Ogromna niespodzianka w Olsztynie! Indykpol AZS pokonał Jastrzębski Węgiel [ZDJĘCIA]

Ogromna niespodzianka w Olsztynie! Indykpol AZS pokonał Jastrzębski Węgiel [ZDJĘCIA]
Olsztynianie, można powiedzieć, że sensacyjnie pokonali we własnej hali Jastrzębski Węgiel
Fot. Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl

Siatkarze z Jastrzębia Zdroju byli w Uranii zdecydowanym faworytem tego środowego spotkania PlusLigi. Niewiele osób spodziewało się niespodzianki, a jednak była i to sporego kalibru.

To była pierwsza konfrontacja w dwumeczu: Indykpol AZS Olsztyn - Jastrzębski Węgiel, druga czeka oba zespoły już w sobotę. Siatkarze z Olsztyna, po dobrej grze i pokonaniu u siebie 3:1 Stali Nysa, byli w dobrych nastrojach i chcieli równie dobrze zaprezentować się na tle bardzo mocnej ekipy gości. Mecz odbył się podobnie jak kilka poprzednich bez udziału publiczności, a kibice mogli go śledzić m.in. w telewizji.

- Jastrzębie przegrało ostatnio m.in. z Nysą, którą my pokonaliśmy, ale nie znaczy to, że jest, jak to niektórzy mówią, w dołku – powiedział przed meczem atakujący kortowian Damian Schulz. - W swoim ostatnim występie wygrali 3:0 ze Skrą, więc o żadnym dołku nie może być mowy. My przygotowaliśmy się do tego spotkania w dobrej atmosferze, więc może to procentować na parkiecie. W hali w Jastrzębiu jest zimą zawsze bardzo gorąco, u nas w Uranii… odwrotnie, co może okazać się naszym sprzymierzeńcem (śmiech).

Okazało się, że… procentowało, choć po pierwszym secie zapowiadało się na tęgie lanie. Po 4 minutach gry goście prowadzili 6:1, a w połowie seta po ataku Gładyra 13:7. Olsztynianie stanowili jedynie tło dla skutecznych poczynań Jastrzębskiego Węgla, razili w każdym elemencie gry. Przy prowadzeniu gości 16:10, trener Indykpolu AZS wysłał do gry czterech  siatkarzy rezerwowych. Przegrana gospodarzy różnicą 10 punktów była… najmniejszym wymiarem kary.

Set drugi w niczym nie przypominał pierwszego. Wprawdzie rywale kortowian zaczęli od 4:2 na swoją korzyść, ale po bloku Poręby zespół olsztyński wyszedł w tym spotkaniu po raz pierwszy na prowadzenie (5:4) i podjął walkę jak równy z równym. W połowie partii (po ataku Tyrielienki) akademicy prowadził już 18:13, goście wzięli się jednak do odrabiania strat i doszli swoich przeciwników (22:22). Koniec seta toczył się na przewagi, z których obronną ręką wyszedł zespół olsztyński.

Trzecia partia była początkowo bardzo wyrównana (3:2, 5:4, 9:9, 12:12). Gdy drużyna z Jastrzębia Zdroju odjechała gospodarzom na 5 oczek (18:13) wydawało się, że siatkarze miejscowi już się nie podniosą. A jednak się podnieśli (16:20, 18:20, 20:20), a set zakończył się punktową zagrywką Andringi.

W czwartym secie podopieczni trenera Daniela Castellaniego po prostu  nie dali zupełnie pograć swym rywalom. Bronili piłki nie do obrony (zwłaszcza Gruszczyński, libero Indykpolu AZS), atakowali, blokowali i zagrywali jak w transie (Schultz, Andringa, Poręba, Teriomienko, Żaliński). W tym secie to Jastrzębski Węgiel był tłem dla bardzo dobrze grającej ekipy olsztyńskiej.

- Bardzo ważny był ten trzeci set kiedy przegrywaliśmy 13:18 i potrafiliśmy się z tego podnieść - stwierdził Wojciech Żaliński. - To nas uskrzydliło i od tego momentu poczuliśmy, ze oni są w naszym zasięgu. Mało kto wierzył, że wygramy ten mecz i to za trzy punkty, a ja właśnie wtedy byłem pewny, że nie przegramy go i tak się też stało (uśmiech).

- Po srogim laniu w pierwszym secie potrafiliśmy wrócić do gry - dodał Damian Schultz. - To nas wzmocniło psychicznie i zaczęliśmy grać coraz lepiej. Zagrywka nigdy nie była naszą mocną stroną, a w tym meczu było z tym zupełnie nieźle. Popełniłem dzisiaj w tym elemencie gry kilka błędów, ale jednego czy dwa asy udało mi się zaserwować. Wszyscy zrobiliśmy dzisiaj dobra robotę.

Indykpol AZS Olsztyn - Jastrzębski Węgiel 3:1 (15:25, 27:25, 26:24, 25:16)

Indykpol AZS Olsztyn: Stępień (1), Andringa (11), Schulz (23), Teriomienko (8), Poręba (11), Żaliński (13), Gruszczyński (libero) oraz Woch, Czerwiński, Kapica (4), Droszyński, Schott

Jastrzębski Węgiel: Louati (7), Wiśniewski (11), Kampa (1), Al Hachdadi (16), Gladyr (8), Fornal (14), Popiwczak (libero) oraz Bucki (1), Gierżot (2), Tervaportti, Szymura (4), Kosok

MVP: Damian Schulz (Indykpol AZS)

Tabela PlusLigi:

1. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 19 56 57:11
2. Jastrzębski Węgiel 19 40 48:26
3. Trefl Gdańsk 19 37 43:28
4. Verva Warszawa Orlen Paliwa 19 35 44:34
5. Aluron CMC Warta Zawiercie 17 30 35:25
6. Asseco Resovia Rzeszów 17 28 36:31
7. PGE Skra Bełchatów 18 27 34:32
8. Ślepsk Malow Suwałki 18 26 32:33
9. GKS Katowice 18 26 32:36
10. Indykpol AZS Olsztyn 18 24 28:36
11. Cerrad Enea Czarni Radom 21 22 30:49
12. Cuprum Lubin 20 20 31:46
13. Stal Nysa 19 16 28:50
14. MKS Będzin 20 6 16:57

Lech Janka

Komentarze (5)

Dodaj swój komentarz

  • Dywity FAN 2021-01-21 06:57:27 188.146.*.*
    Brawo AZS!!!!!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 5 0
  • Anty PiS 2021-01-21 04:23:46 188.146.*.*
    I kogo to obchodzi? Ciapo siatka to jest niszowy Sport bardziej dla kobiet niż dla facetów
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 10
  • Piekłonaziemi 2021-01-21 00:34:14 31.60.*.*
    Kiedy Olsztynianie i Olsztynianki wyjdą na ulicę w proteście przeciw tej zgniłej rzeczywistości pisowej, Właśnie milicyjni bandyci oprócz 20 zadołkowanym , wyciągają z tłumu następnych pokojowo demonstrującym. Polskiej milicji śmierć!!!!!!??!???????!!!!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 4 6