własnym ciałem czy wieloletnie doskonalenie jego możliwości, nie równa się z seksualizacją zaprezentowaną w reklamie. Ich zdaniem – przekaz kampanii sprowadza kobiece sporty do ładnie wyglądających i seksownych obrazków.
Temat ten poruszyła również lekkoatletka mieszkająca obecnie w gm. Stawiguda, Natalia Bukowiecka.
- Ona nie jest sportowcem, ludzie o tym powinni wiedzieć. Taka reklama dla samego sportu nie działa korzystnie — powiedziała w rozmowie z WP Sportowe Fakty tegoroczna wicemistrzyni Europy.
Jak stwierdziła Bukowiecka, w reklamie wykorzystano cielesne atuty aktorki. Seksualizacja kobiecego ciała nie jest czymś rzadkim w kulturze czy marketingu, dlatego – jak mówiła lekkoatletka – jako odbiorcy, nie mamy na to wpływu.
Kontrowersje budzą również same reklamy zakładów bukmacherskich. To forma hazardu, która naraża na duże straty finansowe. Systemy matematyczne zakładów są skonstruowane tak, aby mechanizmy uzależniały, ale nie przynosiły zysków.
Do zarzutów odniosła się sama Sweeney. Na swoim Instargamie opublikowała serię zdjęć, na których znane zawodniczki pozowały nago. Nie zabrakło także mężczyzn w podobnych okolicznościach fotograficznych. Z kolei szef firmy, Jacob Fortinsky poinformował, że ta forma reklamy była pomysłem aktorki.
W przestrzeni znaleźli się również obrońcy Sydney Sweeney, którzy stwierdzili, że aktorka nie pokazała nic więcej, niż to, co możemy zobaczyć np. na plaży czy na basenie.







Komentarze (1)
Napisz komentarz