Nowe fakty zmieniają obraz tragedii
Śledztwo dotyczące tragedii, do której doszło w niedzielę, 28 czerwca na Jeziorze Lampackim w Sorkwitach (pow. mrągowski), nabrało nowego, szokującego kierunku.
Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, Daniel Brodowski, Prokuratura Rejonowa w Mrągowie wszczął śledztwo w sprawie zabójstwa kobiety, poprzez unieruchomienie jej liną żeglarską, a następnie wrzucenie do wody, co spowodowało utonięcie.
Dramatyczne zgłoszenie i akcja ratunkowa
Przypomnijmy, że w dniu tragedii służby zostały zaalarmowane po telefonie mężczyzny, który poinformował, że zamierza odebrać sobie życie. Ratownicy odnaleźli na jeziorze dwie osoby - starszego mężczyznę i około 40-letnią kobietę - i wydobyli je z wody. [Czytaj: Tragedia w Sorkwitach. Mężczyzna zadzwonił do służb z łódki. Chwilę później on i jego córka nie żyli]
Jak wynika z najnowszego komunikatu olsztyńskiej prokuratury, mężczyzna zmarł na miejscu. Kobiecie udało się początkowo przywrócić czynności życiowe, jednak mimo wysiłków lekarzy zmarła jeszcze tego samego dnia w mrągowskim szpitalu.
Śledczy również, że ofiary były ze sobą spokrewnione (ojciec i córka).
List pożegnalny i wyniki sekcji zwłok
Najbardziej poruszające informacje dotyczą ustaleń dokonanych podczas oględzin miejsca zdarzenia. Prokuratura poinformowała, że unieruchomiona linką żeglarską kobieta była przywiązana do swojego ojca. Mężczyzna miał być dodatkowo obciążony metalowymi przedmiotami.
Przy zmarłym mężczyźnie znaleziono także list pożegnalny.
Przeprowadzone sekcje zwłok wykazały, że bezpośrednią przyczyną śmierci obojga było utonięcie.
Postępowanie jest w toku.










Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz